Reklama

Wiadomości

Mary Wagner odzyskała wolność

[ TEMATY ]

Mary Wagner

Bożena Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pół roku pozbawienia wolności i trzyletni okres próbny - taki wyrok usłyszała Mary Wagner, kanadyjska obrończyni życia. Na poczet kary został jej zaliczony okres, który od chwili aresztowania spędziła w więzieniu. Tym samym w dniu ogłoszenia wyroku Mary Wagner wyszła na wolność.

Mary Wagner, mimo ciągłego nękania ze strony kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości nie ustaje w swojej walce o ochronę życia nienarodzonych. Sześć miesięcy więzienia to najwyższa w Kanadzie karę za tzw. antyaborcyjne „przestępstwo”. Mary Wagner została aresztowana przed świętami Bożego Narodzenia. Funkcjonariusze zatrzymali ją gdy rozmawiała z kobietami oczekującymi na aborcję w jednej z klinik w Toronto. Wręczała im białe róże i informowała, gdzie mogą otrzymać pomoc po urodzeniu dziecka. Mary Wagner usłyszała wtedy zarzut naruszenia przestrzeni placówki aborcyjnej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mary Wagner przez ponad cztery miesiące była więziona, bez wyroku. Dopiero na rozprawie w marcu została uznana za winną „wykroczenia”, którego – zdaniem sądu – dopuściła się, wchodząc do placówki aborcyjnej. 25 kwietnia sędzia Katrina Mulligan ogłosiła wyrok, wymierzając maksymalną karę 6 miesięcy więzienia oraz 3-letni okres próbny. Ponieważ na poczet kary zaliczono jej po 1,5 dnia za dotychczasowy czas osadzenia w więzieniu w Milton, w poniedziałek Mary wyszła na wolność. Po wyjściu z sali sądu dziękowała za wsparcie, a pierwsze kroki na wolności skierowała do kościoła na Mszę św. — opisuje „Nasz Dziennik”.

Portal stopaborcji.pl informuje, że w imieniu Fundacji Pro – Prawo do Życia Jacek Kotuła zaprosił Mary Wagner do Polski. Obrończyni życia i jej rodzice są wdzięczni za poparcie, które otrzymują z Polski.

2016-04-27 14:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obrońmy Mary Wagner przed więzieniem

Niedziela Ogólnopolska 36/2017, str. 21

[ TEMATY ]

Mary Wagner

Bożena Sztajner/Niedziela

12 września 2017 r. ma zapaść wyrok kanadyjskiego sądu w sprawie dalszych losów dzielnej obrończyni życia – Kanadyjki Mary Wagner. O pomoc do ludzi dobrej woli na całym świecie apeluje matka Mary

W liście adresowanym m.in. do Polaków Jane Wagner pisze, że w dniu procesu Mary będzie miała okazję pokazać sędziemu listy swych przyjaciół z całego świata, którzy popierają jej działania w obronie życia nienarodzonych i pokazują całe okropieństwo zbrodni aborcji. „Proszę każdego, kto zna i kocha Mary, by napisał krótki list do sędziego, jak najszybciej, aby dotarł przed 12 września. Proszę też o podzielenie się tą wiadomością z każdym, kto według Was mógłby swoimi przemyśleniami wpłynąć na postawę sędziego” – pisze zrozpaczona matka. Zostańmy przyjaciółmi Mary i napiszmy list, w którym poprzemy jej działania.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Jasnej Góry: "Zostałam uzdrowiona. Te kule chcę zostawić Matce Bożej". Później do kul doszła jeszcze biała laska

2026-02-27 21:12

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

świadectwo

Karol Porwich/Niedziela

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Zawieszone na ścianach wota. Laski niewidomych, kule niepełnosprawnych i ortopedyczne podpórki. Każde z wotów to albo znak prośby, albo dowód wdzięczności wobec Maryi za okazaną pomoc

Tamtego momentu, kiedy matka ułożyła ją na torach i przywiązała do szyn, nie pamięta. Za mała była. I dobrze, że nie pamięta. Matka już nie żyje, o zmarłych źle się nie mówi, a ją przecież dróżnik znalazł. Co za szczęście, że akurat po tych torach szedł! Takie rzeczy zdarzają się tylko na filmach, czyż nie? No więc miała już swój happy end. Wychowali ją dziadkowie.

WIĘCEJ ŚWIADECTW W KSIĄŻCE: ksiegarnia.niedziela.pl. DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję