Tempus fugit, aeternitas manet - czas ucieka, wieczność trwa - mówi stare, łacińskie powiedzenie. Rzeczywiście, nikt z nas nie wie, jaka jest mu pisana przyszłość. Zamartwiamy się nieraz o
mające nadejść lata, robimy plany, a tymczasem jakże prawdziwe okazują się słowa Ewangelii, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy trzeba będzie zdać sprawę ze swego życia.
Tak stało się w przypadku śp. ks. Michała Klimka. Gdy w roku 1981 przyjmował święcenia kapłańskie, zapewne myślał o długich latach swej rozpoczynającej się posługi kapłańskiej. Pan Bóg zdecydował
jednak, że tych lat kapłańskich miało być niewiele ponad dwadzieścia. Niespodziewanie zachorował i wkrótce okazało się, że to choroba nowotworowa. Mimo podjętego specjalistycznego leczenia i wsparcia
modlitewnego nic nie można było uczynić. Po półrocznym zmaganiu się z cierpieniem odszedł do Pana. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii Łężyny, gdzie od kilku lat pełnił swą posługę jako proboszcz.
Zgromadziły one liczną rzeszę kapłanów oraz wiernych. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Edward Białogłowski.
Polecajmy duszę śp. ks. Michała Bożemu miłosierdziu, ufając, że dobre uczynki idą za nim przed tron Najwyższego.
„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.
Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
Jaki jest najprostszy sposób na oblanie studenta historii? Wystarczy zadać mu pytanie: co wydarzyło się w Polsce między 5 a 14 października 1582 r.? Sęk w tym, że nic się wtedy nie wydarzyło, ponieważ takie daty nie istnieją.
Kiedy Juliusz Cezar wprowadzał w imperium rzymskim w 45 r. przed Chr. reformę kalendarza, nie zdawał sobie sprawy, że jest ona obarczona pewnym błędem. Zakładano, że rok słoneczny trwa 365 i ćwierć dnia, gdy tymczasem jest on o 11 minut i 14 sekund dłuższy. Różnica ta dla Rzymian była błaha, jednak po każdych 128 latach powiększała się o cały dzień.
Wierni z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Radomiu wzięli udział w nabożeństwie ekspiacyjnym, w czasie którego odśpiewali suplikację. W ten sposób przepraszali Boga za sprofanowanie kilkunastu kapliczek i miejsc świętych w Radomiu.
Jedna z zabytkowych kapliczek została sprofanowana we wrześniu. Znajduje się ona przy zbiegu ulic Kwiatkowskiego i Białej. Grupa wiernych odnowiła obiekt. - Wstawiliśmy wzmocnioną szybę i kratę. Mam nadzieję, że wszyscy są teraz zadowoleni z jej wyglądu - powiedział Adam Lachowicz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.