Reklama

Pilna potrzeba ponownego referendum

Polska - UE - Ameryka

Niedziela Ogólnopolska 17/2004

Il. Grażyna Kołek

Il. Grażyna Kołek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polska polityka zagraniczna cierpi na swoiste „rozdwojenie jaźni”. Z jednej strony akces do Unii Europejskiej, związana z nim rezygnacja z suwerenności i podporządkowanie polityce francusko-niemieckiej, z drugiej - polityczny „flirt” z Ameryką, wyrażający się w wysyłaniu polskiego wojska do Iraku, wbrew stanowisku tejże Francji i Niemiec. To „rozdwojenie” wynika, być może, z faktu, że kierownictwo polskiej polityki zagranicznej nie wie, jaki kształt przybierze polityka amerykańska po listopadowych wyborach prezydenckich.
Podczas swej ostatniej kadencji demokrata Clinton dał Niemcom wyraźnie do zrozumienia - zachęcając ich do „bardziej aktywnej polityki europejskiej” - iż uznaje ich rolę jako „organizatora politycznego zjednoczonej Europy”. Jednak prezydent Bush nie potwierdził tej clintonowskiej linii. W tej sytuacji kierownictwo polskiej polityki zagranicznej mogło upatrywać w polityce Busha pewnych gwarancji bezpieczeństwa wobec nadmiernej roli Niemiec w urządzaniu zjednoczonej Europy, zwłaszcza gdyby w jej ramach interesy niemieckie i polskie stawały się coraz bardziej konfliktowe. Tym zapewne można tłumaczyć sobie wysłanie polskiego wojska do Iraku, do pomocy politycznej Amerykanom - bo przecież żadnego innego interesu Polska w tej okupacji nie ma.
Tymczasem „konstytucja europejska” autorstwa Niemiec i Francji, która - wszystko na to wskazuje - zastąpi traktat nicejski, praktycznie ubezwłasnowolnia Polskę w polityce zagranicznej. Może właśnie dlatego sternicy naszej nawy państwowej (Miller i Kwaśniewski) opowiedzieli się ostatnio za ponownym referendum w sprawie akcesu do UE, jeśli traktat nicejski miałby zostać zastąpiony niemiecko-francuską konstytucją? Czyżby w ten sposób pragnęli doczekać do wyborów prezydenckich w Ameryce, aby dowiedzieć się, jaka właściwie linia polityki zagranicznej obowiązywać będzie w najpotężniejszym mocarstwie świata? Czy wraz ze zwycięstwem demokraty Kerry’ego „zjednoczona Europa” pozostawiona będzie Niemcom i ich polityce, czy też Stany Zjednoczone nadal trzymać będą rękę na europejskim „pulsie” wystarczająco silnie, by Polska nie doznała uszczerbku wobec niemieckich apetytów?...
Nie zmienia to faktu, że polska polityka zagraniczna w dotychczasowym wydaniu skurczyła się do alternatywy: albo ścisłe podporządkowanie polityce niemiecko-francuskiej (a nie da się wykluczyć, że i niemiecko-rosyjskiej już w niedalekiej przyszłości), albo bardzo względna samodzielność, ale oparta na zmiennych i niezinstytucjonalizowanych stosunkach z Ameryką... Warto podkreślić jednak, że po przystąpieniu do UE (zwłaszcza na warunkach francusko-niemieckich, a nie na warunkach nicejskich) pole manewru naszej polityki zagranicznej zawęzi się jeszcze bardziej. Wówczas owa alternatywa amerykańska będzie jeszcze mniej realna niż dziś - choćby ze względu na wyraźnie antyamerykański kierunek rozwoju, jaki przybiera Unia Europejska.
Jakby nie patrzeć na sprawę - postulat polskiej prawicy, domagającej się powtórnego referendum w sprawie akcesu do UE na zmienionych warunkach, jest bodaj jedyną inicjatywą, jaką wreszcie pochwycili i lewicowy premier, i lewicowy prezydent. Czy nie za późno?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Nowy rok formacji duchowej i intelektualnej

2026-09-29 15:29

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu rozpoczęło 207. rok swojej działalności akademickiej i formacyjnej.

Inauguracja zgromadziła alumnów, ich wychowawców i wykładowców, a także zaproszonych gości. Pierwszą i najważniejszą częścią uroczystości była wspólna modlitwa podczas Mszy świętej, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię sprawowano w seminaryjnym kościele pw. św. Michała Archanioła. Wraz z ordynariuszem diecezji przy ołtarzu modlili się biskup pomocniczy senior Edward Frankowski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. Michał Powęska, księża profesorowie i proboszczowie oraz przedstawiciele seminariów duchownych z sąsiednich diecezji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję