Reklama

Miasto debat

Rok 2010 był we Wrocławiu czasem debat, głównie tych o mieście. Czy to oznacza, że odradza się u nas obywatelska sfera publiczna?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Takie spotkania nie są duże. Masowe media rzadko je relacjonują. A jednak dyskusje prowadzone m.in. w InfoPunkcie Nadodrze - Łokietka 5, w sali sesyjnej Rady Miejskiej Wrocławia (pod szyldem Hipermiasto), czy w wynajmowanych salkach hotelowych, albo po prostu w knajpach, potrafią być żywe i emocjonujące. Czasem trwają po kilka godzin. Czego dotyczą? Wszystkiego, co ważne: miasta, państwa, kultury, polityki, sfery wartości, ekologii.
Może nie byłoby tej fali debat, gdyby nie rosnąca aktywność nowych grup i stowarzyszeń, które mają serdecznie dość stabloidyzowanej polityki - zarówno tej krajowej, jak i miejskiej. Wymienię tylko kilka szyldów: Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, Dolnośląski Ośrodek Studiów Strategicznych, blogerzy piszący w dolnoslazakach.pl, Miasto dla Ludzi Ośrodek Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a, Inicjatywa Obywatelska Tak dla Wrocławia. Ale też miejscowe mutacje przedsięwzięć krajowych - Projekt Polska, „Teologia Polityczna”, lokalne oddziały Towarzystwa Urbanistów Polskich czy Stowarzyszenia Architektów Polskich. A przecież trzeba by jeszcze wymienić Centrum Reanimacji Kultury, tudzież rosnące zainteresowanie naszym miastem ze strony „Krytyki Politycznej”, czy „Res Publiki Nowej”.
Niektórym debatom patronują duże instytucje. Za cyklem Habeas Lounge stoi Dolnośląskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych (w ramach projektu Muzeum Współczesnego Wrocław). Swoje spotkania robi Ośrodek Pamięć i Przyszłość. Coroczne fora metropolitalne organizowane od 2009 r. przez TUP wiele zawdzięczają władzom województwa, zaś działalność Łokietka 5 - władzom Wrocławia. Debatom w sali sesyjnej Rady Miejskiej patronuje przewodniczący tego gremium.
Równolegle wielu z nas rozmawia w internecie. W Facebooku i na bardziej wyspecjalizowanych stronach, jak Skyscraperscity, czy Wrocławskie Forum Komunikacyjne.
Niektórzy uczestnicy debat są sfrustrowani, bo uważają, że „z tego gadania nic nie wynika”. Mój pogląd jest inny: debaty to wartość sama w sobie. Integrują ludzi aktywnych i niespokojnych duchem. Dają wiedzę o instytucjach publicznych. Są też pomostem łączącym lokalny establishment z outsiderskimi grupami, które chcą mieć wpływ na rzeczywistość - w wielu spotkaniach biorą udział politycy, urzędnicy, radni miejscy.
Co dalej?
Niektórym debatom można by nadać rangę oficjalnych konsultacji społecznych. Tak właśnie było z przyjętą w 2010 r. tzw. uchwałą pomnikową: jej projekt został oficjalnie omówiony przez zainteresowane środowiska m.in. w serwisie dolnoslazacy.pl i podczas jednej z debat z cyklu Hipermiasto. Zgłoszone przez nas uwagi zostały rozpatrzone przez komisję kultury Rady Miejskiej i wpłynęły na ostateczny tekst uchwały. Z kolei Urząd Marszałkowski rozpoczął prace nad kilkoma kluczowymi dokumentami - m.in. nad aktualizacją Strategii Rozwoju Województwa Dolnośląskiego oraz Strategią Polski Zachodniej. W tym roku mają być poddane szerokim konsultacjom. To duża szansa dla osób, które próbują reaktywować obywatelską sferę publiczną we Wrocławiu i w regionie.
W 2011 rok wkroczyliśmy z optymizmem. Aplikacja złożona przez Wrocław w ramach starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 deklaruje wolę odbudowy życia publicznego w mieście. Przed nami kolejne cykle debat w sali sesyjnej Rady Miejskiej oraz tych pod szyldem Habeas Lounge. Te ostatnie wpisują się w budowę nowej instytucji kultury - Muzeum Współczesnego Wrocław.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: opieka zdrowotna nie może być przywilejem

2026-02-16 17:19

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Pomimo deklaracji, nie wszystkie ludzkie życia są dziś jednakowo szanowane, a zdrowie nie jest chronione ani promowane w ten sam sposób dla wszystkich – powiedział Leon XIV na audiencji dla Papieskiej Akademii Życia. Przypomniał akademikom, że w ich działalności ma się wyrażać styl Boga, który troszczy się o wszystkie swoje dzieci.

Było to pierwsze spotkanie Leona XIV z uczestnikami sesji plenarnej Papieskiej Akademii Życia. Ojciec Święty odniósł się do tematu obrad: „Opieka zdrowotna dla wszystkich. Zrównoważony rozwój i sprawiedliwość”. Podkreślił, że skupienie się na ochronie życia i zdrowia ma szczególne znaczenie w naszym rozdartym konfliktami świecie, kiedy ogromne zasoby są pochłaniane prze cele militarne. Leon XIV przypomniał, że zdrowie nie jest dobrem konsumpcyjnym, ale powszechnym prawem, dlatego dostęp do świadczeń medycznych nie może być przywilejem.
CZYTAJ DALEJ

Jak to jest być młodą kobietą pracującą "za kulisami" Kościoła? Poznajcie historię Kamili, 25-letniej zakrystianki!

2026-02-16 20:40

[ TEMATY ]

świadectwo

zakrystianki

Archiwum Kamili Suchańskiej

Kamila - zakrystianka

Kamila - zakrystianka

Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.

Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję