Spotkałem zaprzyjaźnionego historyka, który interesuje się nie tylko przeszłością Wojska Polskiego, lecz także jego teraźniejszością. „Czy wiesz, że Polska jest właściwie bezbronna?” -
zaczął. „Jak to? - zaoponowałem - przecież jesteśmy w NATO!”. Mój przyjaciel roześmiał się gorzko i wyjaśnił, że gdyby np. przezydentowi Łukaszence zachciało się na czele armii
białoruskiej „odwiedzić” Warszawę, mógłby to zrobić, zanim Sojusz Atlantycki zdążyłby kiwnąć palcem. „Chyba się orientujesz, jak znikoma jest wartość bojowa naszych żołnierzy -
stwierdził. - Tu nie chodzi tylko o to, że zmniejszono ich liczebność, że zlikwidowano mnóstwo jednostek wojskowych, że ograniczono szkolnictwo wojskowe...”.
Dowiedziałem się, że np. w „czerwonych beretach”, uważanych za formację elitarną, poborowi w ciągu roku służby mają tylko 2 (słownie: dwa) ćwiczenia strzeleckie, bo na więcej brak pieniędzy...
A znajomy żołnierz w trakcie służby tak często zajęty był wnoszeniem wódki do jednostki (przez dziurę w płocie), że kończąc swój pobyt w armii był niemal na tym samym poziomie wyszkolenia, co na początku,
czyli bliskim zera...
Ostatnio zdarzyły się dwa skandale, z których jeden zakończył się śmiercią dwóch lotników, zobligowanych przez swych dowódców do lotu mimo fatalnych warunków atmosferycznych (iżby się popisywali nad
Warszawą w Dzień Wojska Polskiego), a drugi o mały włos nie spowodował śmierci premiera Millera i innych osób. Okazało się bowiem, że pilot wojskowego śmigłowca był po 30 godzinach służby - a mimo
to jego szef nie zawahał się wysłać go do pracy, i to szczególnie odpowiedzialnej, w końcu chodziło o głowę rządu... Świadczyłoby to o skrajnej nieodpowiedzialności niektórych wyższych oficerów WP.
No, ale za to nasi wojacy trwają na posterunku w Iraku... A nad Polską zawisła groźba ataku Al-Kaidy. A na to żadne NATO poradzić nie może.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
Jolanta L., która dawniej nosiła nazwisko Gontarczyk i według Instytutu Pamięci Narodowej w latach 80. w RFN wraz z mężem brała udział w inwigilacji ks. Franciszka Blachnickiego, zeznawała w środę w katowickim IPN jako świadek w śledztwie, w którym badane są okoliczności śmierci tego duchownego.
Ks. Blachnicki - założyciel Ruchu Światło-Życie – zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. Według ustaleń IPN został otruty.
Opinie uczestników wizyty papieża Leona XIV w Hiszpanii są niezwykle pozytywne. Wynika to z sondażu zleconego przez Konferencję Episkopatu Hiszpanii i przeprowadzonego przez instytut sondażowy GAD3, w którym wzięło udział ponad 5000 osób uczestniczących w wydarzeniach papieskich. Według wyników opublikowanych w czwartek, 98 proc. respondentów oceniło wizytę pozytywnie lub bardzo pozytywnie. Pozycja papieża wśród ankietowanych wzrosła z 90 do 98 proc. popierających. Przed podróżą 57 proc. stwierdziło, że prawie nie zna Leona XIV, po wizycie odsetek ten spadł do zaledwie 14 proc.
Sondaż ujawnił szczególnie silny wpływ wizyty na życie osobiste i duchowe: 92 proc. zadeklarowało, że zamierza gorliwiej pracować na rzecz lepszego świata w przyszłości, 91 proc. chce pogłębić swoją relację z Bogiem, a 87 proc. chce zwiększyć swoje zaangażowanie w Kościele. Respondenci najczęściej wskazywali na radość (99 proc.), entuzjazm i nadzieję (po 97 proc.), pokój (95 proc.) oraz poczucie więzi z innymi (95 proc.).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.