Reklama

Walka z żywiołem

Niedziela sandomierska 25/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tego nikt nie spodziewał się. Po trzech tygodniach od przejścia pierwszej fali, prawobrzeżny Sandomierz i okolice znowu znalazły się pod wodą. Jeszcze na początku czerwca, po opadnięciu wody, z nadzieją na powrót do w miarę normalnego życia, przystąpiono do sprzątania i odkażania zalanych wcześniej domów i posesji. Z pomocą pośpieszyli wolontariusze z różnych Polski i zza granicy. W porządkowaniu zalanych placówek Caritas Diecezji Sandomierskiej przy ul. Trześniowskiej i innym mieszkańcom poszkodowanym przez powódź oraz przy rozładunku transportów z darami dla powodzian pomagało trzydziestu trzech mężczyzn z Czeczenii, przebywających w Ośrodku dla Uchodźców Caritas Archidiecezji Białostockiej. Wraz z nimi do Sandomierza, z pomocą w porządkowaniu domów osobom starszym, niepełnosprawnym i samotnym pospieszyła jedenastoosobowa grupa studentów prawa z Uniwersytetu Białostockiego z Caritas Archidiecezji Białostockiej. Pomagali też strażakom przy umacnianiu wałów przeciwpowodziowych oraz przy rozładunku i załadunku transportów z darami dla powodzian. Przy pracach porządkowych pomagała również grupa osób z parafii św. Wojciecha z Gdańska, która przyjechała do Sandomierza wraz ze swoim duszpasterzem. 3 czerwca br., w czasie koncertu zespołu Izrael na Rynku w Sandomierzu, przeprowadzona została przez Caritas Diecezji Sandomierskiej loteria fantowa. Wśród osób biorących udział w loterii był metropolita mińsko-mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz oraz biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Środki pozyskane z loterii przeznaczono na pomoc powodzianom w ramach programu długofalowej pomocy „Długa fala”. „Długa fala” to akcja niesienia pomocy poszkodowanym przez żywioł, którą podjęła Caritas Diecezji Sandomierskiej w związku z wielką klęską powodziową, jaka dotknęła obszar województwa świętokrzyskiego i podkarpackiego.
Na początku czerwca woda zalała około półtora tysiąca domów, wiele z nich aż po sam dach. Podobnie jak w maju, mieszkańcy osiedla przy hucie szkła, pracownicy huty, strażacy, z wielkim wysiłkiem i zdeterminowaniem robili wszystko, żeby i tym razem nie dopuścić jej do zalania. Wtedy bez pracy i środków do życia pozostałaby ponaddwutysięczna załoga. Obrońcy huty pracowali przy umacnianiu wałów dniem i nocą, mimo wielkiego zmęczenia nie tracili nadziei, że ich trud nie pójdzie na marne. Do mieszkańców zalanych domów docierają kapłani, by wspólnie z nimi się modlić, dodać otuchy, umożliwić uczestnictwo we Mszy św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W cichości pracował, w cichości cierpiał, w cichości umarł

2026-05-02 17:00

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

pogrzeb kapłana

ks. Paweł Traczykowski

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

Kondukt żałobny z trumną śp. ks. Pawła Traczykowskiego w wałbrzyskiej kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów.

W kolegiacie Matki Bożej Bolesnej i Świętych Aniołów Stróżów pożegnano śp. ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej w Świdnicy.

To był pogrzeb kapłana, który odchodził z miejsca, gdzie zaczęła się jego droga wiary. W sobotę 2 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i pierwszą sobotę miesiąca, wałbrzyska kolegiata wypełniła się rodziną, kapłanami, siostrami zakonnymi, parafianami z Wałbrzycha i Świdnicy, przyjaciółmi oraz przedstawicielami środowisk, którym ks. Paweł Traczykowski służył.
CZYTAJ DALEJ

Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa!

2026-04-30 13:46

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Nie można więc żyć prawdziwie poza Jezusem. Nie można być szczęśliwym w życiu, lekceważąc Chrystusa. I poza Nim, Zbawicielem, nie ma innego, bardziej pewnego oparcia w trudnościach, jakie niesie życie, kiedy zdąża do celu. Bóg jest autentyczną Wiosną.

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
CZYTAJ DALEJ

Bogurodzica łączy pokolenia

2026-05-03 17:29

pl.wikipedia.org

Fragment rękopisu "Bogurodzicy" z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Fragment rękopisu Bogurodzicy z 1408 r. przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie

Od wieków rozbrzmiewa w polskich świątyniach, niemalże każdego dnia na początku Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu niosąc w sobie modlitwę i narodową dumę. „Bogurodzica” to najstarsza polska pieśń, która jednoczyła pokolenia w chwilach próby, wciąż porusza serca i inspiruje do refleksji nad korzeniami wiary. O jej niezwykłej historii, duchowym przesłaniu i znaczeniu dla współczesnych Polaków opowiada ks. Igor Urban, dyrektor Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu.

Historia Bogurodzicy sięga średniowiecza. - Źródła historyczne podają nam część informacji, które znamy jako właściwe, część to źródła legendarne. Pochodzi z XIII wieku, tutaj w miarę historycy są zgodni. Początkowo przypisywano autorstwo tekstu świętemu Wojciechowi. Dzisiaj już ta teoria jest zupełnie odrzucana. Mówimy, że być może był to Bogumił, który był ówczesnym i kaznodzieją, i spowiednikiem zasiadającym na książęcym szlaku. I mówimy, że jest to pieśń ojców, bo jest to najstarsza pieśń, która towarzyszyła zarówno życiu religijnemu, jak i patriotycznemu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję