Jezus narodził się na ulicy Podmurnej! Bractwo Toruńskich Belenistów pokazuje, że Zbawiciel przychodzi do nas nie tylko podczas radosnego okresu świętowania, ale również w zwyczajnej, często szarej rzeczywistości.
Wernisaż wystawy szopek bożonarodzeniowych odbył się 10 grudnia ub.r. w Muzeum Diecezjalnym w Toruniu, a hasło, które towarzyszyło wystawie, to: „Słowo ciałem się stało”. W tym roku szopkarze przedstawili scenę narodzenia Pańskiego pośród budynków znajdujących się na jednej z ulic toruńskiej Starówki – Podmurnej. – Kiedy zbliżam się do szopek, szukam w nich Pana Jezusa. Nie zawsze jest to scena centralna. Czasem trzeba się naszukać, aby pośród zgiełku, przytłaczającej architektury odnaleźć najważniejsze wydarzenie. Jest to również zaproszenie dla nas, abyśmy pośród rożnych sytuacji życiowych odnajdywali drogę do Chrystusa – mówił ks. prof. Piotr Roszak.
Tworzenie szopek to praca, która składa się z wielu etapów. – Pierwszym krokiem są oględziny zaplanowanego budynku, zrobienie zdjęć, by później stworzyć projekt szopki na papierze w odpowiedniej skali. Materiałem bazowym w wykonywaniu jest styropian, na który nanosimy wszystkie odpowiednie wymiary i przystępujemy do wycinania i szlifowania. Za każdym razem, kiedy już jakaś część jest gotowa, dopasowuję ją do całości i ewentualnie przycinam lub skracam. W końcowym etapie następuje proces malowania i tworzenia scenerii wokół budynku. Wtedy można ponieść się fantazji i inspirując się rzeczywistą scenerią, stworzyć detale. W zależności od wykonywanej scenerii czas budowy może trwać ponad pół roku – mówił dk. Mateusz Marchlewski, autor szopki „Polonia”. Dla belenistów proces tworzenia ma również dużą wartość duchową. – Wkomponowanie sceny narodzenia Jezusa w otoczenie toruńskich budynków jest okazją do uświadamiania sobie, że Boże Narodzenie to nie tylko wydarzenie sprzed 2000 lat w dalekim od Torunia Betlejem. To przede wszystkim Bóg, który przychodzi do nas w codzienności, do miejsc w których żyjemy, lub które na co dzień bez zwrócenia uwagi mijamy w drodze do pracy lub szkoły – dodał dk. Mateusz.
– Wystawa co roku cieszy się dużym zainteresowaniem. Mamy nadzieję, że w tym roku również tak będzie – mówiła Katarzyna Bucław. Wystawę można oglądać w muzeum do 2 lutego.
Udoskonalenie ludzi za pomocą nowych technologii może budzić nadzieję, ale rodzi także wiele obaw. Czy owoc cyborgizacji będzie jeszcze człowiekiem?
W 1645 r. w Toruniu miało miejsce wydarzenie, które odbiło się szerokim echem w całej ówczesnej Europie. Było to tzw. colloquium charitativum, czyli rozmowa braterska, do której zasiedli przedstawiciele trzech wyznań: katolicyzmu, luteranizmu i kalwinizmu, stawiając sobie za cel przywrócenie jedności i zgody. I choć dysputy, toczone przez prawie 3 miesiące, nie przyniosły wymiernych wyników, to jednak sam fakt, że do takiego spotkania doszło, był ewenementem na skalę europejską, zważywszy, że w tym samym czasie wkraczał w decydującą fazę jeden z najbardziej niszczycielskich i okrutnych konfliktów religijnych – wojna trzydziestoletnia (1618-48).
Prawie 1300. pątników wkroczyło na Jasną Górę z 92. Pielgrzymką Poznańską. W tym roku "Wypłynęli na głębię". NAJbardziej wytrwały pielgrzym maszerował po raz 60., NAJmłodszy ma 4. miesiące, a NAJwiększą grupę stanowili pielgrzymkowi nowicjusze - prawie 300. osób szło pierwszy raz!
- Jeśli chodzi o liczbę pątników, to mamy dokładnie policzoną, 1291. osób. To są dzieci, młodzież, dorośli - o pielgrzymkowej rozmaitości opowiada ks. Rafał Walid, przewodnik. Podkreśla, że liczba pątników napawa organizatorów radością. Wyjaśnia też znaczenie tegorocznego hasła. - Ono ma przede wszystkim pomóc nam otworzyć się i zaufać Panu Bogu - mówi. Podkreśla też, że w życiu napotykamy wiele sytuacji, które wymagają zaufania Panu. Odnosi się do św. Piotra, który pomimo zmęczenia, zachęcony przez Jezusa ponownie zarzucił sieć. - Połów był obfity właśnie dlatego, że zawierzył Panu Bogu, co przyniosło piękne owoce - zaznacza kapłan, podkreślając jednocześnie, że jest to także zaproszenie dla nas do „wypływania na głębię”.
Irańska chrześcijanka Ghazal Marzban, konwertytka na katolicyzm odbywająca karę w więzieniu Evin w Teheranie, została pobita po proteście przeciwko pogarszającym się warunkom na oddziale kobiecym. Według informacji przekazanych przez obrońców praw człowieka doznała złamania lewej ręki.
Do zdarzenia doszło po tym, jak Marzban zaprotestowała przeciwko przeludnieniu oddziału po przyjęciu około 50 nowych osadzonych. Lekarz więzienny miał zdiagnozować złamanie i zalecić przewiezienie kobiety do szpitala, jednak do tej pory pozostaje ona w zakładzie karnym, odczuwając silny ból.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.