Reklama

Kultura

Mistrz Wit nad Wisłą

Nikt tak jak on nie rzeźbił cierpienia i uniesienia; bólu istnienia i ekstazy.

Niedziela Ogólnopolska 38/2022, str. 64-65

[ TEMATY ]

rzeźba

Wirtualne Muzea Małopolski/domena publiczna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wit Stwosz przebywał w Krakowie od lutego 1477 r. do początku 1496 r. Lata 1477-89 poświęcił przede wszystkim na wykonanie jednego z największych arcydzieł sztuki późnogotyckiej – Ołtarza Mariackiego, w czym pomagała mu pracownia. Zarówno wtedy, jak i później rzeźbiarz realizował na zamówienie inne dzieła (również z udziałem pomocników), z których część się zachowała. Przyjrzyjmy się mniej znanym pracom mistrza w Polsce.

Rzeźby nagrobne

W katedrze wawelskiej (kaplica Świętego Krzyża) znajduje się grobowiec króla Kazimierza IV Jagiellończyka (zm. w 1492 r.). Dzieło wykonano w czerwonym marmurze. Na wieku tumby (skrzyni) widać postać monarchy w stroju koronacyjnym z insygniami władzy. Władca cierpi i umiera, o czym świadczą jego głowa przechylona do tyłu, twarz naznaczona bólem i szeroko otwarte oczy. Na bokach nagrobka widać figury poddanych z herbami ziem Korony. Baldachim (wykonany częściowo przez Jörga Hubera) wieńczący nagrobek zdobią sceny biblijne o tematyce eschatologicznej. To jedyne polskie dzieło datowane (1492) i sygnowane („EIT STVOS”) przez mistrza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Płyta nagrobna prymasa Zbigniewa Oleśnickiego młodszego (zm. w 1493 r.) została wykonana z czerwonego węgierskiego marmuru. Znajduje się w archikatedrze w Gnieźnie. Hierarcha jest ubrany w strój liturgiczny (ornat, infuła), w lewej ręce trzyma krzyż arcybiskupi, a w prawej – księgę. Twarz dostojnika, inaczej niż na nagrobku królewskim, jest spokojna. Para aniołów podtrzymujących kotarę za postacią symbolizuje niebo. Prymas został ukazany w trakcie przekraczania progu raju, co ukazuje ułożenie jego prawej stopy.

Ozdobą katedry włocławskiej jest płyta nagrobna bp. Piotra z Bnina (zm. w 1494 r.). Została ufundowana przez Filipa Kallimacha, włoskiego humanistę oraz sekretarza i doradcę królewskiego, co potwierdza inskrypcja na przedniej ścianie tumby. Postać hierarchy przypomina wizerunek prymasa Oleśnickiego, gdyż obaj zostali przedstawieni w bogatym stroju liturgicznym. Różni się z kolei dodaniem pastorału w ręce i poduszki pod głową. Biskup zapada w sen śmierci, co ukazują jego twarz nacechowana spokojem i bezwładem oraz opadające powieki.

Zachowało się również epitafium samego Kallimacha. Znajduje się w krakowskim kościele Dominikanów. Zostało odlane z brązu w norymberskiej pracowni Petera Vischera starszego. Badacze zgodnie przyjmują, że Stwosz zaprojektował środkową część płyty. Włoch przebywa w pracowni. Ubrany w wytworny strój siedzi przy stoliku w otoczeniu narzędzi pisarskich. Trzyma dokument z okazałą pieczęcią (aluzja do funkcji królewskiego sekretarza). Wizerunek otaczają ozdobna bordiura i napis sławiący humanistę. To pierwsze w Polsce epitafium o całkowicie świeckiej treści.

Krucyfiksy i płaskorzeźby

Reklama

Jednym z arcydzieł Stwosza jest krucyfiks z kościoła Mariackiego w Krakowie. Ogromna rzeźba (krzyż – 3,95 m, postać Jezusa – ok. 2,5 m), wykonana z piaskowca ok. 1491 r., została ufundowana przez królewskiego mincerza Henryka Slackera (wraz z niezachowanymi figurami Maryi i św. Jana). Ramiona Jezusa są ułożone na kształt litery T i naprężone do granic możliwości. Opuszczona głowa, opadające powieki, otwarte usta, jakby wydające ostatnie tchnienie, i rana w boku świadczą o agonii Chrystusa. Dramat podkreśla rozwiane perizonium (przepaska biodrowa). Ciało Zbawiciela, pełne monumentalizmu i ekspresji, zostało odtworzone z wielką znajomością anatomii. Mimo ukazania cierpienia i śmierci, z postaci Chrystusa emanują majestat i siła. Posąg jest umieszczony w barokowym ołtarzu Świętego Krzyża na tle srebrnej blachy z 1. poł. XVIII wieku, ukazującej panoramę Jerozolimy.

