Reklama

Niedziela Małopolska

DIECEZJA TARNOWSKA

Polski Ikar

Jan Wnęk zasłynął jako wybitny samouk rzeźbiarz, ale także lotnik – podkreśla ks. Janusz Oćwieja, lazarysta – kustosz sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Odporyszowie.

Niedziela małopolska 43/2021, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

MFS/Niedziela

Prawdopodobnie tak wyglądał Jan Wnęk

Prawdopodobnie tak wyglądał Jan Wnęk
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Pod zabytkową wieżą rozpoczynamy rozmowę o żyjącym, w XIX wieku Janie Wnęku (1828-69) konstruktorze pierwszego umożliwiającego unoszenie się nad ziemią statku powietrznego, chociaż oficjalnie za ojca i pioniera lotnictwa uznaje się Niemca Ottona Lilienthala.

Cieśla

– Ta dzwonnica mocno kojarzy się z „Ikarem znad Dunajca”, który właśnie z tego miejsca wykonywał pierwsze loty, za przyzwoleniem ks. Stanisława Morgensterna, ówczesnego proboszcza tej parafii – informuje ks. Oćwieja i dodaje: – Po tym, jak specjalista zatrudniony do remontu dachu i kopuły na dzwonnicy spadł, ks. Morgenstern dowiedział się, że w Kaczówce (w gminie Radogoszcz, koło Dąbrowy Tarnowskiej – przyp. red.) żyje zdolny cieśla, który mógłby się tego zadania podjąć. Sprowadził Jana Wnęka, a ten wyremontował hełm dachu dzwonnicy oraz podniósł ją prawdopodobnie o dwie kondygnacje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tak rozpoczęła się współpraca, która sprawiła, że cieśla zamieszkał w Odporyszowie, tu się ożenił i doczekał potomstwa. Tu miał bardzo nowoczesną pracownię rzeźbiarską. Tutaj też skonstruował i wciąż doskonalił maszynę latającą. – Lotnictwo było drugą pasją Wnęka – zaznacza ks. Oćwieja i opowiada: – W wigilię święta Zesłania Ducha Świętego w 1866 r. właśnie z tej wieży konstruktor odbył jeden z pierwszych lotów, a ofiarował go Matce Bożej, której był czcicielem. Przez 3 następne lata doskonalił swe dzieło i odbywał kolejne loty. Ostatni miał miejsce 10 czerwca 1869 r., kiedy po nieudanym starcie Wnęk runął w dół i w wyniku licznych obrażeń ciała po kilku tygodniach zmarł. Ksiądz przyznaje, że na parafialnym cmentarzu nie ma grobu Jana Wnęka, ale dwa lata temu został tam umieszczony obelisk upamiętniający polskiego Ikara.

Rzeźbiarz

Kustosz podkreśla wpływ ks. Morgensterna i na rozwój Odporyszowa, i na utalentowanego cieślę. Opowiada: – Kapłan był człowiekiem bardzo otwartym na świat, nawet zabory i związane z nimi ograniczenia nie przeszkodziły mu w pielgrzymowaniu do Ziemi Świętej czy do Rzymu, gdzie był na audiencji u Ojca Świętego. W historii Odporyszowa zapisał się jako wielki czciciel Matki Bożej. Zapragnął, aby powstały tu 52 kaplice o tematyce religijnej. Takie jak w Ziemi Świętej czy w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Reklama

W tym celu ogłosił konkurs, który wygrał Jan Wnęk. – Ksiądz Morgenstern zauważył, że jest on bardzo uzdolnionym samoukiem rzeźbiarzem i to jemu zlecił zadanie – relacjonuje ks. Oćwieja i zaznacza, że zwycięzca wykonał ponad 300 figur. Zapytany o los kaplic kustosz wyjaśnia: – Przez Odporyszów przetoczyły się dwie wojny światowe. Kiedy stacjonujący tu żołnierze rosyjscy chcieli się ogrzać, to wrzucali do ognia rzeźby Wnęka. Do naszych czasów ocalało ich ok. 100. Pojedyncze dzieła można zobaczyć m.in. w krakowskim Muzeum Etnograficznym czy w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. W Odporyszowie są wyeksponowane w kaplicy św. Małgorzaty, w kapliczkach Siedmiu Boleści Matki Bożej (nieopodal kościoła), a najwięcej – w Muzeum Jana Wnęka. Kustosz przyznaje, że są czynione starania, aby stworzyć nowoczesne muzeum, dostosowane do wymagań naszych czasów, z myślą o turystach, ale też pielgrzymach, którzy licznie przybywają do Matki Bożej Odporyszowskiej.

