Reklama

Niedziela Lubelska

Siła miłości

– Człowiek jest dłużnikiem Boga. Całe życie jest okazją, by spłacać dług miłości – powiedział bp Sławomir Oder.

Niedziela lubelska 44/2023, str. I

[ TEMATY ]

Dzień Papieski

Lublin

Paweł Wysoki

Modlitwa przy relikwiach św. Jana Pawła II

Modlitwa przy relikwiach św. Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 45. rocznicę inauguracji pontyfikatu św. Jana Pawła II gościł w Lublinie bp Sławomir Oder, postulator procesu beatyfikacyjnego i kanonicznego papieża Polaka. Biskup gliwicki, dzieląc się doświadczeniem świętości Jana Pawła II, sprawował Mszę św. w archikatedrze lubelskiej oraz uczestniczył w inauguracji roku akademickiego i formacyjnego w Metropolitalnym Seminarium Duchowym.

Nawiązując do pieśni Janie Pawle, teraz przyjdź, abp Stanisław Budzik, który przewodniczył Eucharystii w 12. rocznicę swojego ingresu do katedry lubelskiej, wezwał wstawiennictwa Ojca Świętego. Przypomniał, że Karol Wojtyła jako ksiądz, biskup i kardynał przez 24 lata przyjeżdżał na Katolicki Uniwersytet Lubelski, a w drodze na uczelnię wstępował na modlitwę do katedry, nawiedził tę świątynię jako papież w 1987 r. – Wielki papież, wielki Polak, tak bardzo wszystkim nam bliski – podkreślił metropolita lubelski i zaapelował o modlitwę w intencji powołań kapłańskich i zakonnych przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biskup gliwicki Sławomir Oder przywołał słowa, którymi papież Polak rozpoczął swój pontyfikat: „Nie lękajcie się!”. – Wypowiedział je człowiek miłujący Chrystusa. On uczynił z Chrystusa skałę, na której zbudował swoje życie. Doświadczył mocy Pana w życiu, które nie było łatwe, lecz naznaczone cierpieniem: dramatem utraty najbliższych członków rodziny oraz dramatem współcierpienia z narodem uciemiężonym przez totalitaryzmy – powiedział bp Oder. Jak podkreślił, św. Jan Paweł II stał obok wielkiego patrioty i męża Kościoła, bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, i wraz z nim przeszedł przez szkołę Maryi, w której nauczył się trwać wiernie przy krzyżu Chrystusa. Ksiądz biskup przywołał również czas choroby Jana Pawła II, w którym Ojciec Święty całym sobą dał świadectwo prawdzie o tym, że cierpienie Chrystusa nadało wymiar zbawczy każdemu ludzkiemu cierpieniu. – Siła miłości przemieniła cierpienie w możliwość uczynienia życia darem miłości do końca. Boży atleta, fizycznie zmęczony, u kresu życia jaśniał Bożym światłem, a jego milczenie było najważniejszą katechezą dla świata – powiedział bp Oder.

Życie św. Jana Pawła II było jak rzeka, której źródło i ujście było w Bogu, a jego ścieżki wypełnione były miłością – zaświadczył ksiądz biskup. Jak podkreślił, tylko droga miłości daje człowiekowi szczęście i ukazuje pełne miłości oblicze Boga. – Gdy człowiek otworzy serce na działanie Boga, gdy przyjmie Chrystusa jako drogę swojego życia, staje się zwierciadłem jaśniejącym Bożą miłością – powiedział. Gość z Gliwic zaapelował za św. Janem Pawłem II, by nie bać się wypływać na głębię i pragnąć świętości, która jest zwyczajnym życiem wypełnionym miłością. – Powołanie chrześcijańskie jest wezwaniem, by w codziennym życiu objawiać piękno i miłość Boga – powiedział bp Oder.

2023-10-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Migliore do seminarzystów: dobroć to klucz do świata, który „nie potrzebuje” księży

[ TEMATY ]

Lublin

abp Celestino Migliore

Jarosław Futoma

Wy seminarzyści zadajecie sobie pytanie: po co być księdzem skoro świat później będzie mnie ignorował? Jeśli świat zdaje się mówić, że już nas nie potrzebuje, to co dziś pozostaje Kościołowi? Może jedna rzecz: dobroć – mówił abp Celestino Migliore podczas uroczystej Mszy dziękczynnej z okazji 300-lecia Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.

Uroczystą Mszą świętą w lubelskiej archikatedrze pod przewodnictwem abp Celestino Migliore, nuncjusza apostolskiego w Polsce, wierni wyrazili wdzięczność za 300-lecie Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. - Ciebie Boga wysławiamy, Tobie Panu wieczna chwała, radośnie śpiewamy hymn i sławimy dobrego Boga. Czyni to Kościół w Lublinie i na ziemi lubelskiej razem z Ojcem Świętym Franciszkiem, który przez specjalny list łączy się z nami z okazji tej pięknej rocznicy– rozpoczął abp Stanisław Budzik.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Ostatnia prosta przed święceniami

2026-10-01 20:00

[ TEMATY ]

diakonat stały

Janusz Radziszewski

Diecezjalny Ośrodek Formacyjny w Opolu

Janusz Radziszewski podczas uroczystego wyznania wiary przed święceniami diakonatu stałego.

Janusz Radziszewski podczas uroczystego wyznania wiary przed święceniami diakonatu stałego.

Już tylko kilka dni dzieli Janusza Radziszewskiego od święceń diakonatu stałego. 1 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego kandydat złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.

To kolejna, a zarazem jedna z ostatnich stacji na drodze Janusza Radziszewskiego do diakonatu stałego. W czwartek 1 października podczas liturgii w wałbrzyskiej parafii na Podzamczu złożył on uroczyste wyznanie wiary oraz przysięgę przewidziane dla kandydata przygotowującego się do przyjęcia święceń.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję