Reklama

Bóg daje mi łaskę

Niedziela lubelska 5/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Urszula Buglewicz: - Jubileusz skłania do podsumowań i refleksji. Co najbardziej zapadło w pamięć i serce Księdza Biskupa?

Reklama

Bp Mieczysław Cisło: - Jubileusz skłania do refleksji nad tempem przemijania czasu, bo 10 lat szybko minęło. To także czas bilansu. W moich osobistych doświadczeniach wiary i Kościoła najbardziej wpisują się dwie wizyty ad limina - u Jana Pawła II pierwsza i u Benedykta XVI druga. Pierwsza wypadła akurat kilka tygodni po święceniach biskupich i była dla mnie dużym przeżyciem, pomimo tego, że bliskość Ojca Świętego i otoczenie papieskie były mi znane, ale w innym charakterze. Miałem szczęście żegnać kard. Karola Wojtyłę w Kolegium Polskim w Rzymie na konklawe. Druga wizyta ad limina u Benedykta XVI była pewną klamrą, dlatego, że w 1986 r. jako przełożony seminarium podejmowałem kard. Josefa Ratzingera na liturgii, noclegu i posiłku w seminarium, kiedy otrzymywał doktorat honoris causa KUL. Gdy byłem z wizytą ad limina, przypomniałem mu o tym spotkaniu i ku mojemu zaskoczeniu Papież pamiętał wiele szczegółów. Wspominał rozległe korytarze naszego seminarium i stojące w nich stoły refektarzowe, bo klerycy nie mieścili się w refektarzu. Zapytał mnie, czy w naszym seminarium jest jeszcze tak wielu kleryków. Kiedy powiedziałem mu, że tak, bardzo się ucieszył, pozdrawiał i błogosławił nasze seminarium. Z wymiaru ogólnokościelnego właśnie te spotkania wspominam jako najważniejsze.
Na płaszczyźnie diecezjalnej także było wiele wydarzeń, niosących głębokie przesłania. Wydarzeniem niosącym niezwykle przeżycie katharsis była śmierć i pogrzeb Jana Pawła II: ta moc ducha przy słabości gasnącego biologicznego, zdegradowanego życia. Wzorcowa pascha chrześcijanina. Budująca solidarność świata z Papieżem, zwłaszcza młodych, niosła nową wiarę w ludzi. Następnie peregrynacja Obrazu Jasnogórskiego, podczas której odwiedziłem 117 parafii. Za każdym razem spotkania z Matką Bożą w obrazie jasnogórskim i z rzeszą wiernych dawały mi okazję do osobistego przeżywania wiary, do wzruszeń umacniających w biskupiej posłudze. Takim akordem tego typu przeżyć były uroczystości związane z rocznicą pobytu Ojca Świętego w Lublinie, kiedy w ubiegłym roku tysiące wiernych zgromadziło się na Czubach. Cieszyłem się wówczas, że ludzie okazują więź z Janem Pawłem. II.
Głębokich przeżyć dostarczały mi także spotkania z młodzieżą. Muszę powiedzieć, że wiele radości dają mi maturzyści, do których jedziemy każdego roku z okazji pielgrzymki na Jasną Górę. Nadzieją napawa mnie kilka tysięcy modlących się i manifestujących swoją wiarę młodych ludzi, kiedy czasami wątpimy w ich głębię przeżyć, czy mamy wątpliwości, co do ich odpowiedzialności za dziedzictwo wiary, narodu i kultury chrześcijańskiej. Ta nadzieja ze strony młodych także krzepi i umacnia. Tych spotkań jest wiele: piesze pielgrzymki, spotkania w Wąwolnicy, czy przy okazji Niedzieli Palmowej, a także te spotkania z młodymi gimnazjalistami, których bierzmuję. Wprawdzie ich liczba maleje, a w ciągu 10 lat grupy bierzmowanych zmniejszyły się, np. w niektórych parafiach z 200 osób do 100 lub poniżej. Odpowiada to frekwencji na lekcjach religii (ponad 90%) i wiąże się z niżem demograficznym i z emigracją. Mogłem to stwierdzić, kiedy w listopadzie ubiegłego roku byłem w Hamburgu, gdzie u boku ks. Wiesława Bielaszewskiego bierzmowałem 107 młodych osób. Myślałem wówczas, że gdyby oni znaleźli się w innym układzie społeczno-politycznym, może mogliby zostać w Polsce. To także jest znak czasu, który trzeba odpowiednio odczytywać, nie tylko w kategoriach optymizmu czy pesymizmu, że to wynik otwarcia granic, lub że Polska się wyludni i przyjadą obcy, dla których Polska jest życiową szansą. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość.

