Reklama

W 70. rocznicę śmierci

Karol Rostworowski - mistrz dramatu

Niedziela Ogólnopolska 5/2008, str. 40

Karol Hubert Rostworowski
Archiwum autora

Karol Hubert Rostworowski<br>Archiwum autora

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W lutym br. przypada 70. rocznica śmierci Karola Huberta Rostworowskiego, wybitnego dramaturga i poety, który po Stanisławie Wyspiańskim odziedziczył berło królewskiej poezji dramatycznej.
Pochodził ze znanej małopolskiej rodziny ziemiańskiej z podkrakowskiej Rybnej, gdzie urodził się 3 listopada 1877 r. Ukończył gimnazjum w Krakowie i szkołę rolniczą w Czernichowie. Studiował rolnictwo na Uniwersytecie w Halle, muzykę - w Lipsku i filozofię - w Berlinie. Z biegiem czasu osiadł w Krakowie i z tym miastem związał swoje dalsze życie.
Karierę twórczą rozpoczął od zbiorów poezji pt. „Tandeta” i „Zygzaki”. Jako dramaturg zaprezentował się krakowskiej publiczności dwiema nieudanymi sztukami: „Pod górę” i „Echo”, ale Ludwik Solski zachęcał młodego pisarza do kolejnych prób w tej dziedzinie.
W 1913 r. przedstawił widzom „Judasza z Kariothu”, prosząc Solskiego, by to on zagrał główną rolę. Publiczność przyjęła z entuzjazmem to dzieło, a autor stał się popularny. W tej sztuce interesuje Rostworowskiego nie tyle sam fakt zdrady Judasza, ile jego przyczyny.
Wydany po czterech latach „Kajus Cezar Kaligula” wykazuje dalsze pogłębienie u Rostworowskiego talentu i wyostrzenie nerwu scenicznego.
Bóg, sumienie i Ojczyzna były wątkami dominującymi w jego dziełach, były nimi też miłość człowieka i penetracja najgłębszych tajników duszy ludzkiej.
Swój niepokój Rostworowski udokumentował w wielu dramatach, m.in. w „Niespodziance”, „Przeprowadzce”, „U mety”, „Strasznych dzieciach”, „Zmartwychwstaniu”, „Antychryście” i innych.
Pełnię artystycznej grozy osiągnął w sztuce „Miłosierdzie”. Wzgardzone przez współczesne samolubstwo, okrucieństwo, Boże miłosierdzie nie chce być przyjmowane przez ludzi egoistycznych, bez serca, rozluźnionych moralnie. Dlatego wciąż powtarza się tragedia Golgoty.
Głębokim dramatem Rostworowskiego jest „Niespodzianka”, ukazująca tragedię chłopskiej rodziny Szybałów, którzy mordują wędrowca z Ameryki z chęci zagarnięcia jego dolarów, nie wiedzący o tym, że to ich własny syn.
Rostworowski, jako jedyny dramaturg, zdobył sobie w okresie międzywojennym opinię koryfeusza teatru katolickiego, a niektórzy nazwali go nawet chrześcijańskim Sofoklesem.
Na świecie są różni ludzie, jedni swych ideałów i wiary nie zmieniają do końca życia, inni rodzą się dwa i więcej razy - to ci, którzy się od Boga oddalili i do Niego wracali. Tak było i w życiu Karola Rostworowskiego, co sam publicznie wyznał podczas jednej z prelekcji na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Powiedział zebranym, że przez 16 lat nie praktykował, że przez dzieła Kanta i Wundta doszedł do wielkiej czarnej kropki, gdzie stanęła jego myśl religijna i już dalej ruszyć nie zdołała. Jednak przez te 16 lat czuł w sobie głód i pragnienie Boga.
W pewnym momencie dokonała się w nim Boża tajemnica nawrócenia, poczuł, że Chrystus puka do jego serca, że go szuka, że szuka go nieustannie. Szedł do Prawdy powoli, krok po kroku, walczył o Prawdę, nawracał się, aż przyszedł dzień, gdy na kolanach zawołał: „Dokąd pójdziemy, Panie, Ty słowa żywota masz”.
Żona pisarza - Róża Rostworowska w wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Powszechnemu” (nr 45/1977) wspominała: „Powrót Karola do wiary (choć mnie się wydaje, że nie utracił jej nigdy całkowicie) przypada chyba głównie na okres pisania «Judasza». Myślę, że nie przyszedł nagle w jakimś olśnieniu prawdą Bożą, ale był powolnym wychodzeniem na światło z ciemności tunelu”.
O swym przeobrażaniu się nie mówił nikomu, jakby chciał Bogu dochować tajemnicy. Lgnął już od tej chwili do Niego - świadczył o tym jego mszalik modlitewny, który prawie sczytał w żarze modlitwy, tak że kartki ledwo się trzymały. Czcił Chrystusa nade wszystko, więc bał się, czy nie dopuści się profanacji, jeśli poprosi, by mu w chorobie przynoszono Komunię św. do domu. W każdą sobotę posilał się Chlebem Eucharystycznym, i dzień ten stawał się dla niego najpiękniejszym dniem życia.
Zmarł 4 lutego 1938 r. po gwałtownym krwotoku z płuc. Zgodnie z jego życzeniem, trumnę wieziono na cmentarz Salwatorski na zwykłym chłopskim wozie, a temu żałobnemu konduktowi wtórowały dźwięki wszystkich krakowskich dzwonów.
Powojenna Polska zapomniała o Karolu Rostworowskim, nie pasował treścią swych utworów do rzeczywistości dziejowej tamtych lat. Trafność jego słów, tak celnych, jak u Dantego czy Dostojewskiego, nie podobała się władzy komunistycznej. Dopiero w 1991 r. stwierdzono w „Zarysie historii literatury”, że „na wyżynie Wyspiańskiego stanął jeden tylko samodzielny kontynuator jego teatru: Karol Hubert Rostworowski”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Służby wkroczyły do domu prezydenta Nawrockiego! "Wyważono drzwi"

2026-05-23 22:20

[ TEMATY ]

służby

Karol Nawrocki

wkroczyły

dom prezydenta

Adobe Stock

Służby wtargnęły do rodzinnego domu Prezydenta RP w Gdańsku. Pod nieobecność domowników wyważyły drzwi i weszły do mieszkania - poinformował Rafał Leśkiewicz rzecznik prezydenta Nawrockiego.

Podziel się cytatem - podał we wpisie na platformie X.com rzecznik prezydenta. Jak dodał od kilkunastu dni służby są paraliżowane przez fałszywe zgłoszenia uderzające w dziennikarzy oraz osoby publiczne związane z prawicą:
CZYTAJ DALEJ

Profanacja na Podkarpaciu. Pijany mężczyzna przypalał obraz Matki Bożej

2026-05-23 14:30

Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Krośnie/fb/krosno112

Zniszczony wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Zniszczony wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Do groźnego incydentu doszło w piątek 22 maja w Krośnie na Podkarpaciu. Nieznany mężczyzna próbował podpalić przykościelną kaplicę oraz zniszczyć wizerunek Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Podziel się cytatem - poinformowało Polskie Radio Rzeszów w likwidacji.
CZYTAJ DALEJ

Powstaje nowe sanktuarium w Polsce. "Na Mszę przychodziło może pięć osób. Teraz jest nawet tysiąc"

2026-05-24 08:19

[ TEMATY ]

Najświętsze Serce Pana Jezusa

nowe sanktuarium

Milejczyce

pięć osób

nawet tysiąc

Dobry Pasterz

Parafia pw. Św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach

W Milejczycach powstanie sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza

W Milejczycach powstanie sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza

12 czerwca kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie podniesiony do rangi diecezjalnego sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Watykańskim Vatican News bp Piotr Sawczuk, będzie to miejsce otwarte dla wszystkich — nie tylko katolików, ale każdego człowieka poszukującego Boga, prawdy i nadziei.

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 12 czerwca o godz. 18 kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milejczycach zostanie ogłoszony diecezjalnym sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Przygotowaniem do tego wydarzenia była konferencja naukowa „Serce Jezusa Dobrego Pasterza”, która miała miejsce 21 maja w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Drohiczynie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję