Reklama

Osty i bławaty

Bezwstyd elitarny

Niedziela warszawska 28/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Że też oni wstydu nie mają - podwórkową dyskusję sąsiadów o korupcji i polityce podsumował pan w średnim wieku. - Jak oni się nie wstydzą tak postępować... - kontynuował. - Przecież chyba wiedzą, że naród jest biedny, że żyje się ciężko. Mają duże pensje, jeżdżą za nasze pieniądze luksusowymi, drogimi limuzynami, a jeszcze się łaszczą na łapówki... Żadnego honoru, byle się tylko nachapać... Szkoda gadać, jak ma być dobrze, skoro tacy ludzie znajdują się w elitach władzy?!
Pytanie pozostało bez odpowiedzi. Rozprawiający sąsiedzi pokiwali tylko smutno głowami i rozeszli się do domów. Zawsze jest dla państwa destrukcyjny podział na "my" - społeczeństwo i "oni"- władza. Przepaść dzieląca te obie sfery była jedną z istotnych przyczyn zrywu solidarnościowego w 1980 r.
Rządzenie jest trudną sztuką. Godzenie interesów rozmaitych grup społecznych, zawodowych nie jest łatwe. Wymaga nie tylko sprawności marketingowej, ale przede wszystkim odpowiedniej formacji moralnej i wizji państwa jako dobra wspólnego. Władza to służba publiczna. Niestety, w naszych czasach i w naszym kraju częściej niż ze służbą kojarzy się z innymi niż u przeciętnego obywatela możliwościami finansowymi. O korupcji w różnych polskich instytucjach i na różnych szczeblach wciąż wiele słyszymy. To niemal wszechobecne zjawisko świadczy nie tylko o aktualnej sytuacji gospodarczej, ale przede wszystkim o ludziach, o ich kondycji moralnej, wyznawanych zasadach, celach i priorytetach. Cynizm, próba wmówienia, że "wszystko i wszystkich da się kupić - pozostaje tylko kwestia odpowiedniej ceny", deprecjonowanie pojęć patriotyzmu i honoru, wyszydzanie bezinteresowności, poświęcenia, odmawianie ludziom ideowym szlachetnych intencji - zatruwa atmosferę życia publicznego. Nic dziwnego, że wielu odwraca się z niechęcią od polityki, głośno daje wyraz swej dezaprobaty wobec osób sprawujących władzę. Jest to także znak dramatycznego wołania o kierowanie się zasadami moralnymi w sferze polityki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Franciszek - utracjusz i hulaka, który stał się wzorem pokuty i wyrzeczenia

Św. Franciszek urodził się jako Giovanni di Pietro di Bernardone, syn bogatego kupca, zajmującego się handlem drogimi tkaninami. Został rycerzem i jako konny wojownik wziął udział w bitwie pod Collestradą jako przeciwnik… wojsk papieża. Po klęsce stracił zainteresowanie uczestnictwem w zabawach, wojnach oraz pracą u ojca. Rozdawał hojne jałmużny i całował po rękach trędowatych.

Z wolna dołączali do niego naśladowcy. Franciszek stał się założycielem zakonu franciszkanów, a pośrednio także klarysek i tercjarzy. Był gorliwym misjonarzem - nie bał się przyłączyć do krucjaty, czy wyruszyć do Egiptu, by przekonać sułtana Malika Al-Kamila do świętej wiary katolickiej.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09

[ TEMATY ]

opactwo

Jarosław

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję