4 średniej wielkości górne skrzydełka z indyka, kilka małych cebulek, 1/2 szklanki oliwy, litrowy słoik kapeluszy świeżych grzybów - może być mieszanka (po przebraniu, oczyszczeniu i rozdrobnieniu),
sól, pieprz, zielenina.
Wytarte skrzydełka nacieramy solą i pieprzem, odstawiamy na kilkanaście minut w chłodne miejsce. W szerokim rondlu rozgrzewamy część oliwy, wrzucamy całe cebulki (większe kroimy na połowę lub ćwiartki),
lekko rumienimy, często mieszając, dodajemy przygotowane grzyby, razem zasmażamy. Naczynie przykrywamy, trzymamy w cieple poza źródłem ognia. Pozostałą oliwę wlewamy na patelnię i dobrze rozgrzewamy.
Obrumieniamy na niej schłodzone skrzydełka, przekładamy do rondla z grzybami, oprószamy niewielką ilością przypraw. Naczynie przykrywamy i mięso dusimy na niewielkim ogniu, aż będzie miękkie. Podajemy
z grubym makaronem lub z kładzionymi kluskami, obficie posypane zieleniną. Do potrawy, po zdjęciu z ognia, możemy też dodać pół szklanki gęstej, lekko spienionej śmietany kremowej - nabierze ona
nieco innego smaku i będzie doskonale smakowała z porcją ugotowanej na sypko kaszy gryczanej.
Żelatynę zalewamy zimnym mlekiem, żeby napęczniała. Brzoskwinie obieramy ze skórki, odrzucamy pestki. Połówki kroimy w cienkie paski, rozkładamy na spodzie pucharków, posypujemy cukrem pudrem, odstawiamy
w chłodne miejsce.
Na suchej patelni rumienimy cukier; gdy zbrązowieje, zalewamy 1/3 szklanki zimnej wody, zagotowujemy, rozpuszczamy karmel. Mleko zagotowujemy z cukrem wanilinowym, dodajemy dokładnie rozpuszczony
karmel i napęczniałą żelatynę. Całość mieszamy, aż składniki dobrze się połączą i żelatyna całkowicie rozpuści. Przechłodzoną galaretką zalewamy przygotowane w pucharkach owoce i odstawiamy do stężenia.
Podajemy z „kleksikiem” bitej śmietany lub przybraną rurkami waflowymi.
Kard. Konrad Krajewski całuje dłonie Sióstr Misjonarek Miłości po Mszy św. w ich domu w Łodzi
W domu łódzkiej wspólnoty Sióstr Misjonarek Miłości przy ul. Struga 90A w Łodzi zgromadzili się siostry, ich podopieczni, kapłani, wolontariusze i przyjaciele domu, aby wspólnie uczcić liturgiczne wspomnienie św. Matki Teresy z Kalkuty. Mszy św. przewodniczył kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. W kaplicy nie było wolnych miejsc — siostry donosiły kolejne krzesła, a wśród uczestników byli zarówno mieszkańcy domu, jak i osoby, które regularnie korzystają z pomocy wspólnoty.
Nawiązując do Ewangelii o upomnieniu braterskim, sakramencie pojednania i wspólnocie Kościoła, kard. Krajewski podkreślił, że trudno byłoby znaleźć bardziej odpowiednie słowo Boże na wspomnienie św. Matki Teresy. Przypomniał, że jeśli ktoś wyrządzi nam krzywdę, nie powinniśmy mówić o tym za plecami ani opowiadać o niej całemu światu, ale mieć odwagę spotkać się z drugim człowiekiem i powiedzieć mu wprost: „skrzywdziłeś mnie”. — Jest szansa naprawy, jest szansa przebaczenia, jest szansa bycia lepszym — mówił. Odwołując się do słów Jezusa: „Gdzie dwaj albo trzej gromadzą się w moje imię, tam Ja jestem pośród nich”, zauważył, że zgromadzeni w kaplicy są właśnie Kościołem.
Krzyż nie jest znakiem przegranej. Jest znakiem miłości, która poszła do końca. To na nim Chrystus oddał swoje życie za każdego człowieka. Dlatego 14 września Kościół zatrzymuje się przy tajemnicy Krzyża i przypomina, że to, co po ludzku wygląda na klęskę, w Chrystusie może stać się drogą do życia. Przez dziewięć dni chcemy przybliżać się do Krzyża nie tylko myślą, ale przede wszystkim własnym życiem. Każdego dnia zatrzymamy się przy innej tajemnicy: miłości, cierpieniu, przebaczeniu, nadziei, samotności, wierze, wspólnocie i zaufaniu.
Zacznijmy tę modlitwę 5 września, aby 14 września stanąć razem pod Krzyżem Chrystusa.
Papież pielgrzymował do podrzymskiego sanktuarium maryjnego w Genazzano. Podkreślił, że Maryja przez całe życie towarzyszyła mu swą matczyną obecnością. W homilii zwrócił uwagę na fakt, że Ewangelie bardzo mało mówią nam o Maryi. To nie przypadek. Duch Święty, który natchnął ewangelistów, chciał, byśmy skupili się na tym, co w życiu Maryi jest najważniejsze, że stała się Matką Boga.
Genazzano to sanktuarium, do którego Leon XIV jest osobiście przywiązany. Jego kustoszami są augustianie. Na początku homilii Ojciec Święty przytoczył słowa, które zapisał w księdze honorowej, kiedy 10 maja ubiegłego roku, tuż po wyborze na Następcę św. Piotra, nawiedził to święte miejsce: „W pierwszych dniach pontyfikatu odczułem obowiązek i głębokie pragnienie, by udać się do Genazzano, do sanktuarium Matki Dobrej Rady, która przez całe życie towarzyszy mi swoją matczyną obecnością, swoją mądrością i przykładem miłości do Syna, który zawsze stanowi centrum mojej wiary”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.