PROTESTY
Sfrustrowani Albańczycy
Nie tylko na zgniłym Zachodzie dochodzi do niepokojów i zamieszek. Od połowy października w Albanii doszło do eskalacji przemocy podczas trwających od maja protestów antyrządowych. Do niedawna demonstracje, których uczestnicy domagają się przede wszystkim ustąpienia premiera Ediego Ramy, miały pokojowy charakter. Zmieniło się to jednak, gdy do protestów dołączyło pokolenie Z – głównie licealiści i studenci. Zaatakowali oni budynki publiczne i podpalili m.in. siedziby ministerstw edukacji i infrastruktury oraz komisariat policji. Służby porządkowe odpowiedziały siłą, stosując gaz łzawiący, gumowe kule i granaty hukowe. Protestujący używają m.in. koktajli Mołotowa i masowo zasłaniają twarze. Zatrzymano lub aresztowano ok. tysiąca manifestantów, a kilkuset usłyszało zarzuty. W wyniku starć ok. 300 osób, w tym funkcjonariusze, trafiło do szpitali. Obrażeń od gumowych kul doznali też dziennikarze Reutersa. Jak oceniają obserwatorzy, źródłem niepokojów Albańczyków jest narastająca frustracja z powodu braku reakcji władz na ich żądania. /J.K.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