Muzeum Narodowe w Krakowie przechowuje płaskorzeźbę Ogrójec. Wykonana z piaskowca ok. 1480-85 r., pierwotnie polichromowana, zapewne była główną częścią epitafium na cmentarzu przy kościele Mariackim. W połowie XIX wieku została umieszczona na ścianie jednej z kamienic przy świątyni, a na początku XX wieku znalazła się w muzeum. Zbawiciel, ukazany w centrum, modli się na kolanach, patrząc w stronę anioła w prawym górnym rogu. Dookoła Niego widać śpiących Jana, Piotra i Jakuba. U góry po lewej przez bramę wchodzą żołnierze z Judaszem. Dramat samotności Jezusa (wśród wrogich albo obojętnych ludzi) został podkreślony przez odwrócenie od Niego twarzy Apostołów.

Kilkanaście lat temu przypisano Stwoszowi autorstwo Ogrójca z kościoła w Ptaszkowej k. Nowego Sącza. Drewniana płaskorzeźba z ok. 1493-95 r. nie zachowała się w całości (brak św. Jakuba, anioła i tła). Chrystus został ukazany w Getsemani podczas modlitwy w otoczeniu uczniów. Widoczne są analogie z zabytkiem z krakowskiego Muzeum Narodowego (m.in. poza Jezusa, obfite draperie szat postaci), inny jest jednak układ postaci Apostołów. Co ciekawe, fałdy szaty św. Jana układają się w napis „STVOS” (kryptosygnatura).

Warto dodać, że do 1940 r. Muzeum Diecezjalne w Tarnowie szczyciło się grupą Święta Anna Samotrzecia, także uważaną za własnoręczną pracę mistrza Wita. Została wyrzeźbiona w drewnie ok. 1480-90 r. Ukazywała Maryję, która karmi małego Jezusa siedzącego na Jej kolanach, obok św. Anny. Niestety, po zabraniu rzeźby przez hitlerowców jej dalsze losy nie są znane.

Dzieła warsztatowe

Badacze przypisują prace także warsztatowi Stwosza. Jedną z nich jest postać ukrzyżowanego Chrystusa z kościoła w Iwanowicach k. Krakowa (krzyż się nie zachował). Rzeźba (wys. 147 cm) z ok. 1495 r. przypomina inne krucyfiksy autorstwa mistrza Wita. Za co najmniej częściowo wykonane przez niego badacze uważają figury z jeszcze jednego Ogrójca (rzeźbionego w kamieniu) – w kaplicy przy kościele św. Barbary w Krakowie. Jako dzieła z jego pracowni wskazuje się też dwie figury rycerzy z kościoła Mariackiego (ok. 1490 r., obecnie w krakowskim Muzeum Narodowym) – zapewne pozostałość Grobu Pańskiego, oraz mały krucyfiks (wys. ok. 47 cm) znajdujący się w zbiorach tego samego muzeum. Z warsztatu Stwosza pochodzi także Święta Anna Samotrzecia z kościoła Bernardynów w Krakowie (po 1485 r.). Jest to zapewne replika grupy tarnowskiej, o czym świadczą postacie Maryi i św. Anny. Różnica dotyczy pozy Dzieciątka Jezus (tu w pozycji stojącej, dotyka kuli ziemskiej). Wszystkie wymienione dzieła, oprócz Ogrójca, zostały wykonane w drewnie.

2022-09-13 14:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrystus z Rio

60 lat temu zmarł Paul Landowski – francuski rzeźbiarz polskiego pochodzenia, syn powstańca styczniowego. Dziełem jego życia jest figura Chrystusa Odkupiciela z Rio de Janeiro.

Kiedy francuski lazarysta ks. Pierre-Marie Boss przybył w połowie XIX wieku do Rio de Janeiro, od razu zwrócił uwagę na wzgórze Corcovado, na które patrzył codziennie z okien kościoła Kolegium Niepokalanego Poczęcia. Jego kształt przypominał księdzu cokół – brakowało tylko pomnika. Zaproponował więc, żeby na szczycie wzgórza postawić ogromną figurę Chrystusa. Poprosił nawet Izabellę, córkę brazylijskiego cesarza, o sfinansowanie tego projektu. Koszty były jednak zbyt duże, a kiedy Brazylia przekształciła się w republikę, zapomniano o tym pomyśle.
CZYTAJ DALEJ

Zaczyna się szczyt pielgrzymkowy na Jasnej Górze

2026-08-03 18:02

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymki

Karol Porwich/Niedziela

W sierpniu zapowiedziano przyjście na Jasną Górę 193 grup z 80 tys. pątników. W lipcu dotarło 45 grup z 10 tys. osób. Kulminacją pielgrzymek będą dni poprzedzające święta: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia i Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia.

Zgłoszone na sierpień grupy są w większości piesze, ale będą także rowerowe czy rolkowe.
CZYTAJ DALEJ

Ceuta po najeździe migrantów: wkrótce ruszy procesja z figurą Matki Bożej

2026-08-04 16:48

[ TEMATY ]

procesja

figura

Ceuta

najazd migrantów

Matki Bożej

PAP

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta

Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.

W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję