Wolontariusze ze Szkolnego Koła Wolontariatu „Cor bonorum plena” działającego przy Państwowej Szkole Podstawowej nr 7 w Ostrowcu Świętokrzyskim aktywnie niosą pomoc innym.
Mimo trudnego czasu pandemii uczniowie zrzeszeni w kole wolontariatu od września podjęli szereg inicjatyw nie tylko o charakterze lokalnym, ale również ogólnopolskim i międzynarodowym. Jak powiedziała Małgorzata Łabuz, opiekunka wolontariuszy: – Od września prowadzimy akcję „Wolontariusze czytają dzieciom”. Polega ona na cyklicznym głośnym czytaniu książek dzieciom ze świetlicy szkolnej. Celem tego przedsięwzięcia jest rozbudzanie wrażliwości czytelniczej oraz kształtowanie nawyku czytania u młodszych uczniów naszej szkoły. Wolontariusze czytają dzieciom nawet podczas zdalnej nauki, łącząc się ze świetlicą szkolną poprzez Microsoft Teams .
Uczniowie włączyli się również w ogólnopolską akcję „Oddaj książkę – stwórz bibliotekę – zainspiruj innych!”. Zostało zebranych ok. 300 książek, które zostały przekazane do hospicjów oraz szpitali w całej Polsce.
Trzeba zaznaczyć, że nie były to jedyne akcje, w które zaangażowali się uczniowie z koła wolontariatu. – Wolontariusze z naszej szkoły włączyli się w Światowy Dzień Misyjny. Odpowiadając na prośbę misjonarzy, z własnych środków zakupili długopisy i kredki. Włączając się w akcję, pomagamy nie tylko samym misjonarzom i misjonarkom, ale także ludziom, wśród których pracują. Ponieważ zaczęliśmy zdalne nauczanie, akcja trwała tylko 2 dni. Tym bardziej dziękujemy za tak dużą hojność i serce pełne dobra. Zakupione przybory trafią do placówki misyjnej w Togo. W ostatnim czasie wolontariusze włączyli się również w pomoc Fundacji św. Mikołaja. Pisząc listy do dobroczyńców tej fundacji, stali się również jej wolontariuszami. To nie koniec działań podjętych przez wolontariuszy, którzy włączyli się również w dzień życzliwości i już przygotowują niespodziankę dla młodszych koleżanek i kolegów na św. Mikołaja. Cieszymy się, że w naszej szkole są młodzi ludzie tak zaangażowani społecznie. Nawet w czasie pandemii można pomagać, trzeba tylko chcieć – wyliczała Małgorzata Łabuz, katechetka.
Wiele z tych akcji jest o zasięgu ogólnopolskim, ale opiekunowie i wolontariusze nie zapominają o swoim mieście. Wyszli z inicjatywą zbiórki wody mineralnej z korkiem „niekapkiem” dla ostrowieckiego szpitala. W tę akcję włączyli się również rodzice, dzieci oraz parafianie z kościoła św. Kazimierza Królewicza. Uczniowie należący do koła wolontariatu aktywnie działają na rzecz dzieci i osób niepełnosprawnych, chorych, ubogich i potrzebujących. Ich poczynania widać nie tylko w środowisku szkolnym czy lokalnym, ale odważnie włączają się w inicjatywy ogólnopolskie. Współpracują z różnymi stowarzyszeniami: „Serce jak dzwon”, „Tacy sami”, które aktywnie działają na rzecz dzieci i osób niepełnosprawnych, z Polskim Czerwonym Krzyżem, Papieskimi Dziełami Misyjnymi Diecezji Sandomierskiej oraz z parafią św. Kazimierza Królewicza.
Koło wolontariatu zostało założone w obecnym roku szkolnym z inicjatywy Moniki Wiączek, dyrektor szkoły. Pierwszym jego opiekunem została wspomniana Małgorzata Łabuz.
W Wielkim Poście w szczególny sposób podążamy za Jezusem. Drogi do Niego nie wskazuje już gwiazda betlejemska, ale kolejne upadki pod ciężarem krzyża. Jezus już nie jest kwilącym niemowlęciem wywołującym czułość, ale dorosłym człowiekiem umęczonym niesłusznym osądem, szyderstwem ludzi i ranami na ciele zadanymi przez biczowanie, koronę cierniową i gwoździe.
Jezus niejako mówi: „Taki teraz jestem”. Jego ostatnia droga była trudna. Cierpiał, upadał. Bóg jednak nie zostawił Go samego. Dał Mu na tej drodze spotkać Matkę, Szymona, Weronikę i pewnie jeszcze innych życzliwych ludzi.
Dopiero w chwili refleksji widzimy, jak bardzo ostatnia droga Jezusa podobna jest do ostatniej drogi każdego człowieka. Ilu jest wokół nas idących właśnie krzyżową drogą choroby czy samotności? Ilu z nas jest w stanie szerzej otworzyć oczy i w zabieganiu własnej codzienności stać się Szymonem lub Weroniką dla kogoś cierpiącego obok?
jk
Często można usłyszeć, że starość się Panu Bogu nie udała. Z pewnością nie jest to łatwy okres życia, nieraz naznaczony chorobą, bólem, rozrachunkami z przeszłością, skomplikowanymi relacjami z otoczeniem lub samotnością i trudnym do przyjęcia poczuciem bycia zależnym od innych. Jest jednak bezcenny i dla człowieka, który go przeżywa, i tych, którzy mu towarzyszą. Chory na białaczkę Oskar, bohater książki „Oskar i Pani Róża” Érica-Emmanuela Schmitta, w ostatnim swoim liście do Pana Boga pisze: „Próbowałem tłumaczyć rodzicom, że życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć… Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą”.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Nasza wielka jubileuszowa wędrówka, którą zaczynaliśmy na lubelskiej ziemi, dobiega końca w miejscu szczególnym – w Orchówku nad Bugiem. Tu, gdzie rzeka wyznacza granice, a historia splata losy narodów, