Problem dotyczy co najmniej 10% kobiet w Polsce. Wraz z wiekiem dolegliwości najczęściej się nasilają i utrudniają codzienne życie. Na szczęście istnieje profilaktyka oraz są możliwości leczenia. Im wcześniej problem zostanie zauważony, tym szybciej można zapobiec jego rozwojowi i wystąpieniu przykrych objawów czy nawet operacji.
Przyczyny
Etiologia schorzenia jest zazwyczaj wieloczynnikowa. Przyczyny obniżenia związane są z wiekiem, stylem życia, chorobami, starzeniem się, zabiegami czy porodami. Urodzenie dziecka siłami natury zwiększa ryzyko wystąpienia tej dolegliwości, zwłaszcza dziecka o wysokiej masie urodzeniowej czy dużej główce. Osłabienie mięśni dna miednicy nasila się w okresie menopauzalnym w wyniku zmian hormonalnych oraz zmniejszenia elastyczności ścian pochwy ze względu na osłabienie włókien kolagenowych. Ryzyko wystąpienia problemu zwiększają otyłość, zaparcia, uprawianie sportów, takich jak skakanie np. na trampolinie, podnoszenie ciężarów, a także problemy z kręgosłupem czy choroby, zwłaszcza współistniejące z kaszlem, jak np. astma.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Objawy
Najczęstszym objawem tej przypadłości jest uczucie pełności czy ciała obcego w obrębie pochwy, zdarzają się: nietrzymanie moczu, zwiększona częstotliwość oddawania go, uczucie niecałkowitego wypróżnienia czy nieprawidłowy strumień moczu, dyskomfort przy współżyciu, nadmierne gazy, nieprawidłowe krwawienia i inne.
Diagnoza
Reklama
Najlepiej zgłosić się do ginekologa i powiedzieć o powyższych objawach. Do rozpoznania problemów zwykle wystarczy badanie fizykalne.
Kilka kobiecych rad na co dzień
1. Stosuj tzw. pozycje odwrócone, w których obniżone narządy są odciążone, choćby leżenie na plecach z poduszką pod biodrami i uniesionymi nogami czy pozycję kolankowo-łokciową, czyli oparcie na łokciach z pozycji klęku.
2. Unikaj zaparć poprzez stosowanie odpowiedniej diety czy produktów wspierających jelita. Podczas wizyty w toalecie stosuj pod stopy podnóżek.
3. Nie wstrzymuj moczu ani kału.
4. Ogranicz dźwiganie ciężarów; jeśli to konieczne, ich podnoszenie wykonuj na wydechu.
5. Odpoczywaj w ciągu dnia, zwłaszcza kiedy pracujesz w pozycji stojącej.
6. Nie wciągaj brzucha ani nie ściskaj go nadmiernie.
7. Unikaj ćwiczeń obciążających dno miednicy, takich jak: szybkie i głębsze przysiady, skakanie na skakance, trampolinie czy nawet dobrze znane nożyce lub brzuszki.
8. Stosuj dietę bogatą w błonnik, dobre bakterie oraz zioła usprawniające trawienie, takie jak kminek, koper. Nie objadaj się.
9. Zadbaj o regularną aktywność fizyczną.
10. Podczas wstawania rób wydech, tak by nie napinać brzucha i nie wypychać narządów, staraj się wstawać z pleców przez bok.
11. Wykonuj codziennie kilka powtórzeń specjalistycznych ćwiczeń, jak ćwiczenia oddechowe z wydechem, podczas których staraj się zacisnąć ścianki pochwy (jak przy oddawaniu moczu) i podciągnąć narządy do góry; warto wyobrazić sobie, że z wydechem wciągamy do góry kroplę umiejscowioną na bieliźnie. Inne praktyczne ćwiczenie polega na kilkukrotnym zaciskaniu ścian pochwy, tak jakby chciało się wstrzymać strumień moczu (ale nie w trakcie faktycznej potrzeby). Ważne, by wtedy nie napinać pośladków ani brzucha. Jeszcze inne ćwiczenie to położenie się na plecach ze zgiętymi nogami, między które wkładamy poduszkę lub piłkę i powoli zaciskamy uda, najlepiej wraz z napięciem dna miednicy.
Jak zaradzić
Najlepszą metodą jest profilaktyka, a więc prawidłowe oddychanie, ćwiczenie elastyczności ścian pochwy, odpoczynek, unikanie zaparć, dźwigania ciężarów, leczenie kaszlu, właściwy tryb życia. Jeśli problem już wystąpi, najlepiej zgłosić się do ginekologa oraz fizjoterapeuty uroginekologicznego, którzy dobiorą terpię, ćwiczenia, także mięśni Kegla, czy stosowanie choćby pessar (prawie nieodczuwalne na co dzień elastyczne krążki dopochwowe podtrzymujące obniżone narządy). Kluczowe jest wzmocnienie tkanek utrzymujących narządy rodne przez ćwiczenia. Istnieją także metody farmakologiczne, elektrostymulacja mięśni dna miednicy czy zabieg laserowy. Przy wypadaniu narządu może już być konieczny zabieg. Obecnie są to coraz mniej inwazyjne metody z wykorzystaniem specjalnej siatki podtrzymującej czy podwieszenie do kości. Co ważne – rekonwalescencja po zabiegach trwa dość krótko.
