Droga Pani Aleksandro, Odmawiając Różaniec i myśląc o Janie Pawle II, nie mogę przestać się dziwić, że tak niewiele słyszę - prawie nic - w kwestii papieskiej nauki społecznej. A przecież olbrzymią część swojego ziemskiego życia przeznaczył on na pisanie encyklik. Wiele miejsca poświęcił w nich sprawom życia społecznego, choćby encyklikę „Laborem exercens” (O pracy ludzkiej). Jeżeli przeciętny polski katolik sam, z różnych przyczyn, nie sięga po te papieskie dzieła, to w tym miejscu mam ogromny apel do naszych duszpasterzy. Jako godni reprezentanci Chrystusa rozwijajcie społeczną myśl Jana Pawła II w swoich katechezach i niedzielnych kazaniach. My, wierni, znamy już jego biografię i wiemy, że był Wielki. Na pytanie: „Jak żyć?” odpowiedź możemy znaleźć tylko w Ewangelii i w danym nam przez Ojca Niebieskiego na nasze obecne, trudne czasy nauczaniu Jana Pawła II. Ewa z Wrocławia
Jak żyć? - to pytanie retoryczne. Katolik wie, jak to robić - teoretycznie. Trzeba słuchać Słowa Bożego i stosować się do niego. Własne, ludzkie, pomysły przeważnie kończą się na błędnych ścieżkach. Co wtedy robić? Trzeba zawracać.
Jest taki reporterski program w telewizji o różnych biedach ludzkich. Niektóre są naprawdę straszne. Jakieś takie zagmatwane, okrutne, tragiczne. Czy jednak zwrócili Państwo uwagę, że przeważnie nie ma w tych wydarzeniach żadnego odniesienia do Boga? Że te nieszczęścia często przydarzają się ludziom, którzy tak skomplikowali swoje życie, że dla Jezusa nie było już w nim miejsca? Nie chcę tu, oczywiście, ani nikogo oskarżać, ani na nikogo wskazywać. Tylko pobudzić do refleksji. I czynię to nie bez powodu. Bo sama mam wiele doświadczeń życiowych, które dały mi wiele do myślenia.
Wystarczy wyobrazić sobie, jaka by była ziemia, gdyby ludzie ją zamieszkujący respektowali dziesięć Bożych przykazań. Tylko tyle.
Profanacji szopki ustawionej na bolesławieckim rynku dokonano w nocy z piątku na sobotę 19/20 grudnia - informuje portal istotne.pl.
Mieszkańcy przechodzący przez rynek w nocy chcieli zajrzeć do przygotowanej na okres świąteczny, tradycyjnej szopki bożonarodzeniowej, w której ustawiono figury Matki Bożej, św. Józefa i Trzech Króli, a w żłobku położono lalkę symbolizującą Dzieciątko Jezus.
Ustalenie daty obchodów uroczystości Objawienia Pańskiego nie dokonało się przypadkowo. Choć nie została wskazana przez Pismo Święte, to posiada symbolikę opartą na tekstach biblijnych
Zanim przejdziemy do omówienia symboliki kryjącej się pod datą dzienną 6 stycznia, należy najpierw wyjaśnić nazwę uroczystości, którą wówczas obchodzi Kościół. Ta najbardziej rozpowszechniona wśród wiernych w Polsce to święto Trzech Króli. Z kolei w polskiej edycji ksiąg liturgicznych figuruje określenie Objawienie Pańskie. Natomiast w księgach łacińskich i w całej tradycji chrześcijańskiej od początku funkcjonuje nazwa Epifania, pochodząca z języka greckiego (epifaneia), która oznacza „objawienie”, „ukazanie się”. Chodzi o objawienie się Jezusa Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego jako Zbawiciela świata. Nazwą „epifania” określano narodzenie Jezusa, Jego chrzest w Jordanie i dokonanie pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskiej. Taką treść miało pierwotne święto Epifanii, które powstało ok. 330 r. w Betlejem. Obejmowało ono początkowe tajemnice zbawienia, o których informują nas pierwsze rozdziały Ewangelii ze skupieniem się na tajemnicy narodzenia Chrystusa. Epifania ulegała ewolucji wraz z jej rozszerzaniem się poza Palestynę. Na Wschodzie stanie się pamiątką chrztu Jezusa w Jordanie, a na Zachodzie będzie stanowić obchód trzech cudownych wydarzeń (tria miracula) stanowiących początkowe objawienia chwały Bożej Zbawiciela: pokłon Mędrców ze Wschodu, chrzest w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej, przy czym z czasem hołd magów rozumiany jako objawienie się Chrystusa poganom zdominuje niemal wyłącznie łacińską celebrację Epifanii. W ludowej świadomości stanie się ona zatem świętem Trzech Króli ze względu utożsamienie mędrców z królami na podstawie niektórych biblijnych tekstów prorockich, a ich liczba zostanie ustalona w związku z trzema darami, jakimi zostało obdarowane Dzieciątko Jezus. Te różnice między Wschodem a Zachodem nie przekreślają jednak faktu, że istotną tematyką tego obchodu liturgicznego pozostaje objawienie się Boga w Chrystusie.
Fundament średniowiecznego baldachimu nad nagrobkiem Władysława Łokietka oraz fundament ołtarza św. Wojciecha, a także nieznany pochówek i sporo pozostałości kości znaleziono podczas prac związanych z remontem posadzki w katedrze na Wawelu w Krakowie.
Jak poinformował Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, który wspierał remont posadzki katedry wawelskiej ze środków Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, prace prowadzone były w latach 2023-2025. Stały się one konieczne z powodu pofałdowania posadzki naw bocznych, zdradzającego obecność zapadlisk i pustych przestrzeni, a także skutki nie zawsze fortunnych napraw z ubiegłych stuleci.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.