Reklama

Telefon do nieba

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Ciąg dalszy z listu od Pani Anny: Pragnę kochanym samotnym Czytelnikom „Niedzieli” (i nie tylko) podać skuteczną receptę na szczęśliwe życie. Oto ona: zaprosić do swojego życia Chrystusa Pana. Podać Mu nr telefonu, a On na pewno nas usłyszy. Na pewno pocieszy. Obdarzy bezinteresowną miłością, taką, jakiej nikt inny dać nam nie może. Na zdrowy sen, na „dobranoc” – fragment Pisma Świętego! Ogromna rola babć, dziadków w kwestii pogłębiania wiary, gdy młoda rodzina, obarczona licznymi obowiązkami, tak często tylko powierzchownie przekazuje dzieciom wiedzę w tej dziedzinie i nie uczy relacji z Panem Bogiem. Rolą kochanych seniorów jest zachęcać dzieci i młodzież do oglądania jakże ewangelizujących programów dla dzieci i młodzieży (np. w Radiu Maryja, w Telewizji Trwam...). Tak często wybrzmiewa skarga babć: „bo słabość, bolą nogi”. Jednakże modlimy się nie nogami, a sercem i wargami. Bóg obdarzył mnie wielkim darem – darem miłości bliźnich. Zachęcam wszystkich, bliskich i innych przyjaciół, znajomych, do pogłębiania wiary i do głębszej relacji z Panem Bogiem. Chciałabym pociągnąć do tej wielkiej Miłości, która daje tyle szczęścia, pokoju i radości sercu człowieka. Zachęcić do chwil wyciszenia, które pogłębiają związek z Panem Bogiem. Jak wiemy z biografii świętych – wielu spośród nich kochało samotność, szukało pustynnych miejsc z dala od zgiełku miast i ludzi. Bóg dał nam, tak wielu z nas, właśnie czas samotności, byśmy szczerze, dobrze przygotowywali się na spotkanie z Nim w wieczności. Pragnę sercem pełnym wdzięczności podziękować za ten wielki dar łaski wiary. Rozważam często w chwilach wyciszenia, jak wielkim cudem jest tajemnica wiary. Cudem, gdyż wierzymy, kochamy Kogoś, Kogo nie widzimy, a jednak – kochamy. I tę wielką tajemnicę wiary trzeba zgłębiać na nowo każdego dnia!...

To jeszcze nie jest koniec listu Pani Anny, jeszcze do niego powrócimy. (pierwszy fragment listu został opublikowany w nr 3/2022 – przyp. red.). Niewiele tu do dodania. Ja też spędzam samotnie wiele godzin i dni, nie tylko z powodu wszystkim wiadomego, więc i dla mnie te słowa są nie tylko pocieszeniem, ale i przypomnieniem, w którą stronę mamy patrzeć. „Nie jestem sam, bo On jest ze mną...”.

Też jestem osobą „wiekową” i mam na kogo oddziaływać „pozytywnie”... A z prywatnych spraw to jeszcze jedno – przed Bożym Narodzeniem popsuł mi się telewizor... I chwała Panu! Jakby otworzył się przede mną całkiem nowy świat ducha!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-02-08 12:01

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Obrońca Wrocławia

Habit zakonny przyjął z rąk samego św. Dominika. Był krewnym św. Jacka Odrowąża. Modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w 1241 r.

Błogosławiony Czesław obok św. Jacka Odrowąża należał do księży z otoczenia biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Prawdopodobnie pełnił funkcję kustosza kolegiaty sandomierskiej. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów, a w 1222 r. przybył wraz z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Pierwsi dominikanie zamieszkali tam i oddali się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W 1225 r. Czesław udał się do Pragi na prośbę biskupa stolicy Czech. Pracując na terenie tego kraju, stał się założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu w 1225 r. klasztoru w Pradze udał się do Wrocławia. Właśnie w stolicy Dolnego Śląska Czesław dał się poznać jako wybitny kaznodzieja. Biskup wrocławski Wawrzyniec przekazał dominikanom kościół św. Wojciecha. Rektorem świątyni, założycielem i pierwszym przeorem wspólnoty zakonnej i prowincjałem został bł. Czesław. W 1241 r. uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia miasta. Tak opisuje jego zasługi dzieło Tutelaris Silesiae: „On to właśnie około 1241 roku, kiedy nawała Tatarów grasowała po Polsce i Śląsku, znajdując się w grodzie sławetnego miasta Wrocławia, razem z innymi wierzącymi w Chrystusa swoimi modlitwami wspaniale obronił miasto przed szaleństwem wrogów”. Również ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach świętych pańskich narodu polskiego napisał: „Modlitwą święty Czesław nieprzyjaciół zwojował, miasto w całości zachował. Na ten cud niektórzy z Tatarów nawrócili się do Chrystusa i zakonny habit z ręku błogosławionego Czesława przyjęli, przez których wielu innych Tatarów do wiary świętej nawrócił”.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję