Mam 35 lat, jestem kobietą w trudnej sytuacji życiowej, od kilku lat jestem na terapii po śmierci córki. Staram się stanąć na nogi, jednak obecnie znalazłam się w momencie, w którym potrzebuję – niestety, ale także – wsparcia materialnego...
Szukam znajomości na dłuższy czas, być może stałej, opartej na uczciwości i wzajemnym zrozumieniu, z myślą, że w przyszłości będę mogła odwdzięczyć się i zaoferować pomoc z mojej strony... Czytelniczka z Polski Południowej
Krótki list, niewiele słów, a przecież odczuwamy, że kryje się pod nim jakaś ludzka tragedia. Prawdziwe tragedie przeważnie są ciche i prawie niewidoczne na zewnątrz. W czterech ścianach, w ludzkim sercu, pod wielkim parasolem ludzkiej obojętności, jeśli nie czegoś gorszego. Cierpiący człowiek często budzi zniecierpliwienie, czasem nawet złość, że zakłóca komuś „błogi spokój istnienia”.
Nie umiemy mówić o swoim cierpieniu. Nie umiemy zrozumieć cierpienia kogoś drugiego. I ta tajemnica cierpienia, tak głęboko w nas skryta, nie daje spokoju i nie szuka ukojenia. Łudzimy się, że banalne podanie pomocnej dłoni coś załatwi, uspokoi nasze sumienie. Nasze sumienie – o ile ono jeszcze w ogóle działa.
Napisała niedawno jedna z moich stałych korespondentek:
„Właśnie nie tak dawno wróciłam z kościoła. Przedwczoraj zmarł mój sąsiad. Odmawialiśmy w jego intencji Różaniec. Nie wiem, czy pomoże mu to w czymkolwiek, ponieważ żył z dala od Kościoła. Jak to się mówi – nie były to jego klimaty. Nie mnie go osądzać. Pan Bóg go osądzi. Bardzo mi się podobało, ponieważ ubrany został w mundur strażacki. Był strażakiem ochotnikiem. Jutro o 14 pogrzeb. Jako sąsiadka dam za niego na Mszę św.”.
Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim.
Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi.
Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika.
XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.