- Księdz Biskup troszczy się o powołania do kapłaństwa oraz o młodych przygotowujących się do przyjęcia święceń prezbiteratu...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- W tej kwestii znaczą rolę odgrywa fakt, że przez prawie 20 lat byłem przełożonym w seminarium jako prefekt, wicerektor i rektor. Ta troska mocno została zakodowana w mojej świadomości. Jeśli chodzi o troskę o kształcenie kadr kapłańskich, dziś funkcjonuje ona w kilku wymiarach. Najpierw jako wykładowcy seminaryjnego w ramach mojego etatu w KUL-u: mam wykłady z dogmatyki - sakramentologii i chrystologii. Poza tym mieszkam w seminarium, więc mam kontakt liturgiczny z alumnami, dla których staram się raz w tygodniu odprawiać Mszę św. i głosić homilię. Natomiast poprzez moją obecność w parafiach w ramach posługi biskupiej, konfrontuję tę pracę z poprzednich lat, przypatruję się, jak pracują moi wychowankowie. Także aktualny obraz parafii mogę przenosić do przekazów formacyjnych w seminarium. Pewnym plonem pracy i powyższej troski są m.in. święcenia - diakonatu i prezbiteratu. Pasterska troska zobowiązuje do pracy nad powołaniami na przyszłość, dlatego często, kiedy bywam w parafiach, apeluję do wiernych o modlitwę, będąc świadomym, że Chrystus nam zlecił modlitwę o powołania, mówiąc: żniwo wielkie, ale robotników mało, proście Pana żniwa... Na ile Kościół się modli - jeżeli modlitwa jest w rodzinach, we wspólnotach parafialnych, w szkole na katechezie - Bóg daje odpowiedź, daje łaskę. Modlitwa o powołania to wielka troska Kościoła, tym bardziej, że na kapłanów z Polski czekają w świecie: na Wschodzie, w Afryce, ale także w krajach zachodnich i USA, gdzie nasi rodacy czekają na polskiego księdza.

- W licznych wypowiedziach i homiliach Ksiądz Biskup odwołuje się do trzech wartości: Ewangelia - Kościół - Ojczyzna...

Reklama

- Religia i wiara inspirują życie społeczne, narodowe i państwowe. Każdy kapłan pełni funkcje: prorocką, nauczycielską i kapłańską i w ramach tej funkcji, która jest zlecona przez Chrystusa, adresujemy nasze przesłanie do narodu, władz publicznych oraz do pojedynczego człowieka. W tym przepowiadaniu wiary ogarniamy także sprawy społeczne i narodowe, bo 1000 lat naszych dziejów zostało w różnym stopniu przepojonych Ewangelią. Zdajemy sobie sprawę, że przekaz wiary, ewangelizacja musi spotkać się z osobistym wyborem człowieka, więc apelujemy o osobisty wybór Chrystusa. Jednak wiara została zespolona z naszymi dziejami narodowymi i państwowymi; obserwujemy integrację narodu wokół wartości ewangelicznych. Te treści przenikają naszą kulturę. Wartości, które wybrzmiały w hasłach: Bóg - honor - ojczyzna, są wciąż aktualne.
Dziś, w sytuacji demokracji i globalizacji, zdajemy sobie sprawę, że musimy być patriotyczni i uniwersalni. To sam Jezus Chrystus daje nam przykład takiej postawy uniwersalnej, uczy szacunku dla każdego człowieka, bo każdy jest dzieckiem Bożym. Chrystus umarł na krzyżu za zbawienie każdego człowieka. Jezus także kochał swoją ziemską ojczyznę, płakał nad Jerozolimą, troszczył się o wierność swojego narodu Bożemu Przymierzu, przykazaniom Bożym. Polemika Jezusa z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie polegała na wielkiej trosce o religijność Narodu Wybranego. Naszym zadaniem jest troska o jakość wiary w naszym społeczeństwie, ale i o uniwersalizm naszego przepowiadania. Mamy tu piękne przykłady, gdy polska ziemia staje się drugą ojczyzną dla uciekinierów z różnych krajów, którzy w swoich ojczyznach są prześladowani i cierpią biedę. Często mówię klerykom, by w kieszeniach mieli 50 gr. lub cukierka dla żebrzących dzieci na naszych ulicach. To gest solidarności i akceptacji drugiego człowieka. Jan Paweł II apelował do Kościoła polskiego o gościnność dla tych, którzy szukają schronienia przed prześladowaniami czy głodem i to wezwanie zobowiązuje.

- W nauczaniu Księdza Biskupa szczególne miejsce zajmuje wezwanie do pojednania i dialogu międzyreligijnego...

- Ten problem jest dla mnie naturalny i wpisany w moją osobistą wrażliwość. Może jest to moje doświadczenie domu rodzinnego, z którego wyniosłem taki przekaz otwarcia na innych. Przez lata kapłaństwa spontanicznie angażowałem się w dialog ekumeniczny. Pobyt za granicą jeszcze bardziej otworzył mnie na inne kultury, kiedy widziałem wielkie bogactwo kultur i religii narodów. Dziś po tej samej linii otrzymałem w Episkopacie funkcję przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego, jak i przewodniczącego Komitetu ds. Judaizmu. W ramach tych funkcji organizuję różne spotkania, jak chociażby Dzień Judaizmu w Zamościu, czy uczestniczę w różnych spotkaniach ekumenicznych, np. w niedzielę 20 stycznia w Chełmie przewodniczyłem liturgii z udziałem duchownych z innych Kościołów chrześcijańskich.

- Co daje siłę do codziennej pracy?

- W wymiarze najgłębszym życie duchowe, sakramentalne, życie modlitwy i Słowo Boże w osobistej medytacji. Siły regeneruje także wspólnota kapłańska, której doświadczam w sposób bardzo przyjazny, wspólnota seminaryjna, wspólnota braterstwa wśród biskupów na czele z abp. Józefem, z jego niezłomną wiarą, apostolską gorliwością, humanizmem, odwagą ewangeliczną, rozległą wiedzą, wrażliwością serca i duszą poetycką. Ta solidarność i braterstwo bardzo pomagają, gdy staję wobec wyzwań i stresów, gdy razem z Kościołem i światem przeżywam dramaty ludzi i społeczeństw. Chrystus bezpośrednio daje mi łaskę i jak Apostołom mówi: Nie lękaj się.
Dziś pragnę podziękować tym wszystkim, którzy darzą mnie życzliwością, zaufaniem i pomocą; za wszystkie gesty solidarności, za wspólnotę wiary, jaką tworzymy, za wspólnotę wartości narodowych i uniwersalnych. Podczas uroczystości patriotycznych przygotowywanych przez uczniów szkół różnego stopnia przeżywam wartość naszych tradycji narodowych. Dostrzegam siłę patriotyzmu u naszych nauczycieli, którzy potrafią zaszczepić te wartości w młodych i za to im serdecznie dziękuję. Dziękuję również kapłanom za gorliwą pracę i piękne świadectwo kapłaństwa, składane na co dzień. Dziękuję także dziennikarzom. Dziś media, szczególnie katolickie, spełniają znaczną rolę ewangelizacyjną i są przeciwwagą dla tych, które przesuwają akcenty na sensację i to, co negatywne. Media katolickie mają ukazywać całą prawdę o człowieku, także o Kościele, która nie zawsze ma swoją siłę przebicia przez barierę poprawności politycznej i komercji.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest wyrok sądu. Borowski: "Jak tylko mnie zamkną, natychmiast podejmę głodówkę"

2026-03-24 19:15

[ TEMATY ]

Adam Borowski

Telewizja wPolsce24/zrzut

Adam Borowski

Adam Borowski

„Mecenas będzie się odwoływał, jak się wyrok uprawomocni, to wtedy idę do pierdelka” - powiedział Adam Borowski po wyjściu z sali sądowej. „Chciałem tylko powiedzieć, że ja nie będę tam jadł. Od pierwszego dnia przekroczenia będę głodował” - dodał.

W styczniu br., Adam Borowski został prawomocnie skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za krytyczne opinie o adwokacie i pośle Koalicji Obywatelskiej Romanie Giertychu. Giertych oskarżył opozycjonistę z czasów PRL o zniesławienie w związku z jego wypowiedzią w Telewizji Republika.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Papież: wstrzymajcie ogień, niech władze pracują na rzecz pokoju!

2026-03-24 22:13

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV wygłosił we wtorek wieczorem krótkie oświadczenie dla dziennikarzy w Castel Gandolfo, ponawiając apel o działania na rzecz pokoju, nie przy użyciu broni. Papież potępił rosnącą nienawiść, przemoc i z ubolewaniem mówił o rosnącej liczbie ofiar śmiertelnych.

Należy doprowadzić do zawieszenia broni, działać „na rzecz pokoju, ale nie przy użyciu broni”, lecz „poprzez dialog, szukając naprawdę rozwiązania dla wszystkich” - o to zaapelował ponownie Papież Leon XIV w krótkim oświadczeniu, wygłoszonym wieczorem w Castel Gandolfo. Leon XIV zwrócił się do grupy dziennikarzy, czekających przez Villą Barberini, gdzie tradycyjnie spędził wtorek - swój dzień odpoczynku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję