Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Strażackie powołanie

Są dni, kiedy człowiek mocniej dostrzega, jak bardzo potrzebuje drugiego człowieka. Gdy patrzy na strażackie mundury, poczty sztandarowe i twarze ludzi gotowych nieść pomoc, łatwiej zrozumieć, że świat nadal opiera się na służbie, odpowiedzialności i ofiarności. Takim dniem były Gminne Obchody Dnia Strażaka połączone z odpustem ku czci św. Floriana w Lipinach.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 23/2026, str. V

[ TEMATY ]

Lipiny

Joanna Ferens

Strażacy z bp. Mariuszem Leszczyńskim i proboszczem ks. kan. Stanisławem Małyszem

Strażacy z bp. Mariuszem Leszczyńskim i proboszczem ks. kan. Stanisławem Małyszem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości rozpoczęły się Sumą odpustową w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Lipinach. Eucharystii przewodniczył bp Mariusz Leszczyński, który modlił się w intencji druhów i druhen z całej gminy Potok Górny. W swojej homilii przypominał, że strażacy pełnią wyjątkową misję. – Ratują życie ludzkie – mówił, podkreślając jednocześnie, jak niebezpieczna i odpowiedzialna jest to służba. Wspominał również o strażakach, którzy podczas akcji sami tracili zdrowie lub życie. To bardzo ważne przypomnienie we współczesnym świecie, który często przyzwyczaja człowieka do wygody i skupienia na sobie. Strażacy pokazują zupełnie inną logikę życia. Kiedy rozlega się syrena, nie pytają, czy mają czas, siły albo ochotę. Jadą pomagać. Właśnie dlatego ludzie darzą ich tak wielkim szacunkiem.

Reklama

Biskup Mariusz Leszczyński zwracał także uwagę, że strażacka służba nie kończy się na gaszeniu pożarów. Strażacy pomagają podczas powodzi, wypadków i klęsk żywiołowych. Są obecni również w życiu Kościoła – stoją przy Grobie Pańskim, uczestniczą w procesjach, niosą baldachim podczas uroczystości eucharystycznych. – Dobrze, że swoją służbę łączą z wiarą, bo z niej czerpią motywację i siły do swojej posługi ludziom – podkreślał. Te słowa dotykają czegoś bardzo istotnego. Człowiek nie jest w stanie długo służyć innym wyłącznie własnymi siłami. Prędzej czy później przychodzi zmęczenie, zniechęcenie albo lęk. Wiara pomaga odnaleźć głębszy sens poświęcenia. Pozwala zobaczyć w potrzebującym człowieku samego Chrystusa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Proboszcz parafii ks. Stanisław Małysz przypominał, że św. Florian pozostaje dla strażaków wzorem odwagi i wierności. Modlił się, by druhowie mieli satysfakcję ze swojej służby i zawsze bezpiecznie wracali do domów. To bardzo poruszający obraz – strażak wyjeżdżający do akcji zostawia przecież rodzinę, dzieci, codzienne obowiązki. Za każdym alarmem stoi czyjaś żona, matka albo dziecko czekające na bezpieczny powrót. Dlatego modlitwa za strażaków ma w sobie tyle głębi.

Strażacy tworzą wielką rodzinę opartą na zaufaniu. Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna wokół świątyni. Strażacy zadbali o jej oprawę, pokazując po raz kolejny, że ich obecność w Kościele nie jest jedynie tradycją, ale wyrazem żywej wiary.

Święty Florian pozostaje patronem ludzi odważnych. Nie dlatego, że się nie boją, ale dlatego, że mimo lęku potrafią pomagać innym. Była modlitwa, wspólnota i wdzięczność za ludzi, którzy każdego dnia pozostają w gotowości do ratowania życia. Strażacka służba bardzo często zaczyna się tam, gdzie kończy się poczucie bezpieczeństwa innych.

2026-06-02 11:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Holandia uśmierca niepełnosprawne 2-letnie dziecko, a urzędnicy nie widzą naruszenia prawa

2026-09-16 07:30

[ TEMATY ]

eutanazja

Holandia

Adobe Stock

Niepełnosprawne dwuletnie dziecko zostało poddane eutanazji w Holandii, mimo że nie znajdowało się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Nie powstrzymało to jednak holenderskich urzędników przed potwierdzeniem, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem - informuje portal lifenews.com.

Holenderska komisja rewizyjna oceniająca przypadki eutanazji doszła do wniosku, że lekarz działał z należytą starannością podczas pierwszej w kraju eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia. Było to prawie dwuletnie dziecko z niepełnosprawnościami, którego życie zostało zakończone pod koniec ubiegłego roku.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Papież obchodzi imieniny: dzień świąteczny w Watykanie

2026-09-17 10:38

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.

Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję