16 lutego na Oddziale Dziecięcym Centrum Opieki Medycznej odbyło się ciekawe spotkanie integracyjne. 19-osobowa grupa uczniów klasy II a Szkoły Podstawowej nr 11 w Jarosławiu zaprezentowała najmłodszym pacjentom inscenizację bajki Smok ze Smoczej Jamy. Scenariusz, reżyseria i projekt scenografii są dziełem nauczycielki Beaty Strączek. Samą scenografię wykonali po mistrzowsku plastycy ze wspomnianej szkoły.
- Jako główny cel obraliśmy sobie sprawienie radości chorym dzieciom - powiedziała nam Barbara Strączek. - Ponadto dostrzegłam wśród moich uczniów naturalne predyspozycje artystyczne, które postanowiłam rozwinąć poprzez stopniowe uświadamianie im znaczenia sztuki dla rozwoju osobowości oraz jako czynnika integrującego. Uważam, że z uczniami klas nauczania początkowego można dużo osiągnąć. Sztuka w każdej postaci ma również walor integrujący i humanizujący.
Podczas spotkania na Oddziale Dziecięcym COM były kwiaty dla gości i słodycze dla małych pacjentów. Należy podkreślić, że przedstawienie zaszczycili swoją obecnością: ordynator Oddziału Dziecięcego dr Władysław Potoczny, zastępca ordynatora dr Elżbieta Buniowska-Popik i siostra przełożona Teresa Froń. Spotkanie dzieci przebywających w Szpitalu ze sztuką sceniczną odbyło się dzięki życzliwości dyrektor Janiny Dańczak-Halickiej.
Przedstawienie, o którym mowa, jarosławscy uczniowie zaprezentowali także pensjonariuszom Domu Pomocy Społecznej w Pełkiniach, wśród których obecny był m.in. dyrektor ośrodka Kazimierz Chudy.
„Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (gr. kath’ hyperbolēn hodon, drogę ponad wszelką miarę). Po długim wykładzie o charyzmatach Paweł zmienia płaszczyznę, zamiast dodawać kolejny dar do listy. Hymn o miłości otwiera seria zdań warunkowych o bezlitosnej logice. Języki ludzi i aniołów, proroctwo, wszelka wiedza, wiara przenosząca góry, rozdanie całego majątku, wydanie własnego ciała. Wszystko to bez miłości jest „niczym” i „nic mi nie pomoże”. Największe dzieła, także religijne, mogą być puste w środku.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
- Będąc w tylickim sanktuarium, mamy przywilej zwyciężania w imię Maryi nad naszymi słabościami, grzechami – powiedział bp Andrzej Jeż.
W niedzielę 13 września w Tyliczu uroczyście świętowano 10. rocznicę podniesienia Kościoła Imienia Maryi do godności Sanktuarium Matki Bożej Tylickiej – Opiekunki Rodzin i Uzdrowienia Chorych. W wydarzeniu uczestniczył bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej. Jak zauważył pasterz Kościoła tarnowskiego: - Matka Boża zatrzymała się tutaj na stałe i od przeszło 400 lat – a więc od momentu przybycia do Tylicza Jej cudownego wizerunku – udziela obficie swoich łask.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.