Utalentowany samouk

W muzeum mój rozmówca wskazuje na podobiznę Jana Wnęka. – Uważa się, że figura Symeona, znajdująca się w krakowskim Muzeum Etnograficznym, to autoportret rzeźbiarza – informuje ks. Oćwieja i dodaje, że na podstawie tej rzeźby, przy pomocy najnowszych technik, został stworzony portret Jana Wnęka. – Tak mógł wyglądać. Pewnie nie w takim żupanie, ale twarz mógł mieć właśnie taką – stwierdza i zwraca też uwagę na rzeźbę Matki Bożej z Dzieciątkiem. Modelem do tej figury była żona rzeźbiarza. – Wnęk nadawał postaciom rysy swych bliskich, rodziny i znajomych – informuje kustosz i przekonuje: – Są piękne. Mają wyraziste twarze wyrażające różne uczucia. Zauważa, że Jan Wnęk był na pewno człowiekiem, który zapadał w pamięci Odporyszowa jako outsider. Stwierdza: – Fakt, że rzeźbił i na dodatek interesował się lataniem, sprawiał, że był postrzegany jako dziwak, ale ks. Morgenstern zabierał go np. do Krakowa, aby mógł zobaczyć ołtarz Wita Stwosza, co zapewne inspirowało samouka.

W odpowiedzi na pytanie: jak dziś jest postrzegany Jan Wnęk i jego dzieła, ks. Janusz Oćwieja przyznaje, że są pasjonaci drążący temat, pragnący uwiarygodnić przede wszystkim pasje lotnicze polskiego Ikara. Z kolei lokalna społeczność z jednej strony cieszy się, że w Odporyszowie żył taki niezwykły człowiek, nawet został on patronem miejscowej szkoły. Jednak z pewną dozą nieufności podchodzą do historii związanych w odbywanymi tu lotami. Kustosz podkreśla też, iż są osoby interesujące się sztuką i przyjeżdżające do Odporyszowa, aby poznać zachowane prace. Zaznacza: – Znawcy mówią, że rzeźbiarzy-samouków jest bardzo wielu, ale takich utalentowanych jak Jan Wnęk, to można policzyć na palcach jednej ręki.

2021-10-19 13:48

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warto podobać się tylko Bogu

Niedziela małopolska 35/2021, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Stefania Łącka

Archiwum Urzędu Postulatorskiego

Stefania Łącka, obraz namalowany ze zdjęcia wykonanego po powrocie z obozu

Stefania Łącka, obraz namalowany ze zdjęcia wykonanego po powrocie z obozu

Tak twierdziła Stefania Łącka, której proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny właśnie się rozpoczął. Pracowita dziennikarka, niezłomna patriotka, czuła pielęgniarka w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau była gotowa ponieść największą ofiarę – oddać życie za przyjaciółkę.

Na ziemiach tarnowskich świadectwo kolejnej nieprzeciętnej kobiety dotrze do szerszego grona wiernych. Dzięki trosce bp. Andrzeja Jeża oraz współdziałania osób świeckich i duchownych, na czele z postulatorem beatyfikacji ks. prof. Stanisławem Sojką, zebrano liczące ponad 4000 stron dokumenty procesowe świadczące o świętości życia Łąckiej. Po kilkuletnim oczekiwaniu bp Jeż ogłosił edykt rozpoczynający proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny służebnicy Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Maria Montserrat Alvarado objęła kierownictwo Dykasterii ds. Komunikacji

2026-11-02 09:46

[ TEMATY ]

media

Watykan

Vatican Media

Montserrat Alvarado

Montserrat Alvarado

Dotychczasowa dyrektor EWTN News Maria Montserrat Alvarado, objęła 1 listopada urząd prefektki Dykasterii ds. Komunikacji. Jest pierwszą kobietą świecką na czele tej instytucji Kurii Rzymskiej. Nominację papieża Leona XIV można wiązać z nowymi akcentami w polityce informacyjnej Stolicy Apostolskiej - uważa Quentin Finelli w artykule na łamach portalu Tribune Chrétienne.

Alvarado pochodzi z Meksyku, a karierę zawodową rozwijała w Stanach Zjednoczonych. Ukończyła Florida International University i George Washington University. Przez 14 lat pracowała w Becket Fund for Religious Liberty, organizacji zajmującej się obroną wolności religijnej. Następnie kierowała EWTN News, międzynarodową siecią mediów katolickich założoną przez Matkę Angelikę.
CZYTAJ DALEJ

Od Lwowa do Warszawy. Niezwykła historia Grobu Nieznanego Żołnierza

2026-11-02 10:44

[ TEMATY ]

Grób Nieznanego Żołnierza

Adobe Stock

2 listopada 1925 r. w arkadach Pałacu Saskiego w Warszawie złożono szczątki bezimiennego obrońcy Lwowa. „Kim jesteś ty? Nie wiem. Gdzie dom twój rodzinny? Nie wiem. Kto twoi rodzice? Nie wiem i wiedzieć nie chcę i wiedzieć nie będę aż do dnia sądnego. Wielkość twoja w tem, żeś nieznany” - mówił ks. prałat Antoni Szlagowski, późniejszy biskup pomocniczy warszawski. W ten sposób powstał Grób Nieznanego Żołnierza, symbol pamięci o wszystkich polskich żołnierzach poległych w walkach o niepodległość i granice ojczyzny, zwłaszcza tych, których tożsamości nigdy nie udało się ustalić.

Aby zrozumieć genezę Grobu Nieznanego Żołnierza, trzeba cofnąć się do czasów I wojny światowej. Konflikt, który pochłonął miliony istnień ludzkich, pozostawił po sobie tysiące mogił niezidentyfikowanych żołnierzy. Wielu poległych spoczęło z dala od rodzinnych stron, bez możliwości ustalenia ich nazwisk i powiadomienia najbliższych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję