Boże Narodzenie to czas specjalny, czas oczekiwania i czas wielkiej radości. To jakby przebudzenie ze snu, przypomnienie miłości i potrzeby dawania, powrót do źródeł chrześcijaństwa. W tę niezwykłą świętą noc Bożego Narodzenia wkrada się wspaniały dar rozpoczynającego się życia i jego wielkiej tajemnicy.
To, co łączy nas w te święta, to powrót do rzeczy najprostszych, wobec których wszyscy są równi, ufni, tęskniący za miłością - tą najbliższą, z domów rodzinnych, która każe podawać ręce, żeby w nas moc nie truchlała, ogień nie krzepł, blask nie zagasał. To powrót do wiary i tradycji, powrót do najpiękniejszych wspomnień naszego dzieciństwa, m.in. do polskich kolęd!
Z takim też zamysłem została przygotowana niniejsza płyta, aby święta z kolędą były właśnie tym spełnieniem tęsknot za czasem radości wyniesionej z atmosfery naszych rodzinnych domów, ciepłych Wigilii z opłatkiem i choinką, uroczystych Pasterek…
Jednakże ważnym jej aspektem jest indywidualne, wręcz osobiste spojrzenie autorów na kolędę, której artystyczny wyraz nadaje kontakt z różnymi gatunkami muzyki przy jednoczesnym nawiązaniu do tradycji.
To wspaniała, nastrojowa uczta dla duszy, w wykonaniu wspaniałych solistów, muzyków oraz towarzyszącego im chóru. Nastrój prezentowanych kolęd pozostaje bliski i znajomy, a zarazem nieco odmienny - w nowym opracowaniu, którego autorem jest Jerzy Cembrzyński, kontrabasista, solista Filharmonii Narodowej, założyciel zespołu „Con Passione”.
Wydawcą płyty jest Fundacja Mecenat Sztuki. Znakomici soliści, którzy zostali zaproszeni do udziału w projekcie, to: Justyna Reczeniedi - sopranistka, solistka Warszawskiej Opery Kameralnej, ostatnia uczennica Bogny Sokorskiej; Krystian Adam Krzeszowiak - tenor występujący w wielu filharmoniach, teatrach polskich i zagranicznych, m.in. w Teatro alla Scala w Mediolanie, Teatro La Fenice w Wenecji; Alina Mleczko - saksofonistka, pierwsza kobieta, która ukończyła klasę saksofonu na Akademii Muzycznej w Warszawie. W nagraniu płyty wzięły też udział zespoły „Con Passione” i „Ars Chori”.
Trio „Con Passione” istnieje od 2001 r. Koncertuje na wielu scenach, m.in. w Filharmonii Narodowej i w Studiu Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego w Warszawie. Zespół tworzą: Kamila Szalińska-Bałwas - skrzypce, Michał Pindakiewicz - gitara, Jerzy Cembrzyński - kontrabas, gościnnie z zespołem występuje Joanna Gatniejewska - flet.
Zespół Wokalny „Ars Chori” pod dyrekcją Zbigniewa Tupczyńskiego jest grupą kilkunastu osób pasjonujących się sztuką śpiewania.
Na płycie w szczególny sposób została potraktowana nowa kolęda „Witaj, Królu” do słów o. Leona Zdzisława Pokorskiego, franciszkanina i poety z Prowincji Matki Bożej Anielskiej. Wyróżnia ją wyjątkowo radosny klimat, współczesne odniesienia oraz zawarte w niej przesłanie...
Płyta pojawiła się w sprzedaży w połowie listopada 2011 r. Koncert promocyjny będzie miał miejsce 6 stycznia 2012 r.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Łukasz pokazuje Kościół w przeddzień Pięćdziesiątnicy i jest to obraz o zdumiewającej gęstości. Jedenastu wymienionych z imienia, „niewiasty”, Maryja, Matka Jezusa, i bracia Jego, w sali na górze, „trwali jednomyślnie na modlitwie”. Greckie homothymadon, jednomyślnie, jednym sercem, jest jednym z ulubionych słów Dziejów i opisuje wspólnotę, która oddycha razem. Imiesłów proskarterountes, trwali wytrwale, mówi o modlitwie jako o stanie. Kościół rodzi się z wieczernika modlitwy. Obecność Maryi jest tu wymieniona po raz ostatni w Nowym Testamencie, i miejsce tej ostatniej wzmianki jest znaczące. Pośrodku modlącego się Kościoła, w oczekiwaniu na Ducha. Ta, która poczęła z Ducha Świętego w Nazarecie, czuwa teraz przy poczęciu Kościoła z tego samego Ducha. Ojcowie lubili tę symetrię dwóch zwiastowań, nad Nią i nad Kościołem. Maryja niczemu w wieczerniku nie przewodniczy, a wszystko podtrzymuje. Jest pamięcią wydarzeń Jezusa pośród tych, którzy będą o Nim świadczyć. Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej, ustanowione po bitwie pod Lepanto (1571), wskazuje właśnie na ten wieczernikowy wzór. Różaniec jest modlitwą trwania, powtarzalną jak oddech, maryjną w formie, chrystologiczną w treści, bo jego rytm nosi tajemnice życia Jezusa. Kto odmawia różaniec, robi dokładnie to, co Kościół w sali na górze. Trwa jednomyślnie na modlitwie „razem z Maryją, Matką Jezusa”, czekając na Ducha, który wciąż przychodzi.
Zastępca burmistrza Boguszowa-Gorc Paweł Sosialuk wręczył bp. Markowi Mendykowi kopię popiersia-relikwiarza św. Wojciecha.
Ostatnie słowo w historii świata, ale też w historii naszego osobistego życia, nie należy do zła, grzechu i śmierci. Ostatnie słowo należy do miłosierdzia – podkreślił bp Marek Mendyk w Starym Lesieńcu.
W niewielkim kościele wierni po raz kolejny zgromadzili się przy relikwiach św. Faustyny Kowalskiej. Uroczysta Eucharystia sprawowana 5 października w kościele filialnym św. Barbary w Starym Lesieńcu, należącym do parafii Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach, była częścią Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej. Mszy świętej przewodniczył bp Marek Mendyk, który po raz pierwszy jako biskup świdnicki odwiedził tę świątynię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.