Dary trafiły do najbardziej potrzebujących. To z pewnością znaczące wsparcie dla tych, którzy cierpią biedę. – Przeszłam na emeryturę, mam kłopoty ze zdrowiem i nie mogę podjąć dodatkowej pracy, więc korzystam z tej pomocy – wyznała osoba, która otrzymała paczkę.
Na terenie bydgoskiego seminarium spotkał się z potrzebującymi bp Krzysztof Włodarczyk. – Tutaj chodzi nie tylko o wydanie daru materialnego, ale o możliwość spotkania, powiedzenia sobie kilku słów, złożenia życzeń – zaznaczył pasterz diecezji, przywołując postać dobrego Samarytanina. – Przenosimy Ewangelię na konkretną rzeczywistość. Dla mnie to wielka radość, że słowo Boże jest żywe w praktyce. Jestem przekonany, iż trzeba iść właśnie taką drogą – dodał bp Włodarczyk.
W sumie przygotowano 1,5 tys. paczek. Przed siedzibą Caritas wydano ich 500, reszta trafiła do różnych miejsc w diecezji. – Jesteśmy „ręką” Pana Boga wyciągniętą do wszystkich, którzy potrzebują pomocy. Wciąż są sytuacje, które nas zaskakują. Ostatnie święta były naznaczone pandemią, te – wojną. Bez względu na wszystko najważniejszy jest jednak wspólny mianownik – miłość i człowiek. Dla Caritas nie ma znaczenia, komu to wsparcie jest potrzebne – podsumował dyrektor bydgoskiej Caritas ks. prał. Wojciech Przybyła.
36 beneficjentów – byłych więźniów, opuszczających zakłady karne skorzystało już z różnych form wsparcia, zaproponowanych przez Caritas kielecką, od materialnego po doradztwo zawodowe. Program potrwa do końca 2017 r.
Caritas Diecezji Kieleckiej do projektu pn.: „Pomoc postpenitencjarna osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych, oraz członkom ich rodzin”, przystąpiła w marcu 2017 rok. Główny cel działań w ramach projektu to pomoc dla osób opuszczających zakłady karne, wsparcie dla ich rodzin oraz reintegracja społeczna byłych więźniów.
Na stanowisku wykopaliskowym Al-Deir w prowincji Sohag egipscy archeolodzy odkryli pozostałości dużego kompleksu klasztornego z czasów bizantyjskich. Według oficjalnych informacji, jest to największe znalezisko tego typu w regionie. Klasztor, zbudowany w całości z cegły mułowej, składał się z kilku prostokątnych budynków o wymiarach od 2,4 na 2,1 metra do 4,5 na 4,8 metra.
Budynki miały tynkowane ściany z wbudowanymi niszami, wewnątrz znajdowały się prostokątne sale, z których niektóre na wschodnich krańcach miały struktury apsydalne. Można je było prawdopodobnie zidentyfikować jako miejsca modlitwy i nabożeństw, poinformowała strona internetowa „La Brújula Verde”, powołując się na informacje z niemieckiej agencji katolickiej KNA, która zamieściła zdjęcia znalezisk. Do tych wspólnych pomieszczeń przylegały sklepione komnaty, prawdopodobnie wykorzystywane jako pojedyncze cele dla mnichów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.