Reklama

Niedziela Podlaska

Módlmy się za rodzinę

Nie bez przyczyny w nowym roku liturgicznym pierwszą intencją kwartalnych dni modlitw są rodziny. Już w stworzeniu zamysł Pana Boga względem człowieka był taki, żeby nie był sam i żył w małżeństwie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adwent to oczekiwanie. Kościół przygotowuje nas do obchodzenia Uroczystości Narodzenia Pańskiego. To czekanie dla chrześcijanina ma charakter czuwania. Nie chcemy przespać czasu nawiedzenia Pana. On przychodzi z darem pokoju. W czuwaniu najważniejszą sprawą jest modlitwa. Msze św. roratnie sprawowane o świcie lub wieczorem pokazują, że światłem, które nas prowadzi w mroku jest Jezus. Wiele osób czy grup religijnych wstaje w środku nocy, aby pomodlić się Liturgią Godzin. Nowy rok liturgiczny w Kościele zaczynamy silnym akcentem modlitewnym. Od starożytności Kościół w czasie każdej pory roku poświęca Bogu, poprzez modlitwę, skupienie, post i czyny miłosierdzia jedną szczególną intencję. Po trzeciej niedzieli Adwentu szczególną modlitwą otaczamy rodziny, przeżywając kwartalne dni modlitw o życie chrześcijańskie rodzin.

Boży zamysł o małżeństwie i rodzinie

Reklama

Dzieło stworzenia stało się początkiem naturalnego związku mężczyzny i kobiety. Zasiadając do wigilijnego stołu czytamy Ewangelię, w której jest mowa o tym, że Jezus przychodzi na świat w Betlejem. Oprócz wypełnienia się starotestamentalnych zapowiedzi Mesjasza narodzonego w mieście Dawida, ważne jest to, że jest przyjęty i otoczony troską konkretnej rodziny. Założonej przez Józefa i Maryję. Bóg gdy wypełnia się pełnia czasów, mówi bardzo dosadnie i prosto: „chcę się narodzić i żyć w każdej rodzinie”. Mogą mieszkać w stajni, grocie, hotelu, ubogim domu lub luksusowej willi. Nieważne. Ja chcę żyć tam gdzie jest ojciec, matka i dzieci, gdzie jest miłość. Dorastający Jezus, wychowuje się pod kochającym okiem swoich rodziców. Znamienne są początki jego publicznej działalności. Razem z matką wybiera się na wesele w Kanie. Tam dokonuje pierwszego cudu. Swoje pierwsze kroki w wysiłku głoszenia Królestwa Bożego, kieruje na uroczystości ślubne. Uświęca tamto zgromadzenie i jak naucza Kościół, podnosi ów związek mężczyzny i kobiety do godności sakramentu. Na początku jest małżeństwo, na Wielki Czwartek musimy jeszcze poczekać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościół w służbie rodzinie

Papież Franciszek przepowiadanie wspomnianego zamysłu o małżeństwie i rodzinie nazwał Dobrą Nowiną. W latach 2014 i 2015 zwołał dwa synody biskupów, służące nowemu odkryciu radości z miłości w rodzinie. Owocem tego wysiłku jest adhortacja apostolska Amoris Laetita (2016). Dużo wcześniej kamień milowy tych przedsięwzięć położył św. Jan Paweł II, słusznie nazywany papieżem rodziny. Żaden z dotychczasowych następców św. Piotra nie poświęcił tyle uwagi rodzinie w nauczaniu co nasz rodak. Adhortacja apostolska Familiaris Consortio z 1981 r., stała się programowym dokumentem Kościoła w dziele duszpasterstwa rodzin. Oba papieskie dokumenty pokazują ciągłość nauczania Kościoła i troski o tę pierwszorzędną dziedzinę działalności Kościoła. Większość członków Ludu Bożego realizuje swoje powołanie życiowe w małżeństwie. Urząd Nauczycielski Kościoła nie boi się stwierdzić, że odpowiedzialnym podmiotem duszpasterstwa rodzin nie są tylko duchowni, ale przede wszystkim uformowane rodziny chrześcijańskie i pracownicy świeccy – doradcy życia rodzinnego, instruktorzy metod Naturalnego Planowania Rodziny czy terapeuci i psycholodzy. Zaangażowanie tak wielu osób to świadectwo, jak bardzo Kościołowi zależy na rodzinach.

Odpowiedź na znaki czasu

Reklama

Na jednym z portali społecznościowych krążyła grafika pokazująca procent zawieranych w Polsce małżeństw wyznaniowych w poszczególnych regionach. W 2011 roku stanowił on 64,9% wszystkich zawieranych związków, zaś w 2021 już tylko 53,7%. Ta jedna wypadkowa jest potwierdzeniem zjawiska dostrzeganego gołym okiem. Rodzina przeżywa kryzys. Nie ma chyba osoby, która w swojej rodzinie czy wśród znajomych nie znałaby małżeństwa, które się rozpadło. Jesteśmy coraz częściej świadkami separacji czy rozwodów. Wiele młodych małżeństw nie przetrwało kryzysów i próby czasu. Wiele dramatów dzieci wychowywanych przez jednego rodzica, bądź traktowanych jako element bitwy między kłócącymi się małżonkami, ma swój finał u psychologa czy psychiatry. Wielu narzeczonych decyduje się już tylko na związek cywilny, bądź życie w sytuacji nieuregulowanej. Perspektywy na przyszłość nie napawają optymizmem. Ewangelia małżeństwa i rodziny ściera się z trendem tymczasowości i negacji sakramentu. Co wobec tego możemy zrobić jako katolicy?

Tylko modlitwą i postem

W jednym z ewangelicznych fragmentów czytamy o radzie, jaką Pan Jezus daje swoim uczniom. Do Mesjasza przychodzi człowiek, który mówi że prosił Apostołów aby uzdrowili jego chorego syna. Oni jednak nie potrafili mu pomóc. Syn Boży wyrzuca uczniom małą wiarę i tłumaczy, że ten rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem. Nie wystarczą tylko słowa, potrzeba też wysiłku. Gdy wiele rodzin coraz bardziej dotykają problemy, nie możemy przechodzić obok nich obojętnie. Nie wystarczy o tym mówić. Jesteśmy wielką rodziną dzieci Bożych. W naszych sercach musi być obecna konkretna troska o rodziny chrześcijańskie. Powinniśmy modlić się za nie. Jeśli mamy wiedzę o tym, że w jakimś małżeństwie czy rodzinie dzieje się źle, nie możemy udawać że to nie nasza sprawa. Jeśli zareagujemy dużo wcześniej, zachęcimy małżonków do rozmowy i dialogu, zaprosimy do wspólnej modlitwy, wyślemy na rozmowę do kompetentnego duszpasterza – istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że ci ludzie wyjdą z tego kryzysu mocniejsi. Problemem dzisiejszego pokolenia jest również to, że przy pierwszym lepszym kryzysie po prostu się poddają. Jesteśmy też świadkami dramatów małżeństw z długim stażem pożycia. Kościół wyciąga rękę do swoich dzieci w kryzysie. Poczynając od sakramentu spowiedzi czy rozmowy duchowej. W wielu parafiach funkcjonują poradnie życia rodzinnego, zaś w większych miastach są poradnie specjalistyczne, gdzie dyżurują psycholodzy i terapeuci. Pragnieniem Kościoła jest to, żeby rodziny jednoczyły się, choćby w kręgach Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie, gdzie będą formować i wspierać się wspólnie. Wspomnieć należy o Spotkaniach Małżeńskich. W przypadku gdy małżeństwo trwa w kryzysie lub uległo rozpadowi pomocą służy Wspólnota Trudnych Małżeństw Sychar, która swoją modlitwą wstawienniczą i obecnością chce pomagać takim osobom. Powinny cieszyć nas inicjatywy modlitewne róż różańcowych za małżonka, dzieci czy rodziów.

U progu nowego roku liturgicznego i najbardziej rodzinnych świąt, jesteśmy zaproszeni do zaangażowania się w kwartalne dni modlitw o życie chrześcijańskie rodzin. Może codzienna Eucharystia, różaniec, jałmużna czy post w tym czasie będą moją realną odpowiedzią na chęć pomocy rodzinom?

2022-12-07 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Synod będzie o rodzinach, a nie rozwiedzionych

Papież Franciszek nie chce, by kwestia osób rozwiedzionych zdominowała kościelną debatę o rodzinie zarówno na najbliższym konsystorzu, jak i podczas dwóch zgromadzeń synodalnych poświęconych duszpasterstwu rodzin. Poinformowało o tym prezydium episkopatu Francji, które w tych dniach gościło z doroczną wizytą w Watykanie. Biskupi długo rozmawiali na ten temat z samym Papieżem, a następnie w Papieskiej Radzie ds. Rodziny. Usłyszeli, że Franciszkowi zależy na pozytywnej prezentacji chrześcijańskiej rodziny, która powinna być Ewangelią dla współczesnego świata. Mówi.
CZYTAJ DALEJ

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Bez wcześniejszego kontaktu z administratorami YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej wraz z publikowanymi na nim materiałami - poinformowało KAI w przesłanym oświadczeniu archidiecezjalne Biuro Prasowe. Archidiecezja złożyła odwołanie i oczekuje na wyjaśnienia platformy oraz przywrócenie kanału.

Poniżej publikujemy pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia Archidiecezji Łódzkiej:
CZYTAJ DALEJ

Prezydent: o potencjale obronnym państwa decyduje umiejętność adaptacji nowych technik dronowych

2026-09-08 19:07

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

PAP/Adam Kumorowicz

Prezydent Karol Nawrocki ocenił we wtorek w Kielcach, że obecnie pole bitwy zmienia się tak bardzo, że o potencjale państwa w zakresie obronności decyduje już nie tylko potencjał armii lądowej i wydatki na obronność, ale także umiejętność i możliwość adaptacji m.in. nowych technik dronowych.

Prezydent odwiedził we wtorek Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach, który w tym roku zgromadził ponad 1200 wystawców z 43 państw, przy czym aż 41 procent z nich stanowią firmy polskie. Zdaniem Nawrockiego, tak liczne uczestnictwo krajowych przedsiębiorstw dowodzi ogromnego potencjału obronnego Rzeczypospolitej Polskiej, która musi dziś dynamicznie dostosowywać się do wyzwań współczesnego pola walki. Prezydent dodał, że doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazują, że polskie państwo musi przygotowywać się na konflikty przyszłości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję