Jadą do Ameryki. Szczęściarze. W Polsce „to słynne USA” jest krainą marzeń, najczęściej spełnianych, a nawet jeśli komuś się nie powiodło, rzadko się do klęski przyznaje publicznie.
Jadą za granicę, bo mają dość polskiego marazmu, czekania na cud, który nie nastąpi. Są pracowici, przedsiębiorczy, operatywni, pełni planów, ale też nieco łatwowierni, z filozofią „jakoś to
będzie”, gotowi rzucić się na głęboką wodę, bo przecież „do odważnych świat należy”.
Niedawno Telewizja Polska rozpoczęła emisję filmu Bitwa o Anglię. Nie jest to dokument historyczny, opowiadający o bohaterskich polskich lotnikach z czasów II wojny światowej. Rzecz dotyczy współczesnych
gladiatorów rzucających wszystko na jedną szalę. Anglicy obliczyli, że co tydzień do ich kraju przyjeżdża 100 autokarów pełnych Polaków żądnych pracy. Jakiejkolwiek. Przyjeżdżają często w ciemno, w przeświadczeniu,
że w bogatym kraju zawsze jakaś robota się znajdzie. Nie znają języka ani specyficznych obyczajów obcego kraju. Bez pracy, bez pieniędzy lądują na dworcach, w tunelach metra, w ciemnych, podejrzanych
zaułkach miast. Wysokie bezrobocie w Polsce zmusza do ryzyka ponad miarę, nieuzasadnionego z logicznego punktu widzenia. Gdyby Ameryka była bliżej, gdyby łatwiej było się do niej dostać, gdyby więcej
było promocji na bilety lotnicze, Amerykę zalałaby nowa olbrzymia fala emigrantów, a w gazetach pojawiłyby się tytuły podobne do tych w gazetach angielskich: „Poles go home!”.
Czy wielki exodus bezrobotnych, ale wykształconych, spragnionych dobrobytu i sukcesu Polaków czeka także Amerykę? Czas pokaże. Być może polityka wizowa USA, choć nie w pełni świadomie, takiej fali
emigracji się spodziewa.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
Codzienność św. Anny – matki Maryi i babci Jezusa Chrystusa – wypełniona była przebywaniem z Bogiem i blisko Boga – takim autentycznym, realnym, szczerym; ponadto radością płynącą z dzielenia się z innymi swoją obecnością, czasem, talentami.
Stąd w Parafii św. Mikołaja w Krakowie, której drugą patronką jest św. Anna, dzień jej święta obchodzony jest szczególnie uroczyście.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.