Biskupi polscy odbywali swoje doroczne rekolekcje na Jasnej Górze w dniach 21-24 listopada. W modlitewnym skupieniu uczestniczyło 98 hierarchów: kardynałów, arcybiskupów i biskupów, na czele z prymasem Polski abp. Józefem Kowalczykiem. - Jest to dla mnie niepowtarzalny i jedyny czas w ciągu całego roku - mówił biskup łowicki Andrzej Dziuba. - Bywam często na Jasnej Górze, przewodnicząc pielgrzymkom, ale ten czas rekolekcyjny to jest jakby czas oddany tylko Bogu i sobie samemu.
- Zebraliśmy się z całym Episkopatem u stóp Matki Bożej, naszej Królowej, aby naładować się mocą Ducha Świętego - powiedział biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak. - Ten czas refleksji jest bardzo potrzebny każdemu z nas. W toku tylu zajęć, różnego rodzaju obowiązków, różnych spraw potrzeba człowiekowi chwili, aby móc sam na sam stanąć przed Panem Bogiem, wsłuchać się w to, co ma do powiedzenia, a w sposób szczególny w tym miejscu, z którego Maryja nam króluje.
Nauki rekolekcyjne głosił ks. dr Krzysztof Wons, salwatorianin, dyrektor Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie i redaktor naczelny „Zeszytów Formacji Duchowej”. Biskupi w czasie rekolekcji mieszkali w Domu Pielgrzyma i tam słuchali nauk rekolekcyjnych. W Kaplicy Matki Bożej gromadzili się na sprawowaniu Eucharystii.
„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.
Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.
Podziel się cytatem
Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?
Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.