Reklama

Niedziela Rzeszowska

Świadek i narzędzie

Akolita, przyjmując swoją posługę, staje się częścią wielkiej tajemnicy Bożej miłości – powiedział bp Jan Wątroba.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia św. Mikołaja w Rzeszowie stała się 13 lutego br. miejscem szczególnego wydarzenia. Bartłomiej Marczak, który w Ośrodku Formacji Diakonów Stałych Archidiecezji Katowickiej odbywa formację przygotowującą do diakonatu stałego, został ustanowiony akolitą. Mszy św. przewodniczył bp Jan Wątroba, ordynariusz rzeszowski. W koncelebrze wzięli udział ks. Wiesław Rafacz, proboszcz parafii św. Mikołaja w Rzeszowie, ks. Ryszard Skowronek, dyrektor OFDSAK, ks. Tomasz Kołodziej, opiekun formacji, ks. Jacek Szczęch, opiekun duchowy, ks. Tomasz Bąk, ks. Adrian Pazdan oraz dk. Krzysztof Kaput, diakon stały archidiecezji katowickiej. Była to chwila radości i wzruszenia także dla wspólnoty parafialnej.

W homilii bp Jan Wątroba nawiązał do Ewangelii, mówiącej o spotkaniu Jezusa z Syrofenicjanką. To spotkanie, jak zaznaczył biskup, ukazuje działanie Bożej miłości, która nie zna granic i dotyka serc ludzi. Nawiązał również do posługi akolity, diakona i prezbitera, wskazując na ich rolę jako sług Bożych, którzy niosą miłość Chrystusa i pełnią szczególną misję w Kościele. Kaznodzieja zaznaczył, że akolita, przyjmując swoją posługę, staje się częścią wielkiej tajemnicy Bożej miłości.

Na zakończenie uroczystości bp Jan Wątroba zachęcił zebranych do modlitwy za pana Bartłomieja oraz do wsparcia go w jego posłudze akolity. Posługa ta, jak wskazał, wymaga zaangażowania, pokory i głębokiego oddania, a wspólnota parafialna jest wezwana, by otoczyć akolitę modlitwą i pomocą. Pan Bartłomiej, podejmując tę odpowiedzialną rolę, staje się świadkiem Bożej miłości i narzędziem w szerzeniu Ewangelii wśród wiernych. – Wspierajmy go swoją modlitwą, by jego służba była owocna – podkreślił biskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-02-25 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Być akolitą tzn. towarzyszyć

[ TEMATY ]

akolita

akolitat

kl. Wojciech Porzuczek

Czterech kleryków czwartego roku formacji seminaryjnej przyjęło posługę akolitatu z rąk o. bp Jacka Kicińskiego. Jest to jedno z ważniejszych wydarzeń na drodze do kapłaństwa. Klerycy przez przyjęcie tej posługi stają się Nadzwyczajnymi Szafarzami Komunii Świętej. Mogą udzielać Komunii Świętej, dokonywać puryfikacji, wystawienia i repozycji Najświętszego Sakramentu oraz udawać się do chorych z Komunią.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah: podział wokół tradycyjnej liturgii to „prawdziwy i autentyczny grzech”

2026-08-03 07:07

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Kard. Sarah

Vatican Media

Podział wokół tradycyjnej Mszy św. jest „dramatem, prawdziwym i autentycznym grzechem” - uważa kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów opowiedział się za powrotem do rozwiązania wprowadzonego przez Benedykta XVI, zakładającego współistnienie zwyczajnej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jego zdaniem Kościół na Zachodzie przeżywa dziś „okres wielkich trudności, a nawet zamieszania”, obejmujących sferę doktryny, moralności i dyscypliny.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika Il Foglio, którego udzielił redaktorowi naczelnemu Matteo Matzuzziemu, kardynał Sarah mówił o sytuacji Kościoła, przekazywaniu wiary, liturgii oraz pierwszych miesiącach pontyfikatu papieża Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję