Reklama

Kościół

Tydzień w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 13/2022, str. 26-27

[ TEMATY ]

Tydzień w Kościele

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

PAKP
Patriarchat?

Reklama

Jaką postawę zajmuje wobec wojny na Ukrainie Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, na którego czele stoi abp Sawa? Sam arcybiskup, który w ostatnim prawosławnym sporze wziął stronę Cerkwi moskiewskiej – w kontrze do decyzji patriarchy Konstantynopola uznającej autokefalię Cerkwi na Ukrainie – przez długi czas milczał. Dopiero w trzecim tygodniu rozpętanej przez Rosję wojny wystosował list do patriarchy moskiewskiego Cyryla, prosząc go o „zabranie głosu, aby wojna, do której doszło na Ukrainie, prowadzona przez Armię Rosyjską, została powstrzymana”. List ten nie zawierał jednak żadnego potępienia agresji rosyjskiej ani wyrazów solidarności z Ukrainą czy choćby z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego. Należy wszak zauważyć, że niektórzy biskupi prawosławni w Polsce od samego początku otwarcie mówili, iż to Rosja jest agresorem, i aktywnie zajmowali się uchodźcami. W polskiej Cerkwi zarysował się wyraźny podział, na tle którego wybija się dążenie nie tyle do niezależności, ile do autonomii Kościoła prawosławnego w Polsce. Wyrazem tego jest głos Patryka Panasiuka, jednego z bardziej znanych działaczy ze środowiska prawosławnego, który postuluje podniesienie Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego do rangi patriarchatu. Zablokowałoby to możliwość ingerencji Cerkwi Ukrainy lub Cerkwi Moskwy w naszym kraju, czyli uniezależniło polskich prawosławnych, których będzie coraz więcej.

PODRÓŻ
Cierpienie i nadzieja

Pojadę na Ukrainę tak daleko, jak się da – powiedział kard. Konrad Krajewski, rozpoczynając swoją podróż do objętego wojną kraju. Wizyta jałmużnika papieskiego na Ukrainie była znakiem troski Stolicy Apostolskiej. Na Ukrainie kard. Krajewski przebywał 5 dni (8-12 marca), podczas których spotkał się z arcybiskupem łacińskim Mieczysławem Mokrzyckim, arcybiskupem greckokatolickim Światosławem Szewczukiem, przewodniczył nabożeństwom ekumenicznym oraz odwiedził miejsca, w których przebywają uchodźcy i działają centra pomocy humanitarnej: we Lwowie, w Brzuchowicach, Żółkwi i Równem na terenach arch. lwowskiej i łuckiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Obecność jest pierwszym imieniem miłości, stąd (papież Franciszek – przyp. red.) wysyła także mnie jako znak jedności między Ukrainą a całym światem katolickim, całym światem wierzących ludzi. Nie jesteście sami. Tę drogę krzyżową, którą teraz idzie Ukraina, papież przeżywa razem z wami. Błogosławi całym sercem. Ból podzielony jest połową bólu – powiedział kard. Krajewski podczas spotkania z dziennikarzami. Gdy opuszczał Ukrainę, podkreślił, że zobaczył cierpienie, ale też wiarę, nadzieję i miłość. W imieniu Ojca Świętego kard. Krajewski zakupił paliwo do TIR-ów wiozących na Ukrainę pomoc humanitarną z Polski; przekazał również środki finansowe na opłacenie transportów humanitarnych, które ze Lwowa wyruszają na wschód Ukrainy. /m.k.

KURIA RZYMSKA
Reforma

Reklama

W 10. roku pontyfikatu ostatecznie dopełniło się to, co Franciszek zapowiadał od początku – reforma Kurii Rzymskiej. Co się zmieni? Przykładowo: Dykasteria ds. Ewangelizacji i Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji zostaną połączone; prefektem będzie papież, co oznacza, że działania podlegające tym dwóm urzędom powinny być w optyce kurii najważniejsze. Dokument postanawia również, że stanowiska kierownicze w kurii będą mogli, a nawet mają takie prawo, zajmować świeccy – zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej z kolei, uważany do tej pory za kongregację najważniejszą i najpotężniejszą, stanie się w istocie sekretariatem papieskim. Przewidywana jest także ścisła kadencyjność pełnienia urzędu (5 lat z możliwością przedłużenia na kolejne 5). Po tym czasie pracownicy „powracają do duszpasterstwa w swojej diecezji/parafii lub w instytutach czy stowarzyszeniach, do których należą”. To sposób na zablokowanie karierowiczostwa w Kościele.

POMOC UCHODŹCOM
Gdy polityka bierze górę

Z tej i tamtej strony dochodzą pojedyncze głosy krytykujące Kościół za to, że za mało pomaga uchodźcom z Ukrainy. Do chórku dołączyła znana działaczka humanitarna – europosłanka Janina Ochojska (na zdjęciu). Jej wpis w mediach społecznościowych wywołał gwałtowną reakcję oburzonych internautów. Wymieniali działania, które zostały podjęte przez Caritas, diecezje i zakony. Co do tych ostatnich – aż tysiąc domów zakonnych w Polsce przygarnęło uchodźców z Ukrainy. Ochojska nie miała wyjścia i musiała rakiem wycofać się ze swoich oskarżeń; tłumaczyła się niewiedzą. Nie zwalnia jej to z odpowiedzialności, bo była to niewiedza wynikająca nie z niemożliwości dotarcia do informacji (głęboko nie trzeba było szukać), ale prawdopodobnie ze zwykłego uprzedzenia. Przykro, gdy ceniona działaczka humanitarna uprawia politykę – ze szkodą i dla pomocy humanitarnej, i dla polityki.

UKRAINA
Prośba do papieża

Reklama

Bohaterski mer Kijowa, w przeszłości jeden z najlepszych bokserów świata Witalij Kliczko (na zdjęciu) wysłał list do Franciszka. Prosi w nim Ojca Świętego, aby przyjechał do ukraińskiej stolicy. Jak tłumaczy, może to zatrzymać wojnę. Trudno oceniać, czy tak by się stało i czy skłoniłoby to Putina, który coraz częściej grozi bronią atomową, do potulnego wycofania się z Ukrainy. Nie, nie wątpię w moralny autorytet Franciszka. Jeśli chodzi o tę kwestię, uważam, że większego nie ma. Wątpliwości budzi sumienie Putina, bo jego działania wskazują, że go po prostu nie ma. Nie obawiam się również, że Franciszkowi brakuje odwagi. Jestem wręcz pewien, że gdyby główny sprawca postawił warunek: życie papieża za koniec wojny, Ojciec Święty nie zawahałby się ani przez chwilę. Myślę jednal, że ryzyko prowokacji jest zbyt wielkie i jeżeliby się udało, to mielibyśmy wojnę światową – i to nie w kawałkach.

KEP
Biskupi o pomaganiu

391. raz w historii KEP na zebraniu plenarnym w Warszawie zebrali się biskupi. Dyskusję zdominował temat sytuacji na Ukrainie. Przedstawiono, jak Kościół już pomaga 2-milionowej rzeszy uchodźców, którzy przekroczyli polską granicę, i dyskutowano co jeszcze wspólnota mogłaby zrobić. To, czego już dokonano, przemawia w liczbach. Na Ukrainę wysłano do tej pory pomoc o wartości ponad 40 mln zł. Polscy katolicy wpłacili rekordową sumę pieniędzy podczas zbiórki ogłoszonej 27 lutego i 2 marca – 32 mln zł. Kościół przyjmuje też uchodźców – w ośrodkach Caritas, w ośrodkach diecezjalnych, strukturach zakonnych i zabudowaniach należących do parafii. – Obecnie przed Polakami staje wyzwanie udzielania pomocy w dłuższej perspektywie – podkreślił ks. Marcin Iżycki. Zaznaczył, że konieczne jest jeszcze większe zaangażowanie parafii, szczególnie w mniejszych ośrodkach, do których uchodźcy raczej nie chcą trafiać z obawy przed trudnościami ze znalezieniem pracy.

Biskupi rozmawiali ponadto o nowym programie duszpasterskim oraz o nowym Dyrektorium katechetycznym Kościoła katolickiego w Polsce i o zakończeniu Roku Rodziny Amoris Laetitia.

Kościół w Polsce jeszcze długo będzie żył pomocą uchodźcom wojennym. To wielki trud i wysiłek. Ważne, żeby się nie zniechęcać i nieustannie się mobilizować, bo ta konkretna pomoc daje Kościołowi moc. Dzięki miłosiernej miłości świadków na pierwszy plan wysuwa się prawda, że Kościół jest dziełem Boga i nie są w stanie go zniszczyć grzechy czy ataki ludzi.

WATYKAN
Tornielli tłumaczy Franciszka

Tradycją nauczania papieskiego jest to, że podczas rozpoczętych już wojen agresorzy nie są nazywani z imienia i nazwiska. Papieże nie wskazują ich nie dlatego, że chcą ich ukrywać, czy z jakiegoś innego powodu dyplomatycznego, ale dlatego, że nigdy nie chcą zamknąć drzwi do możliwego dialogu. Ich celem zawsze pozostają ocalenie ludzkich istnień oraz doprowadzenie w najszybszy możliwy sposób do negocjacji – tłumaczył w Radiu Watkańskim papieskie komunikaty w kontekście wojny z Ukrainą Andrea Tornielli, dyrektor wydawniczy watykańskich mediów. Tłumaczenie to zostało wywołane głosami krytyki, które nasilają się wraz z przedłużającym się konfliktem. Wszyscy chcieliby, żeby ta wojna jak najszybciej się skończyła, i raczej nie skończy się ona kapitulacją jednej czy drugiej strony. Jedyną rozsądną drogą wyjścia jest dialog. I szanse na niego muszą być zachowane. Mówi się, że mediatorem mogą być Turcja lub Izrael. Może nim być także Watykan. Jeśli porównamy wypowiedzi tych trzech dyplomacji, trzeba zauważyć, że tylko w postawie Watykanu widać, iż serce jest po stronie pokrzywdzonych, czyli Ukraińców.

2022-03-22 13:23

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tydzień w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 41/2022, str. 26-27

[ TEMATY ]

Tydzień w Kościele

Karol Porwich/Niedziela

Arcybiskup Wacław Depo został nagrodzony Feniksem Specjalnym „Medialnym” w tegorocznej edycji konkursu Stowarzyszenia Wydawnictw Katolickich Feniks. Nagrody rozdano 1 października w katedrze polowej w Warszawie. Laureatem Feniksa Głównego „Złotego” został ks. prof. Roman Bartnicki, były rektor ATK i UKSW, teolog i biblista. Wśród zdobywców innych Feniksów znaleźli się m.in.: bp Antoni Pacyfik Dydycz, Telewizja Polska S.A., Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny. W uzasadnieniu nagrody dla abp. Depo napisano: „W uznaniu dziesięcioletniego okresu przewodniczenia Radzie Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu, które było czasem dzielenia się Prawdą Ewangelii, troski o wizerunek Kościoła i ewangelizację, przekazywania nadziei oraz obrony wartości religijnych i patriotycznych”. Kapituła nagrody w tych słowach bardzo precyzyjnie i trafnie podsumowała 10-letnią troskę abp. Depo o katolickie środki przekazu w Polsce. Prawda, Kościół, ewangelizacja, nadzieja i wartości – nagroda za wierność tej świętej pentadzie to zaszczyt; żeby to uznanie zdobyć, trzeba było nie chować głowy w piasek, ale ją nadstawiać. Bez odwagi i męstwa hierarchy w obliczu ataków i krytyki z różnych stron nagrody by nie było. Jako pracownicy tygodnika katolickiego wydawanego w Częstochowie z serca dziękujemy Kapitule Feniksa.
CZYTAJ DALEJ

Siła małości

W słowach Leona XIV do tureckich chrześcijan znalazła się wskazówka dla całego Kościoła.

Spotykając „małą trzódkę” tureckich katolików w katedrze Ducha Świętego w Stambule, Leon XIV wypowiedział słowa, które nie tylko oddają rzeczywistość obecności chrześcijańskiej na tej ziemi, ale zawierają również cenną wskazówkę dla wszystkich. Papież zaprosił do przyjęcia ewangelicznego spojrzenia na ten Kościół o chwalebnej przeszłości, który dziś jest niewielki liczebnie. Zachęcił do spojrzenia „oczami Boga”, aby odkryć ponownie, że „On wybrał drogę małości, aby zstąpić pośród nas”. Pokora małego domu w Nazarecie, gdzie niewiasta powiedziała swoje „tak”, pozwalając Bogu stać się Człowiekiem, żłobek w Betlejem, gdzie Wszechmocny stał się niemowlęciem całkowicie zależnym od opieki ojca i matki, publiczne życie Nazarejczyka, spędzone na nauczaniu od wioski do wioski w prowincji na krańcach imperium, poza zasięgiem wielkiej historii. Królestwo Boże, przypomniał Leon XIV, „nie narzuca się, przyciągając uwagę”. I w tej logice, w logice małości, tkwi prawdziwa siła Kościoła. Następca Piotra przypomniał chrześcijanom w Turcji, że Kościół oddala się od Ewangelii i Bożej logiki, gdy uważa, że jego siła opiera się na zasobach i strukturach, a owoce jego misji wynikają z liczebności, potęgi ekonomicznej, zdolności wpływania na społeczeństwo. „We wspólnocie chrześcijańskiej, gdzie wierni, kapłani, biskupi nie obierają tej drogi małości, brakuje przyszłości […]. Królestwo Boże wyrasta z tego, co małe, zawsze z małego” – powiedział papież Franciszek w homilii w Domu św. Marty, którą dziś przywołał jego Następca.
CZYTAJ DALEJ

Drugi dzień pielgrzymki Leona XIV: „Nie bój się mała trzódko”

2025-11-28 20:54

[ TEMATY ]

podróż apostolska

Leon XIV

Leon XIV w Turcji i Libanie

Vatican Media

Od spotkania modlitewnego w katedrze Ducha Świętego w Stambule po modlitwę ekumeniczną w Izniku – starożytnej Nicei przebiegał drugi dzień podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji. Papież spotkał się też z osobami starszymi z domu opieki oraz z naczelnym rabinem Turcji i biskupami katolickimi.

Już na długo przed przyjazdem Leona XIV do katedry Ducha Świętego w Stambule, przed świątynią zgromadziły się tłumy. Ludzie – z wielu stron świata – czekali z flagami i w radosnym napięciu na pojawienie się Leona XIV. To piąty Papież, który nawiedził tę świątynię – po Pawle VI, Janie Pawle II, Benedykcie XVI i Franciszku – w której przechowywane są m.in. relikwie pierwszego następcy św. Piotra – św. Linusa, papieża męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję