Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Duch Boży w dziele katechizacji

Katecheci z Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej w ostatnim dniu wakacji w zamojskiej katedrze uroczyście zainaugurowali nowy rok szkolno-katechetyczny 2024-25.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 38/2024, str. VI

[ TEMATY ]

Zamość

Joanna Suszko

Katecheci w zamojskiej katedrze

Katecheci w zamojskiej katedrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku katecheci spotykają się na Diecezjalnym Dniu Katechetycznym, aby wspólnie się modlić i ukierunkować sposób pracy w nowym roku. Spotkanie rozpoczęło się od adoracji Najświętszego Sakramentu. Następnie odbył się wykład inauguracyjny Duch Boży w ciele pedagogicznym, który wygłosiła dr hab. Aneta Rayzacher-Majewska, wykładowca i pracownik Katedry Katechetyki Fundamentalnej i Materialnej UKSW w Warszawie, nauczyciel religii i rzeczoznawca ds. oceny programów nauczania religii przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. – Przede wszystkim chciałam, żeby katecheci pamiętali, że niezależnie od tego, co się dzieje dookoła nauczania religii w szkole, dookoła tego z czym się zmagamy na co dzień, jaka jest ich wartość, jak są ważni i potrzebni. I nawet jeśli będą doświadczali różnych trudności, to żeby były one swoistym „ogniem”, który będzie ich hartował, z czego wyjdą silniejsi, pamiętając, że nie są sami, że skoro Pan Bóg ich posłał, to też z nimi jest – stwierdziła.

Podczas spotkania słowo do katechetów skierowali zaproszeni goście: bp Mariusz Leszczyński, Bogdan Leszczuk, nauczyciel-konsultant Lubelskiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli Oddział w Zamościu, Dorota Mach, dyrektor Biblioteki Pedagogicznej w Zamościu oraz Monika Żur, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Zamość.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W centrum Diecezjalnego Dnia Katechetycznego była Msza św. której przewodniczył i słowo Boże wygłosił biskup pomocniczy naszej diecezji Mariusz Leszczyński. Na zakończenie Mszy św. wręczono podziękowania trzem katechetkom odchodzącym na emeryturę.

Głównym organizatorem wydarzenia był Wydział Nauki i Wychowania Katolickiego Kurii Diecezjalnej w Zamościu. Dyrektor wydziału, ks. dr Piotr Brodziak podkreślał, że w spotkaniu chodzi przede wszystkim o wspólną modlitwę katechetów i zawierzenie Bogu dzieła nauczania religii. – Można posłużyć się powiedzeniem „kto zaczyna w imię Boże, temu Pan Bóg dopomoże”. Rozpoczynamy w imię Boże ten nowy rok szkolny i katechetyczny. Dostrzegamy, że nie będzie on łatwy, ale jako katecheci patrzymy po Bożemu na to wszystko co dzieje się w Polsce w związku z lekcją religii. Mamy ufność, że całe to dzieło prowadzi Pan Bóg, więc ufamy, że Pan Bóg to wszystko tak poukłada, że wyniknie z tego dobro. Cieszę się, że dziś możemy się spotkać w gronie wszystkich katechetów duchownych i świeckich przede wszystkim po to, by wspólnie się modlić. Zawierzamy się Panu Bogu i ufamy, że będziemy mogli spokojnie kroczyć, zgodnie z wolą Bożą, przez cały rok szkolny i katechetyczny – zaznaczył.

Potrzebę tego rodzaju spotkań dostrzegają także sami katecheci. – Bardzo ważne jest takie spotkanie. Możemy spotkać katechetów z całej diecezji. Możemy porozmawiać, uczestniczyć w Mszy św. z biskupem, która powoduje, że nabieramy sił, nadziei i chęci do pracy. Zawsze są także zapraszane interesujące osoby, które potrafią zaszczepić taką myśl, którą potem możemy realizować w ciągu roku. Bardzo się cieszę, że tu jestem, że mogę poczuć wspólnotę katechetów, że mogę z nową nadzieją iść do swojego środowiska, do swojej szkoły i uczniów, żeby nieść im Pana Jezusa i przekazywać wiarę – podkreśliła Elżbieta, katechetka w Szkole Podstawowej w Jarosławcu.

Na zakończenie katecheci otrzymali Diecezjalne Informatory Katechetyczne. Wszystkim katechetom życzymy sił i wytrwałości w ich posłudze w nowym roku szkolno-katechetycznym.

2024-09-17 14:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cierń z korony cierniowej Chrystusa

Niedziela zamojsko-lubaczowska 10/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

katedra

Zamość

Łukasz Kot

Zamojski relikwiarz Korony Cierniowej

Zamojski relikwiarz Korony Cierniowej

Korona cierniowa to jeden z chrześcijańskich symboli męczeństwa Jezusa. Znajduje się obecnie w skarbcu katedry Notre-Dame w Paryżu

Królowie Francji rozdawali pojedyncze ciernie kościołom i władcom niemal całej zachodniej Europy. Jeden z kolców trafił do Czernięcina pod Turobinem, a następnie został przeniesiony do kolegiaty w Zamościu. Relikwię oprawiono w kryształ, złoto i rubiny.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław-Karłowice. Wspólne kolędowanie alumnów diecezji świdnickiej i legnickiej

2026-01-05 22:28

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

wsd świdnica

Wrocław ‑ Karłowice

alumni diecezji świdnickiej

Stanisław Bałabuch

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

W domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach w poniedziałek 5 stycznia odbyło się kolędowe spotkanie alumnów Wyższego Seminarium Duchownego diecezji świdnickiej i legnickiej. Wydarzenie zgromadziło kleryków, przełożonych oraz biskupów obu diecezji: bp. Marka Mendyka, bp. Adama Bałabucha, bp. Andrzeja Siemieniewskiego oraz bp. Piotra Wawrzynka.

Wspólne kolędowanie rozpoczęło się Nieszporami w seminaryjnej kaplicy. Homilię wygłosił bp Marek Mendyk, który, odwołując się do treści uroczystości Objawienia Pańskiego oraz Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan, podkreślił znaczenie „objawienia” jako odsłonięcia Bożej tajemnicy, nie tylko o samym Bogu, ale również o człowieku. Biskup zwrócił uwagę, że to, co najważniejsze w człowieku, często pozostaje zakryte dla ludzkich oczu i wymaga spojrzenia wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję