Cóż takiego w rzeczywistości stoi u źródeł przewrotów w Tunezji, Egipcie czy tam, gdzie walka jeszcze trwa, a dotychczasowy dyktator trzyma się całkiem nieźle? Ciekawą tezę stawia na łamach serwisu „Real Clear Religion” Philip Jenkins. Zdaniem tego nauczyciela akademickiego z Pensylwanii, u fundamentów przemian w wyżej wymienionych państwach stoi zmiana modelu rodziny i statusu społecznego kobiety, który w tych państwach jest obecnie inny niż u sąsiadów z Bliskiego Wschodu.
Zdaniem Jenkinsa, Zachód rzadko zauważa, że w wielu muzułmańskich krajach zachodzą identyczne procesy społeczne jak w cywilizacji zachodniej. Wykładowca podaje przykład demografii. W Algierii np. od lat 70. XX wieku stopień rozrodczości spadł do poziomu 1,75. Niewiele lepiej pod tym względem jest w Egipcie, Tunezji czy Libii. W powszechnym przekonaniu rodziny muzułmańskie charakteryzują się dużą dzietnością. W przypadku wielu krajów to jednak mit, a wskaźnik rozrodczości jest porównywalny z krajami europejskimi. Muzułmanie przejmują więc wzorce kulturowe z Zachodu. Mniejsza liczba dzieci w rodzinach - zdaniem Jenkinsa - sprzyja też sekularyzacji, gdyż rodzice mają rzadszy kontakt z Kościołem.
Papież dedykuje sobotni koncert bożonarodzeniowy w Kaplicy Sykstyńskiej „dzieciom, które w wielu częściach świata przeżyły te Święta Bożego Narodzenia bez świateł, bez muzyki, bez nawet tego, co konieczne do zachowania ludzkiej godności, i bez pokoju”.
Podczas koncertu kolęd, który miał miejsce w sobotę 3 stycznia Papież podkreślił, że na całym świecie, w każdym języku i narodzie, Wydarzenie Betlejemskie jest celebrowane muzyką i pieśnią.
Religia odgrywa kluczową rolę w budowaniu pokoju - podkreśla kardynał z Mjanmy
Choć nadzieja jest zachwiana przez wojnę, terroryzm i nierówności, pokój pozostaje niezaprzeczalną potrzebą ludzkości – powiedział kardynał Charles Maung Bo, arcybiskup Yangon i przewodniczący Konferencji Episkopatu Mjanmy, w swoim przesłaniu, cytowany przez Vatican News.
W kontekście konfliktów w swoim kraju oraz wojny na całym świecie kardynał Bo ponownie podkreślił:
Społeczeństwa zachodnie, jeśli chcą przetrwać muszą pilnie zrozumieć prawdziwą naturę islamu - przestrzega w wywiadzie udzielonym Edwardowi Petnitnowi z National Catholic Register Sabatina James. Ta urodzona w Pakistanie w rodzinie muzułmańskiej autorka w ubiegłym roku opublikowała nową książkę The Price of Love: The Fate of a Woman — and a Warning to the West (Cena miłości: los kobiety — i ostrzeżenie dla Zachodu), w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z przymusowym małżeństwem, a następnie przemocą i prześladowaniami za konwersję z islamu na katolicyzm.
Edward Pentin, National Catholic Register: Pani James, w przeszłości pisała Pani o swojej traumatycznej drodze od islamu do chrześcijaństwa, przymusowym małżeństwie i zderzeniu islamskiego prawa z zachodnimi normami kulturowymi. Co skłoniło Panią do napisania tej nowej książki?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.