Erygował je 10 marca dekretem biskup płocki Szymon Stułkowski, z nadzieją, że przykład życia św. Apolonii „będzie drogą do realizacji powołania do świętości”. Inicjatorem powstania wspólnoty był proboszcz parafii ks. Adam Zaborowski.
Mszy św. z okazji erygowania bractwa przewodniczył biskup pomocniczy Mirosław Milewski. Przypomniał, że czwarta niedziela Wielkiego Postu niesie przesłanie radości z powodu zbliżającej się Paschy Jezusa Chrystusa. – Przeciwieństwem miłości i światła jest ciemność, życie bez Boga. Współczesny świat, niestety, gloryfikuje antywartości. Dobro często bywa wyśmiewane, odrzucane i ukrywane, jakby należało się go wstydzić. Zamiast cywilizacji miłości i życia promuje się cywilizację zła i śmierci – zauważył bp Milewski. Kaznodzieja wyraził radość z tego, że rozpoczęcie działalności duszpasterskiej Bractwa św. Apolonii to kolejny etap w procesie starań o powstanie w przyszłości w Borkowie sanktuarium ku czci św. Apolonii, patronki stomatologów. Za tę inicjatywę podziękował proboszczowi i członkom bractwa.
Bractwo św. Apolonii jest wspólnotą modlitewno-ewangelizacyjną, mogą do niej należeć zarówno osoby duchowne, jak i świeckie, które przez modlitwę, formację, pracę i zaangażowanie pragną szerzyć dla dobra Kościoła i ojczyzny kult św. Apolonii oraz związane z nim wartości. Główne cele bractwa to m.in.: pomoc w dążeniu do świętości jego członków przez naśladowanie Jezusa Chrystusa, którego chwała jaśnieje w cnotach św. Apolonii z Aleksandrii, męczennicy, duchowe i duszpasterskie wsparcie środowiska medycznego w posłudze chorym, zwłaszcza cierpiącym na schorzenia głowy i jamy ustnej.
Siedem sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, czyli sióstr pasjonistek, obchodziło w domu macierzystym w Płocku jubileusz swoich ślubów wieczystych. Eucharystii z tej okazji przewodniczył biskup płocki Szymon Stułkowski, a koncelebrowało ją czternastu księży: - Jesteście ziarnem Pana Boga, które ma obumrzeć, aby naprawdę żyć i owocować – powiedział biskup.
Bp Szymon Stułkowski przewodniczył uroczystej Eucharystii w kaplicy domu sióstr pasjonistek przy ul. Sienkiewicza 24 w Płocku, który jest ich domem macierzystym. Podziękował siostrom za dar życia w zakonie. Podkreślił, że „konsekracja jest potwierdzeniem i podkreśleniem przyjętego chrztu św.”.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji w short tracku w igrzyskach w Mediolanie, jest przytomna - przekazał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. 25-letnia zawodniczka przejdzie w szpitalu badania.
- Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział dziennikarzom Niedźwiedzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.