Reklama

Obrazy i słowa

Ksiądz Stanisław

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Był pierwszym księdzem, którego spotkałem, gdy przyszło mi dołączyć do grona mieszkańców Domu Księży Emerytów. Spotkaliśmy się na schodach. Przywitaliśmy się. Przedstawiłem się. Ks. Stanisław odpowiedział, że teraz już wie, czyje teksty czyta w Aspektach, dodając jeszcze kilka pochlebnych słów.
Później spotykaliśmy się wielokrotnie. Najczęściej na porannej koncelebrze. Gdy nie przewodniczył, siadał najczęściej w pierwszej ławce. Gdy było wolne, siadałem koło niego. Zawsze mieliśmy ten sam sposób przywitania. Na jego „Witam” odpowiadałem niezmiennie „Witam Księdza Stanisława”. Gdy przewodniczył koncelebrze, ubierał albę zawsze trochę wcześniej, a potem klęczał na klęczniku w zakrystii albo stał oparty o kredens z głową między rękami. Właśnie tak zapamiętałem go najbardziej.
Lubiłem go słuchać. Wywodził się ze starej porządnej szkoły kaznodziejskiej. Zawsze zaczynał od motta, okraszając kazanie cytatami i przykładami. Był niezwykle sumiennym kaznodzieją. Każde kazanie pisał. Każde też było nowe. Nie tylko ja słuchałem go z zaciekawieniem.
Był człowiekiem niezwykle pogodnym. Słynął w naszym domu z subtelnego humoru. Ten humor długo go nie opuszczał. Gdy odwiedzałem go jeszcze w sierpniu w szpitalu, jego koledzy z pokoju śmiali się bez mała nieprzerwanie z dowcipów, powiedzeń i komentarzy Księdza Stanisława. Swoją pogodną postawą zauroczył cały chyba oddział.
Nie zdołałem go odwiedzić w ostatnim czasie. Żałuję. Wiem z relacji sióstr, a zwłaszcza s. Klary, która była u niego codziennie, że w ostatnich tygodniach cierpiał. Na długoletnie już kłopoty z płucami nałożyły się inne dolegliwości. Słabe ciało nie wytrzymało. Odszedł od nas szybko i cicho, nie robiąc swoją śmiercią zbytniego zamieszania.
Ksiądz Stanisław Lenczewski nigdy nie został kanonikiem ani prałatem. Nie wybudował pewno kościoła albo też nie wypełnił innych tajemnych kryteriów tych kapłańskich odznaczeń. Nieważne. Nieważne na pewno tam, gdzie - jak wierzymy - się udał. Ale był zapewne kapłanem wielkiego serca. Gdy sięgałem po moją korespondencję do skrzynki, zawsze z podziwem patrzyłem na ilość listów, jakie dostawał nie tylko przy okazji imienin. Był bliski bardzo wielu ludziom i wielu ludzi było mu bliskich. Jak długo tylko mógł, pomagał w duszpasterstwie. Nieraz zdarzyło się nam razem pomagać w spowiedzi w parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Pomagał zresztą nie tylko tutaj.
Gdy w sierpniu z s. Klarą byliśmy u niego w szpitalu, na stoliku obok łóżka leżały Wyznania św. Augustyna. Nie wiem, na jakiej był już stronie, ale te słowa św. Augustyna znał pewno na pamięć: „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. Po 78 latach życia jego serce opuściło to zmęczone już ciało. I spoczęło w Bogu. Na zawsze.
I jeszcze jedno. Na pewno nie szedł Tam sam. Przy każdej okazji prosił, by zaśpiewać pieśń Matko Boża z Betlejemu. Bardzo tę pieśń lubił. Każde dziecko polskiej ziemi w swe matczyne weź ramiona - śpiewał Matce Bożej. Nie mogło więc być inaczej. Szedł Tam będąc w ramionach Matki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaproszenie na koncert

2026-10-13 23:03

plakat organizatorów

Zbliża się Koncert Pamięci Ofiar Obozu w Ravensbrück „Siła miłości”. Jego XV edycja odbędzie się 2 listopada, o godz.19. w Filharmonii im. K. Szymanowskiego w Krakowie (przy ul. Zwierzynieckiej 1).

Jak informują organizatorzy, koncert SIŁA MIŁOŚCI to cykliczne wydarzenie muzyczne, propagujące twórczość i sylwetki bohaterek niemieckiego, kobiecego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Opracowane muzycznie wiersze pozwalają poznać i upamiętnić bohaterskie więźniarki z polskiego ruchu oporu. Inspiratorem projektu jest była więźniarka KL Ravensbrück, prof. Wanda Półtawska (1921-2023).
CZYTAJ DALEJ

Jak funkcjonuje Stolica Apostolska w czasie choroby papieża?

2026-10-13 10:41

[ TEMATY ]

Stolica Apostolska

pexels.com

Jak się czuje papież? Czy niewielki guzek w jego płucu nie jest przypadkiem groźniejszy, niż początkowo sądzono? Czy Ojciec Święty będzie w stanie wytrzymać wyczerpujący program podróży, czy raczej powinien oszczędzać siły? Oprócz tych obaw wiele osób nurtuje jeszcze inne pytanie: co się stanie, jeśli papież będzie nieobecny przez dłuższy czas?

Jako najstarsza monarchia wyborcza na świecie Watykan ma doświadczenie w radzeniu sobie z takimi problemami. W ostatnich miesiącach życia papieża Franciszka (2013-2025) sytuacje te, podobnie jak niegdyś za czasów Jana Pawła II (1978-2005), zdarzały się niemal codziennie: zwierzchnik Kościoła katolickiego miał już ograniczoną zdolność do działania, a śmierć lub rezygnacja wydawały się wówczas możliwe w każdej chwili.
CZYTAJ DALEJ

Prezes TK Bogdan Święczkowski: Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania

Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział w środę prezes TK Bogdan Święczkowski po rozmowie z Berkiem.

Berek złożył wcześniej w środę podczas uroczystości w Sejmie tzw. "ślubowanie" sędziego TK z formułą, że "robi to wobec prezydenta". Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny, a sam dotąd nie zaprosił go do złożenia ślubowania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję