Moi rodzice byli związani z Kościołem tylko w Wielkanoc i Boże Narodzenie – wspomina ks. prał. dr Matteo Campagnaro, rektor Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego „Redemptoris Mater” w Warszawie. – W dramatycznym momencie po śmierci mojego sześcioletniego brata mama usłyszała zaproszenie na katechezy i wstąpiła na Drogę Neokatechumenalną. Spotkała ludzi, którzy mówili nie o jakiejś teorii, ale o zmianie swojego życia i pięknie wiary. Zaczęła się zbliżać do Kościoła. Wstąpił i tata. Ludzie którzy nie widzieli sensu życia, spotkali się z miłością Boga i pięknem. Urodziło się moje rodzeństwo... mam pewność, że to by się nie wydarzyło, gdyby nie Droga. To piękno przyciąga ludzi.
Nie tylko z Polski
W seminarium „Redemptoris Mater” studiują liczni klerycy z z całej Polski, ale i z 10 innych narodowości. 70% to Polacy, około połowy pochodzi z Warszawy. W większości są tuż po maturze i prawie wszyscy pochodzą z rodzin wielodzietnych. Odbyli formację na Drodze Neokatechumenalnej, odkryli powołanie misyjne. W przyszłości zostaną posłani do jednego ze 115 seminariów na świecie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Co sprawiło, że zapragnęli głosić Dobrą Nowinę? – Kościół ofiaruje światu coś jednocześnie starego i nowego: wspólnotę – wyjaśnia rektor. – Sekrety tkwią we wspólnocie i we wtajemniczeniu chrześcijańskim na wzór katechumenatu z początków chrześcijaństwa – w prostocie, pokorze i uwielbieniu aż uczestnicy dochodzą do odnawiania przyrzeczeń chrzcielnych, świadomie wyznają wiarę, odkrywają bogactwo chrztu, oddają życie Bogu i chcą wychować dzieci w wierze.
Głęboką formację przechodzi się etapami i w małej wspólnocie chrześcijańskiej, która dziś w czasach samotności i ekranów potrzebna jest światu jak nigdy wcześniej.
– Są nauczeni poznawać siebie, postawić Boga na pierwszym miejscu, są wtajemniczeni w modlitwę i bogactwo naszej wiary, poznają katechizm, Pismo Święte – wylicza ks. prałat. – Najważniejsze jednak to żyć tą wiarą, a Słowo Boże powoli zaczyna oświetlać nasze życie i wolę Bożą w naszym życiu.
Odbudowane małżeństwo
Pierwsze, co nasuwa się na myśl Monice i Leszkowi, to że naprawdę żyją wiarą. Nawet nie chodzi o ich uczestnictwo w spotkaniach i jej śpiew w chórze. Oni potrafią o wierze rozmawiać w pracy i ze znajomymi.
– Dzięki wspólnocie odbudowaliśmy małżeństwo, bo byliśmy w kryzysie – mówi Monika. – Wierzący byliśmy od dziecka, ale nie wiedzieliśmy, co z tą wiarą i z tym kryzysem zrobić. Szukaliśmy pomocy dla naszego małżeństwa w Kościele, bo i sakramentu udzieliliśmy sobie w Kościele.
Ktoś dał im zaproszenie na katechezę. Poszli. Zaczęli chodzić na spotkania 2 razy w tygodniu.
– Pokonaliśmy kryzysy. Otworzyliśmy się na życie, mamy dzieci, niektóre z nich Bóg cudownie uratował. Dostaliśmy dużo wsparcia – podsumowuje Monika.
Katechezy, od których można zacząć Drogę Neokatechumenalną, głoszone są 2 razy w roku: przed Wielkanocą i w jesieni. Po nich uczestnicy są zapraszani do wspólnoty. Już dziś warto dowiedzieć się, gdzie i kiedy odbędą się w naszej okolicy. Pomoże w tym strona: cwnw.pl.
