Siostra Olga, nazaretanka, z domu zakonnego w Częstochowie, poleca przepis na pierniczki, tradycyjnie wypiekane w naszych domach w czasie Adwentu. Można je wcześniej przygotować i przechowywać w szczelnie zamkniętych słojach lub pudełkach.
Składniki:
1 kg mąki, 2,5 łyżeczki sody, 1 przyprawa do pierników (przyprawę można zrobić samemu: 1 łyżka mielonego cynamonu, 1 łyżeczka utartej gałki muszkatołowej, 1,5 łyżki utartych goździków, 1 łyżeczka utartej skórki pomarańczowej), 5 jajek, 1 szklanka cukru, 22,5 dag masła, 1,5 szklanki miodu (najlepiej prawdziwy, ale może być sztuczny).
Wykonanie:
Ciasto na pierniki najlepiej zarobić dzień wcześniej. Mąkę, proszek do pieczenia i sodę przesiać przez sito i wymieszać. Roztopić i przestudzić masło oraz miód (gdy jest scukrzony). Jajka ubić z cukrem; powoli dodawać miód i nadal ubijać; dodawać masło; wsypać mąkę i wyrobić ciasto (ma być dość rzadkie). Oprószone mąką i przykryte wilgotną ściereczką pozostawić w naczyniu do następnego dnia (w chłodnym miejscu może pozostać nawet przez kilka dni).
Później wyjąć ciasto, wyrobić, w razie potrzeby podzielić na części, każdą z osobna rozwałkować na cienki placek. Foremkami do ciastek wycinać pierniki i kłaść na wysmarowanej tłuszczem blaszce w dość dużych odstępach, gdyż ciastka będą rosły. Po upieczeniu przełożyć na płaski talerz i pozostawić do ostygnięcia. Wystudzone pierniczki można ozdobić kolorowym lukrem.
Lukier:
białko, cukier puder, barwniki spożywcze.
Do białka dodać 1 łyżkę cukru pudru i ubijać mikserem. Później dodać jeszcze taką ilość cukru pudru, aby lukier nadawał się do smarowania. Biały lukier można dowolnie zabarwić barwnikami spożywczymi, aby pierniczki były kolorowe.
W ostatnim czasie media opisują przypadki narastającej agresji, do której dochodzi między Ukraińcami i Polakami. Wszystkie te zdarzenia, niezależnie od tego czy mają podłoże narodowościowe, chuligańskie czy kryminalne, są godne potępienia.
Kiedy w lutym 2022 roku wybuchła pełnoskalowa wojna na terytorium Ukrainy i gdy setki tysięcy uchodźców z tego kraju przekraczały granicę Polski, postawa naszych Rodaków budziła podziw i szacunek na całym świecie. Wielkodusznie otwarliśmy wtedy dla nich nasze domy i mieszkania, a dziesiątki organizacji pomocowych i tysiące ludzi dobrej woli w całym kraju z wielką hojnością pomagało uciekinierom w tranzycie do innych krajów bądź też w czasowym osiedleniu się w Polsce. Organizowano dla uchodźców wyżywienie i pomoc medyczną, finansową, prawną, duszpasterską, psychologiczną czy edukacyjną. W tych działaniach, od samego początku wojny, na pierwszej linii stały Kościoły chrześcijańskie, jego duchowni, konsekrowani i świeccy, Caritas Polska, Caritas diecezjalne i setki innych organizacji pomocowych, parafii, ruchów i stowarzyszeń katolickich. Tej służby braciom w Ukrainie, a także uchodźcom z tego kraju do Polski, nigdy nie zaprzestaliśmy i nie ograniczyliśmy, wpierając w tym władze państwowe i samorządowe. Przez cały czas stoimy, jako Kościół, zawsze po stronie najbardziej poszkodowanych, rodzin ofiar wojny, tych, którzy cierpią i często nie mają już dokąd wracać.
Podczas Meetingu w Rimini Vatican News rozmawiało z Anną Medeossi, pierwszą na świecie kobietą pełniącą funkcję rektora sanktuarium. Od niemal roku troszczy się o Notre-Dame de Santa Cruz w Oranie, w Algierii – kraju o zdecydowanej większości muzułmańskiej.
To historia spotkania, wiary i słuchania. A także opowieść o tym, że Ewangelię można głosić nie tylko słowami, ale przede wszystkim sposobem życia.
Już po raz 21. wierni z trzech parafii Wielkiej Wyspy: Świętej Rodziny z Sępolna, św. Faustyny z Biskupina oraz NMP Nieustającej Pomocy z Dąbia wyruszyli we wspólnej pielgrzymce do kościoła NMP Częstochowskiej na Zalesiu.
W wydarzeniu uczestniczyło około 250 osób, w tym także mieszkańcy spoza tych parafii: - Dla wielu z tych osób dłuższa pielgrzymka na Jasną Górę jest zbyt wymagająca, lecz w swoim sercu mają pragnienie, aby chociaż tak krótko, to jednak pielgrzymować” – podkreślił o. Witold Baran CSsR, proboszcz parafii NMP Nieustającej Pomocy, który po raz pierwszy wziął udział w tej pielgrzymce. Sama trasa nie była zbyt długa, ale stała się bogata w treści duchowe. Na polanie pielgrzymi wysłuchali konferencji wygłoszonej przez. o. Witolda, który zwrócił uwagę na potrzebę duchowej zależności od Maryi i Jezusa: - Trzeba nam ciągle wzorem naszych Ojców uznawać potrzebę bycia zależnymi od Maryi. W czasach, kiedy bardzo jest mocno promowana kultura niezależności, trzeba sobie przypominać, że my od Boga i od Matki Najświętszej nie możemy próbować być niezależni, bo na pewno na tym źle wyjdziemy - podsumował swoją konferencję redemptorysta przypominając, że to właśnie zawierzenie Maryi było źródłem siły i mądrości naszych przodków – zarówno w życiu narodowym, jak i osobistym: - Ci nasi Ojcowie, zarówno w kontekście narodowym, jak i osobistym, którzy stawiali na Maryję, zawsze na tym dobrze wychodzili.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.