Reklama

Ku Bogu

Zawierzyć Bogu - jak Maryja...

Niedziela Ogólnopolska 32/2004

... jak Maryja

... jak Maryja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jasna Góra była i jest dla nas, Polaków, miejscem szczególnych zawierzeń Bogu przez serce Matki. Wśród wielu pięknych dzieł pragnę zwrócić uwagę na Jasnogórskie Księgi Zawierzenia Parafii.
Idea zakładania ksiąg parafialnych powstała podczas Soboru Watykańskiego II. W odpowiedzi na prośbę papieża Jana XXIII (a później Pawła VI) o modlitwę trwały czuwania z Maryją w Wieczerniku Jasnogórskim, aby Duch Święty zstąpił na obradujących na Soborze biskupów i cały Kościół. Przedstawiciele różnych parafii przyjeżdżali do Sanktuarium i składali dar całodziennej modlitwy. Następnie kontynuowali swoją modlitwę w parafiach. Poświęconą świecę i różaniec zabierali - miały być symbolem obecności Maryi pośród czuwających Apostołów.
W 1965 r. istotą czuwań było oddanie parafii Matce Bożej w intencji Soboru. Delegacje przywoziły swój dokument z listą wiernych oddanych Maryi za wolność Kościoła. Polska w ten sposób przygotowywała się do Millennium - 1000. rocznicy Chrztu.
Każda parafia wracała z kopią Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, który wędrował później po rodzinach.
Owocem tego dzieła jest ponad 10 tys. ksiąg parafialnych zgromadzonych w jasnogórskim archiwum.
W 1966 r. w 1000-lecie Chrztu Polska została powierzona Maryi Jasnogórskiej za wolność Kościoła w świecie. Milenijny Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę miłości Maryi znajduje się w każdym kościele. Biskupi wraz z prymasem Stefanem kard. Wyszyńskim, w duchu odpowiedzialności za cały Kościół Chrystusowy w świecie, pragnęli w ten sposób zabezpieczyć wiarę narodów w macierzyńskich ramionach Matki Kościoła.
Zbliża się 40. rocznica złożenia wotum oddania naszych parafii Maryi Jasnogórskiej za Kościół. Jest to czas refleksji nad wypełnieniem i codziennym życiem tym oddaniem w naszych rodzinach, parafiach i w całej Ojczyźnie. Podjęliśmy wiele zobowiązań duchowych, moralnych, których nie potrafimy wypełnić o własnych siłach. Potrzebujemy nieustannego rachunku sumienia, ale też podjętego wysiłku w obronie wartości chrześcijańskich.
Jako przedstawiciel Jasnogórskiego Sanktuarium Narodu pragnę zaprosić i zachęcić kapłanów oraz parafian do aktualizacji Ksiąg Zawierzenia w obliczu obecnych czasów tak trudnych dla Kościoła. Księga ta jest ważnym dokumentem istnienia oraz pielgrzymiej działalności parafii, dlatego warto zadbać o jej stan, wygląd i aktualizację. Jest również wyrazem oddania się Matce Najświętszej pod Jej troskliwą opiekę.
Po 1965 r. w naszym kraju powstało wiele nowych parafii, które nie mają własnej kroniki na Jasnej Górze. Zachęcam więc księży proboszczów do złożenia takiego wotum - Księgi Parafii - gdzie parafianie będą mogli ponawiać swoje akty wiary i ufności, ilekroć przyjadą na Jasną Górę. Koszt tego przedsięwzięcia jest nieduży. Należy tylko zakupić pamiątkową księgę (jeśli się uda - to oprawioną), zatytułować ją: Jasnogórska Księga Parafii... oraz dokonać pierwszego zapisu, który obejmie np. krótką charakterystykę kościoła, parafii, akt oddania wiernych Matce Bożej; można też zrobić w księdze poszczególne rozdziały, np. oddanie parafii, rodzin, oddanie indywidualne. Księgę można przywieźć osobiście lub przesłać drogą pocztową pod adresem: ul. o. A. Kordeckiego 2, 42-225 Czętochowa, z dopiskiem: „Jasnogórskie Centrum Modlitwy Zawierzenia”.
W obliczu trudnych wyzwań nowego tysiąclecia Jan Paweł II wielokrotnie ponawiał zawierzenie Polski i świata Matce Chrystusa. Za Ojcem Świętym pragniemy wołać: „O Matko, która znasz cierpienia i nadzieje Kościoła i świata, wspomagaj swoje dzieci w codziennych próbach, jakich życie nie szczędzi nikomu, i spraw, aby dzięki wspólnym wysiłkom wszystkich ciemności nie przemogły świata. Tobie, Jutrzenko Zbawienia, powierzamy naszą drogę w nowym Millennium, aby pod Twoim przewodnictwem wszyscy ludzie odnaleźli Chrystusa, światłość świata i Jedynego Zbawiciela, który króluje z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen”.
Z błogosławieństwem Chrystusowym od Tronu Jasnogórskiej Pani

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy krok

2026-09-30 18:53

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.

Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję