Reklama

Wiadomości

Państwo abdykowało

Niedziela Ogólnopolska 27/2026, str. 29

[ TEMATY ]

Monika Przybysz

Red.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najbardziej szokujące w raporcie Internet dzieci 2026 z 15 czerwca 2026 r. jest nie to, że dzieci spędzają w sieci więcej czasu niż w poprzednim roku. Nie o czas ekranowy chodzi. Przerażające jest to, że po roku od wszczęcia alarmu właściwie nic się nie zmieniło. Dorośli urządzili najmłodszym życie w cyfrowym lunaparku, po czym ze spokojem moralizują o „higienie ekranowej” i „roztropnym korzystaniu z technologii”. Tymczasem raport okazuje coś brutalnie prostego: dzieci nie „korzystają z internetu” – one w nim mieszkają.

Dane są bezlitosne. Dzieci w wieku 7-14 lat spędzają on-line średnio 4 godz. i 25 min dziennie, a 88% tego czasu przypada na urządzenia mobilne, przede wszystkim smartfony. To nie jest już dodatek do życia. Telefon stał się „szkłem powiększającym” dla całej dziecięcej codzienności: szkoły, relacji, zabawy, napięcia, nudy i samotności. A skoro tak, to twierdzenie, że wystarczy „więcej rozmowy z dzieckiem”, jest wygodne, ale żałośnie niewystarczające.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jeszcze większy niepokój budzi to, co dzieci robią w sieci. Najwięcej czasu pochłaniają: TikTok, YouTube, komunikatory i gry. A to oznacza, że ich uwagę organizują mechanizmy zaprojektowane po to, by nie odpuszczać ani na chwilę. Krótka forma wideo, niekończący się scroll, algorytmiczna nagroda, emocjonalny bodziec – to nie są neutralne narzędzia, lecz jest to system uzależniania od uwagi. Dziecko nie wybiera tu swobodnie. Dziecko jest prowadzone. To jest model biznesowy właścicieli platform cyfrowych, który żeruje na niedojrzałości młodego umysłu.

Szczególnie druzgocące są dane o kontaktach z treściami dla dorosłych – 1,2 mln dzieci z 2,6 mln podłączonych do sieci w wieku 7-14 lat miało kontakt z reklamami piwa alkoholowego w topowych aplikacjach społecznościowych. Raport pokazuje też, że 32% dzieci miało kontakt z treściami erotycznymi (ok. miliona dzieci w tym wieku!), a więc z obszarem, który powinien być dla nich zamknięty. To jest zaprogramowany system cyfrowego świata. Jeśli dziecko trafia tam tak łatwo, to nie dlatego, że jest wyjątkowo ciekawe, tylko dlatego, że środowisko zostało zbudowane tak, by pchać je dalej, szybciej i bez pytania.

I właśnie dlatego ten raport jest czymś więcej niż kolejnym zestawem danych. Jest aktem oskarżenia przeciwko zbiorowej bezczynności. Przeciwko platformom, które od lat zasłaniają się regulaminami, choć doskonale wiedzą, że dzieci są ich użytkownikami. Przeciwko państwu, które zbyt często reaguje dopiero wtedy, gdy problem staje się politycznie niewygodny. Przeciwko dorosłym, którzy wolą debatować o „kompetencjach rodzicielskich”, wprowadzać zakaz korzystania z telefonów w szkołach – bez żadnych narzędzi wsparcia dla szkoły, nauczycieli i rodziców oraz bez edukacji medialnej w szkole podstawowej od pierwszych klas – niż działać w zakresie realnej odpowiedzialności systemowej. Raport trafnie przesuwa spór z poziomu indywidualnej winy rodzica na poziom odpowiedzialności systemowej. I bardzo dobrze, bo rodzice nie projektowali algorytmów, nie wymyślili ekonomii uwagi i nie ustawili świata tak, by dziecko było idealnym użytkownikiem: impulsywnym, ciekawym, podatnym na nagrodę, słabym wobec bodźców.

Przez lata powtarzaliśmy, że internet trzeba oswoić, że jest dobry, że edukuje... Tymczasem to on oswoił nas – z biernością, z bezsilnością i z myślą, że kilka godzin dziennie w algorytmicznym młynie to po prostu nowoczesne dzieciństwo. A edukacja w sieci zajmuje tylko 1% całego czasu młodych w sieci, czyli 6 min dziennie. Przy czym z takich serwisów korzysta jedynie 2 na 3 dzieci (69%). Prawda jest prosta i niewygodna: największym zagrożeniem dla dzieci nie jest dziś sama technologia, lecz są nim dorośli, którzy udają, że nie potrafią jej okiełznać. Ten raport obnaża kapitulację państwa w zakresie troski o dziecko.

2026-06-29 17:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prof. Przybysz: Nie telefon jest problemem, ale brak granic

[ TEMATY ]

telefon

Monika Przybysz

Adobe Stock

Nadmierne korzystanie ze smartfonów przez dzieci i młodzież coraz wyraźniej odbija się na ich zdrowiu psychicznym, relacjach i zdolności do krytycznego myślenia - alarmuje prof. Monika Przybysz, medioznawca z Instytutu Edukacji Medialnej Wydziału Teologicznego UKSW.

W rozmowie z KAI wskazuje, że kluczowym problemem nie jest sama technologia, lecz brak zasad, snu i mądrego towarzyszenia dorosłych. Wyjaśnia, dlaczego „smartfon pod poduszką” jest jednym z najgroźniejszych nawyków, czemu szkolne zakazy nie wystarczą oraz jak rodzice, szkoły i Kościół mogą pomóc młodym odzyskać równowagę między światem online i offline.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję