Reklama

Niedziela Przemyska

Chleb szczęścia

Wspieramy potrzebujących bez względu na ich pochodzenie, wiarę czy historię życiową – powiedział dyrektor przemyskiej Caritas ks. prał. Artur Janiec.

Niedziela przemyska 18/2025, str. IV

[ TEMATY ]

caritas archidiecezji przemyskiej

Ks. Paweł Konieczny/Caritas AP

Caritas ma szczególne logo: symbol serca i symbol krzyża – powiedział abp Adam Szal

Caritas ma szczególne logo: symbol serca i symbol krzyża – powiedział abp Adam Szal

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielkanoc, najważniejsze święto chrześcijaństwa, to czas, w którym przypominamy sobie o zwycięstwie życia nad śmiercią, nadziei nad zwątpieniem, światła nad ciemnością. W tradycji wielu rodzin, to także moment wspólnego śniadania – z jajkiem, żurkiem, wędlinami, z ciepłem rodzinnych rozmów i atmosferą pokoju. Ale co w sytuacji, gdy ktoś nie ma z kim usiąść do stołu? Gdy zamiast zapachu domowego chleba czuje chłód ulicy?

Budować wspólnotę

Na to pytanie z czułością i determinacją odpowiada Caritas Archidiecezji Przemyskiej. Od wielu lat, w przededniu Zmartwychwstania Pańskiego, przemyska Caritas organizuje dla potrzebujących śniadanie wielkanocne. W tegorocznej edycji wydarzenia, które odbyło się w Wielką Sobotę, w Centrum Charytatywnym w Przemyślu, wzięło udział ok. 200 osób. To nie było zwykłe śniadanie, ale spotkanie, w którym posiłek stanowił jedynie pretekst do tego, by zbudować wspólnotę i przywrócić uczestnikom poczucie godności i dać namiastkę świąt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Spotkanie rozpoczął dyrektor przemyskiej Caritas – ks. prał. Artur Janiec. W swoim przemówieniu podkreślił istotę przeżywanych świąt – zmartwychwstanie Chrystusa to znak nadziei i nowego początku, również dla tych, którzy na co dzień zmagają się z trudnościami, ubóstwem czy samotnością. Następnie abp Adam Szal złożył wszystkim świąteczne życzenia, przewodniczył wspólnej modlitwie oraz dokonał tradycyjnego poświęcenia pokarmów, co nadało spotkaniu głęboko duchowy charakter i wprowadziło uczestników w atmosferę nadchodzącej Niedzieli Zmartwychwstania.

Znacznie więcej niż emocje

Na stołach pojawiły się tradycyjne potrawy wielkanocne – żurek, jajka, wędliny, pieczywo i ciasta. Choć dla wielu z nas są to dania oczywiste, to w kontekście tej uroczystości nabierają głębokiej symboliki. Jajko – znak nowego życia, żurek – pokarm postny, który ustępuje miejsca świątecznemu świętowaniu, ciasta – symbol radości i obfitości. Każdy z uczestników otrzymał również paczkę żywnościową zawierającą podstawowe artykuły spożywcze. W okresie poprzedzającym święta Caritas Archidiecezji Przemyskiej rozprowadziła aż 1000 takich paczek, które trafiły do potrzebujących na terenie całej archidiecezji.

Choć słowo „Caritas” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza miłość, to w praktyce oznacza coś znacznie więcej niż emocje – oznacza działanie. Miłość tu przybiera postać konkretnego gestu: zorganizowania posiłku, podania ręki, uśmiechu, rozmowy. W świecie, gdzie często promuje się indywidualizm i samowystarczalność, takie wydarzenia przypominają, że człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje wspólnoty i bliskości. Agenda Caritas działa nie tylko podczas świąt. To organizacja, która każdego dnia wspiera potrzebujących bez względu na ich pochodzenie, wiarę czy historię życiową. Dzięki wsparciu darczyńców i zaangażowaniu wolontariuszy, możliwe jest codzienne niesienie pomocy – tej materialnej, jak i duchowej.

Podać rękę

Zorganizowane spotkanie wielkanocne stało się okazją do budowania mostów między tymi, którzy dają i dzielą się, a tymi, którzy potrzebują. To święto ludzkiej godności i przypomnienie, że sens Wielkanocy kryje się nie tylko w liturgii, ale i w geście podania ręki drugiemu człowiekowi. Śniadanie wielkanocne zorganizowane przez Caritas, to nie tylko posiłek – to wydarzenie, które łączyło ludzi, dało im poczucie przynależności i nadzieję. W czasach, gdy tak łatwo można ulec iluzji, że liczy się tylko sukces i samowystarczalność, takie spotkania przypominają o tym, co najważniejsze – że wszyscy jesteśmy ludźmi. A każdy człowiek – niezależnie od sytuacji – zasługuje na szacunek, troskę i miejsce przy wspólnym stole. Dzięki zaangażowaniu pracowników, wolontariuszy Caritas i darczyńców, możliwe było stworzenie atmosfery, w której każdy uczestnik mógł poczuć się ważny, dostrzeżony i obdarowany – nie tylko materialnie, ale przede wszystkim duchowo.

2025-04-29 10:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg czasu nie liczy, ale go waży

Niedziela przemyska 2/2021, str. VI

[ TEMATY ]

caritas archidiecezji przemyskiej

spotkanie świąteczne

Archiwum Caritas

Spotkanie dzieci ze świetlicy Caritas ze św. Mikołajem

Spotkanie dzieci ze świetlicy Caritas ze św. Mikołajem

Przełom starego i nowego roku dla wielu jest okazją do namysłu nad dniami, których biegu już nigdy nie odwrócimy. W perspektywie minionych miesięcy warto obiektywnie ocenić „wagę czasu” w kontekście dokonanego dobra przez Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

Nie sposób zaprezentować wszystkich przestrzeni codziennej posługi tej kościelnej agendy, tym niemniej warto zauważyć przynajmniej niektóre. Uzasadnione jest, by w sposób szczególny eksplorować te inicjatywy i działania, które miały miejsce w czasie pandemii i dynamicznie zmieniającej się sytuacji, jaka była udziałem wielu z nas.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

53 kilometry modlitwy. Salezjańska EDK z Wrocławia do Twardogóry

2026-03-13 23:30

Ks. Tomasz Hawrylewicz

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Uczestnicy EDK z Twardogóry

Salezjańska Ekstremalna Droga Krzyżowa rozpoczęła się Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrocławiu. Po Eucharystii uczestnicy wyruszyli w modlitewną trasę do Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Twardogórze.

Dla wielu z nich to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim modlitewna droga nawrócenia. Do Wrocławia, jak co roku, przyjechała autokarem duża grupa mieszkańców Twardogóry, do której dołączyli wrocławianie. Wyruszyli do sanktuarium razem z proboszczem ks. Tomaszem Hawrylewiczem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję