Sytuacja w Orisie, indyjskim stanie, w którym po 20 sierpnia hinduscy fundamentaliści urządzili rzeź chrześcijan, nadal jest daleka od normalności. Uspokajające komunikaty władz mijają się z prawdą. Podobnie jak oficjalna liczba zamordowanych chrześcijan - 31. Serwis „AsiaNews” dotarł do informacji, które mówią o 500 zabitych. O skali masakry mówił anonimowo przedstawiciel lokalnego rządu. Boi się ujawnić nazwisko, aby nie stać się kolejną ofiarą fundamentalistów. Potwierdza on, że sam był świadkiem 200 kremacji.
To jeszcze nie wszystko. Rząd oficjalnie zapewnia, że uchodźcy mają zapewnione bezpieczne schronienie w specjalnie stworzonych obozach. Rząd gwarantuje im dach nad głową, pomoc lekarską, żywność, a dzieciom możliwość edukacji - chwalą się politycy. Niezależni obserwatorzy podważają jednak te deklaracje. Po zwizytowaniu kilku obozów stwierdzili, że brakuje w nich żywności, lekarza nikt nie widział, a kobiety w stanie błogosławionym są pozostawione same sobie.
Mimo że rząd w Delhi wysłał do tego regionu siły porządkowe, chrześcijanie nadal żyją w strachu. Hinduskie bojówki nachodzą ich i zmuszają do porzucania swojej wiary, grożąc śmiercią.
Dwie organizacje, które niemal oficjalnie zorganizowały krwawe pogromy, nadal są uznawane przez rząd centralny mimo nawoływań do ich delegalizacji.
Punktem zwrotnym stała się dla mnie najnowsza książka prokuratora Andrzeja Witkowskiego „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”, właśnie wchodząca na rynek. Dlatego zapraszam do lektury czteroczęściowego cyklu moich wywiadów z prokuratorem na portalu niedziela.pl.
Wiem, że ten tekst i moje wywiady z prokuratorem Andrzejem Witkowskim wywołają sprzeciw. Milczenie byłoby wygodniejsze, ale po trzydziestu latach badań nie mam już prawa wybierać wygody ani powtarzać wersji, która coraz gorzej znosi konfrontację z faktami.
Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.
Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?
Wasza misja jest specyficzna, ale nie wyłączna - powiedział 19 stycznia papież Leon XIV przyjmując na audiencji władze Drogi Neokatechumenalnej. Dodał, że jej szczególny charyzmat „przynosi owoce jedynie w komunii z innymi darami” Ducha Świętego, obecnymi w życiu Kościoła.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.