Wakacje nie zwalniają nas od savoir-vivre’u. Może mało jest w ich trakcie zachowań etykietalnych, mniej bon tonu i elegancji, bo wszystko jest bardziej swobodne i nieoficjalne, ale za to więcej sytuacji, w których trzeba myśleć o innych, w których ma się szansę realizować przykazanie miłości bliźniego, wyznaczającego przecież istotę savoir-vivre’u.
Na wakacje jedziemy odpocząć, ale musimy pamiętać, że spotkamy innych, którzy też chcą odpocząć. Nie wolno nam zatem zakłócać ich wypoczynku.
Po pierwsze, zachowujmy się tak, by inni nas nie słyszeli. Możemy mówić głośno i krzyczeć, śpiewać, mogą to robić nasze dzieci - tylko wtedy, gdy innych nie ma w pobliżu. Inni mogą pragnąć ciszy, chcieć spać czy drzemać o najróżniejszych porach i musimy to brać pod uwagę. Gdy więc np. nasze dzieci chcą się wykrzyczeć, zaprowadźmy je tam, gdzie mogą to zrobić bez szkody dla innych. Gdy chcemy śpiewać przy ognisku, rozpalmy je w oddaleniu od zabudowań, od miejsc, gdzie wypoczywają inni.
Po drugie, zachowujmy się tak, by nie sprawiać innym przykrości. Nie chlapmy się wodą i nie wbiegajmy do niej, gdy inni są blisko. Nie biegajmy po piasku i w pobliżu innych nie grajmy w piłkę, która może kogoś uderzyć w głowę. Nie pozwalajmy na to naszym dzieciom.
Po trzecie, zachowujmy się tak, by wypoczynek tych, którzy będą wypoczywać po nas, nie był z naszej winy gorszej jakości. Nie śmiećmy zatem, niczego nie niszczmy i nie brudźmy.
Po czwarte, pamiętajmy o tych, którzy nie są na wakacjach, którzy mieszkają lub pracują w miejscu naszego wypoczynku. Nie zakłócajmy im spokoju, nie utrudniajmy życia, nie przysparzajmy im pracy ani nie niszczmy jej owoców. Nie przechodźmy zatem na przełaj przez nieskoszone łąki, nie pozwalajmy dzieciom wbiegać w zboże, nie straszmy zwierząt domowych itp.
Ks. José Antonio Plancarte y Labastida, meksykański kapłan żyjący w XIX w., który troszczył się o formację duchowieństwa i promował integralną edukację skoncentrowaną na osobie, pozostawił dziedzictwo, które również dziś pomaga stawiać czoła wyzwaniom społeczeństwa dotkniętego kryzysem człowieczeństwa i edukacji.
Świętość nigdy nie pozostaje zamknięta w życiu prywatnym człowieka. Gdy rodzi się z głębokiej jedności z Bogiem, staje się służbą, zaangażowaniem i konkretną odpowiedzią na potrzeby ludzkości. W wywiadzie dla mediów watykańskich postulatorka procesu beatyfikacyjnego Czcigodnego Sługi Bożego ks. José Antonio Plancarte y Labastidy, s. Lucía Margarita Bañuelos Yañez z Instytutu Sióstr Maryi Niepokalanej z Guadalupe, opowiada o meksykańskim kapłanie żyjącym w XIX w., który potrafił odczytać wyzwania swoich czasów i odpowiedzieć na nie w duchu Ewangelii poprzez intensywną działalność duszpasterską, edukacyjną i społeczną.
W dzisiejszej katechezie pragnę pokrótce przypomnieć życie świętego Proboszcza z Ars, podkreślając niektóre jego charakterystyczne cechy, które mogą stanowić wzór również dla kapłanów naszych czasów, z pewnością różnych od tych, w których on żył, jednak pod wieloma względami naznaczonych tymi samymi podstawowymi wyzwaniami ludzkimi i duchowymi.
O drugiej nad ranem 4 sierpnia 1859 r. Jan Maria Vianney, po zakończeniu swego życia ziemskiego, udał się na spotkanie z Ojcem Niebieskim, aby otrzymać jako dziedzictwo królestwo przygotowane już od stworzenia świata tym, którzy wiernie wypełniają Jego naukę (por. Mt 25,34). Jakże wielkie święto musiało być w niebie w chwili wejścia do niego tak gorliwego kapłana! Jakże wspaniałe przyjęcie musiała mu zgotować wielka rzesza synów pojednanych z Ojcem za pośrednictwem jego pracy proboszcza i spowiednika! Z okazji tej rocznicy ogłosiłem Rok Kapłański, którego tematem jest, jak wiadomo: „Wierność Chrystusa, wierność kapłana”. Od świętości zależy wiarygodność świadectwa i w ostateczności sama skuteczność misji każdego kapłana.
Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta
Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.
W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.