Zdaniem niektórych myślicieli, ekspertów itp., wojna Zachodu (USA) z Chinami już trwa, a jej przejście w fazę gorącego militarnego starcia to tylko kwestia czasu. U źródeł konfliktu – co pokazał w książce Chińskie metamorfozy z podtytułem Cywilizacja konfucjańska a cywilizacja zachodnia zmarły niedawno prof. Krzysztof Gawlikowski – leżą głębokie różnice w mentalności i zachowaniach ludzi obydwu cywilizacji, często zupełnie nieuświadomione, sprzyjające nieporozumieniom. Ten wybitny sinolog przekonywał jednak, że rozbieżności, różnice są do pokonania. A początkiem tego powinno być nie umniejszanie różnic, niwelowanie, dążenie do podporządkowania rywala, lecz dostrzeganie ich – szanowanie, akceptowanie i zrozumienie.
Inny miłośnik Chin – dr Benedict Rogers, reporter i publicysta, który całymi latami z bliska obserwował cywilizację chińskiego komunizmu i jej skutki (w efekcie ma zakaz wjazdu do ChRL), nie ma takich złudzeń. Wydaje się, że to, co się dzieje w Chinach – z zamordyzmem, represjami i zbrodniami wobec Tybetańczyków i Ujgurów, zagrożeniem dla Tajwanu – to tylko wstępny etap. Chińscy komuniści mają ochotę na panowanie nad światem. Skutkiem tego będzie drastyczne ograniczenie wolności, demokracji, rządów prawa. Dobrym początkiem – podpowiada Rogers – byłoby usunięcie chińskich firm z sektorów ważnych dla bezpieczeństwa państw.
Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
Uroczystym poświęceniem i przecięciem wstęgi zainaugurowano działalność Ośrodka Rehabilitacyjno-Szkoleniowego im. bł. Rodziny Ulmów w Ostrowcu Świętokrzyskim. Nowa placówka ma służyć osobom potrzebującym rehabilitacji, wsparcia i integracji społecznej.
W wydarzeniu uczestniczyli biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Artur Łakomiec, starosta ostrowiecki Agnieszka Rogalińska, ks. Paweł Anioł – dyrektor Domu Ulgi w Cierpieniu im. Jana Pawła II, przedstawiciele Akcji Katolickiej Diecezji Sandomierskiej z asystentem kościelnym ks. Tomaszem Zychem oraz prezes Bożeną Kapuściak, a także księża z ostrowieckich parafii, podopieczni placówki, zaproszeni goście i mieszkańcy miasta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.