Reklama

Posługa kapłańska - dekanat Wolin (2)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na najbliższe tygodnie ponownie wybieramy się w nadmorskie tereny naszej archidiecezji, aby przyjrzeć się kolejnemu dekanatowi, który odwiedzamy na trasie pielgrzymowania. Nasze kroki przed tygodniem skierowaliśmy wyjątkowo tylko do jednej parafii, do Ładzina, ale okazja była szczególna, gdyż dziękowaliśmy za 60-lecie jej istnienia. Docieramy w ten sposób do jakże ważnego historycznie dekanatu Wolin. Przybywamy tutaj także w błogosławionym czasie złotego jubileuszu kapłaństwa dziekana ks. kan. Jana Ubermana. I od parafii Księdza Dziekana rozpocznijmy również naszą wizytę.

Parafia pw. św Mikołaja Biskupa w Wolinie

Wolin to miejsce uświęcone od wieków tradycją biskupstwa i wielu ważnych wydarzeń związanych z chrystianizacją Pomorza. Dzisiaj przybywamy tu jednak, by odkryć bogactwo niełatwej powojennej pracy kapłanów, którzy tworzyli rzeczywistość tej ziemi. W wyniku działań wojennych miasto zostało zniszczone w 70%, a największe straty dotyczyły dwóch średniowiecznych kościołów - św. Jerzego i św. Mikołaja. Pierwszy z nich został całkowicie rozebrany, a drugiego ze względu na nieprzychylność władz nie można było odbudować do chwili przejęcia ruin przez parafię, co nastąpiło dopiero w 1988 r. Wobec takiej sytuacji życie religijne i sakramentalne koncentrowało się w neogotyckim kościele pw. św. Stanisława BM. Oficjalnie parafię erygowano podobnie jak w Ładzinie 1 czerwca 1951 r., a więc obchodzi w tym roku 60-lecie istnienia. Pierwszym proboszczem przez 8 lat został ks. Andrzej Glapiński (1949-57), następnie przez kolejne 11 lat administrował tutaj ks. Bolesław Ślósarczyk (1957-68), a przez następne dwa lata odpowiedzialnym za parafię był ks. Wacław Kocot (1968-70). Z kolei czwartym proboszczem wolińskim został ks. Zygmunt Frelka (1970-81), a jego następcą ks. Andrzej Majewicz (1981-86). Obecnym proboszczem i dziekanem dekanatu od 14 czerwca 1986 r. jest ks. kan. Jan Uberman, który dziękuje Bogu za 50 lat swego kapłaństwa oraz za 25 lat pracy w Wolinie. Ksiądz Kanonik święcenia kapłańskie przyjął 14 maja 1961 r., a nastęnie pracował jako wikariusz w Świebodzinie, Słupsku, w Lipianach i w Szczecinie w parafii pw. św. Józefa. Stamtąd mianowany został na kolejne 13 lat proboszczem w Radęcinie. Z sentymentem wspomina Ksiądz Dziekan chwile związane z wybudowaniem plebanii i wyremontowaniem wszystkich kościołów. Z Radęcina przybył do Wolina, gdzie rozpoczął wielkie dzieło przywracania świetności dawnej „katedrze wolińskiej”, jak mawia się o kościele św. Mikołaja. Odbudowa tego tak ważnego historycznie obiektu sakralnego rozpoczęła się 4 października 1997 r., gdy położono kamień węgielny, a jego poświęcenia dokonano 15 października 2000 r., choć prace wykończeniowe trwały jeszcze do 2003 r. W związku z tym wydarzeniem nastąpiła również zmiana siedziby i tytułu parafii na św. Mikołaja, co nastąpiło w liturgiczne wspomnienie 6 grudnia 2000 r. Wszystkim przybywającym na plebanię Ksiądz Dziekan pokazuje kroniki parafii i odbudowy kościoła, ogromne, epokowe dzieło zgromadzone w 6 potężnych tomach, które obejmuje 18 lat jego mozolnej, wytrwałej pracy, a która przyczyniła się do uratowania i wskrzeszenia tej jednej z ważniejszych świątyń na Pomorzu Zachodnim. Kolejną ważną zasługą ks. Jana jest wybudowanie plebanii i Domu Katechetycznego św. Józefa. Heroizm kapłańskiej posługi Księdza Dziekana dotyczył także objęcia dokładnym duszpasterstwem wszystkich 24 miejscowości przynależnych do parafii. Zaowocowało to tym, że kiedy Ksiądz Kanonik przybywał do Wolina, czynne były dwa kościoły.
Obecnie parafia liczy sześć kościołów i jedną kaplicę. W Skoszewie pozyskano budynek szkoły, dobudowano kruchtę z wieżą i w 1997 r. poświęcono tę świątynię. Kolejne miejsce kultu Bożego to kaplica pw. Matki Bożej Fatimskiej w Zagórzu, gdzie mieszka ponad 150 wiernych. Ostatnim wielkim dziełem była budowa kościoła w Dargobądziu, który został poświęcony 19 października 2003 r. Postać Księdza Dziekana przez minione 25 lat na trwałe wpisała się w rozwój duchowy miasta i dekanatu, choćby przez niedawne ustanowienie 14 września 2008 r. Wolińskiej Kapituły Kolegiackiej, której prepozytem jest właśnie ks. kan. Jan Uberman. Natomiast Rada Miejska w Wolinie za całokształt postawy kapłańskiej i społecznej przyznała Ksiedzu Dziekanowi tytuł Honorowego Obywatela Wolina.

Parafia pw. Chrystusa Króla w Żarnowie

Z Wolina udajemy się nieco na południe dekanatu w malownicze tereny Puszczy Stepnickiej, by wśród bogatych w faunę i florę lasów odnaleźć Żarnowo. Tutejsza parafia należy także do jednej z najstarszych w archidiecezji, bowiem została erygowana 28 czerwca 1957 r., a sam kościół parafialny został poświęcony 17 października 1945 r. Warto dodać, że pierwotnie świątynią parafialną był kościół pw. św. Bartłomieja w Koniewie, ufundowany w 1288 r., obecnie jako filia - pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Pierwszym proboszczem w Żarnowie był ks. Edward Chańczewski (1957-60), następnie przez rok pracował ks. Tadeusz Wall (1960-61), by przez kolejne 4 lata administrował ks. Mieczysław Gruchała (1961-65). Kolejnym proboszczem na trzy lata został ks. Marian Leśniewski (1965-68), a następne 10 lat przepracował tutaj ks. Zenon Kędziora (1968-78), po którym znów na krótko nastali ks. Józef Pindel (1978-91) oraz ks. Tadeusz Szponar (1991-92). Przez następne 8 lat za parafię odpowiadał aktualny proboszcz w Dziwnowie ks. Karol Wilczyński (1992-2000). Następnie duszpasterzował tutaj ks. prał. dr Zbigniew Wyka, który przybył tutaj z Kamienia Pomorskiego. To za sprawą Księdza Prałata oraz ludzi dobrej woli przeprowadzono remont kościołów filialnych w Rzystnowie i Koniewie, jak również kapitalny remont plebanii i kościoła w Żarnowie poprzez wykonanie nowych ławek i zmianę wystroju prezbiterium świątyni. Od 23 lipca 2005 r. proboszczem w Żarnowie jest ks. Andrzej Oleszczuk, który przybył tutaj z Mierzyna. Ksiądz Andrzej z poświęceniem pracuje szczególnie nad budowaniem godnego, duchowego wizerunku parafian, a także nad kształtowaniem charakterów młodego pokolenia, gdyż na terenie parafii funkcjonują dwie szkoły podstawowe wymagające sporego trudu katechetycznego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy do mnie przybliżyło się królestwo Boże?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 10, 1-9.

Sobota, 14 lutego. Święto świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa - patronów Europy.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie na niedzielę: Nie o to chodzi, by być grzecznym

2026-02-13 08:21

[ TEMATY ]

ks. Studenski

ks. Marek Studenski

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Wyobraź sobie lekarza, który mówi: „Najważniejsze, żeby zbić gorączkę… a przyczyna? - nieważna”. Brzmi jak żart? A teraz powiedz szczerze: czy my czasem nie robimy dokładnie tego samego z własną duszą?

Opowiem Ci historię człowieka, który miał otwarte drzwi wolności, a jednak przez 10 lat nie umiał wyjść… oraz moment z mojego dzieciństwa, kiedy byłem „idealny” tylko dlatego, że bałem się reakcji surowego wujka — a gdy drzwi się zamknęły… powiedziałem: „No, teraz już mogę”.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję