W święto Objawienia Pańskiego nie tylko w Łodzi zorganizowano Orszak Trzech Króli. Dzieci, młodzież i dorośli świętowali także w Piotrkowie Trybunalskim, Tomaszowie Mazowieckim, Bełchatowie, Sędziejowicach, Zgierzu, Brzezinach, Pabianicach, Dłutowie, Jeżowie, Moszczenicy, Wolborzu, Kalonce, Koluszkach i Sokolnikach-Lesie. Pochody rozpoczynały się wspólną Mszą św., a następnie, setki osób przechodziły ulicami miejscowości do szopki Nowonarodzonego, by złożyć dary. – To święto wielkiej radości, ale też wydarzenie, w którym Jezus Chrystus otwiera nas na spotkanie i jest to spotkanie, których Biblia nazywa poganami. Spotkanie, które było niewyobrażalne w tamtych czasach. Jest dramatem to, że religia zamiast budować mosty między ludźmi, zamiast ludzi rzeczywiście prowadzić do spotkania, rozdziela, antagonizuje, ustawia jednych przeciwko drugim, zamiast budować mosty, buduje mury – powiedział abp Grzegorz Ryś.
Archidiecezjalne orszaki były także okazją do wsparcia wcześniej wybranych akcji charytatywnych. W styczniowe wydarzenie zaangażowało się wiele osób świeckich i duchownych, nie zabrakło również przedstawicieli instytucji samorządowych. – To, co jest piękne w dzisiejszym święcie, to że Chrystus sam do siebie pociąga trzech Mędrców ze Wschodu, trzech pogan, którzy przychodzą do Jezusa i w ten sposób mogą spotkać się z tymi, którzy już są w ludzie Bożym. Więc to spotkanie z poganami jest spotkaniem, które nam jest dziś w szczególny sposób zadane – podkreślał metropolita łódzki.
W uroczystość Objawienia Pańskiego tysiące mieszkańców archidiecezji łódzkiej wzięło udział w Orszakach Trzech Króli.
Ulice Tomaszowa Mazowieckiego, Zgierza, Pabianic czy Bełchatowa wypełnione były barwnymi korowodami kolędników. Największy Orszak Trzech Króli przeszedł 6 stycznia ul. Piotrkowską w Łodzi. To tam pod hasłem „W jasełkach leży!” kilkanaście tysięcy osób przeszło z Placu Wolności na Plac Katedralny, by oddać pokłon Nowonarodzonemu Jezusowi.
Na mocy dokumentu noszącego datę 12 lutego Ojciec Święty postanowił rozwiązać Papieską Komisję ds. Światowego Dnia Dziecka - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Została ona ustanowiona przez papieża Franciszka 20 listopada 2024 roku.
Jak czytamy, Leon XIV rozwiązuje Papieską Komisję ds. Światowego Dnia Dziecka działającą w ramach Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia, a jej statury tracą moc. Uchylone zostają również wszelkie akty i regulacje przyjęte dotychczas przez Komitet Papieski, które tracą moc prawną w prawie kanonicznym i cywilnym. Przewodniczący, wiceprzewodniczący i inni członkowie Komitetu Papieskiego natychmiast zaprzestają pełnienia swoich funkcji. Dykasteria ds. Świeckich, Rodziny i Życia jest właściwa we wszystkich sprawach dotychczas przypisanych wyżej wymienionemu Komitetowi Papieskiemu. Jej prefekt zobowiązuje się do uregulowania zaległych rachunków Komitetu i przedłożenia Sekretariatowi ds. Gospodarki do zatwierdzenia końcowego bilansu likwidacyjnego oraz wszelkich decyzji dotyczących podziału pozostałych aktywów. Decyzja ta wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.
Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.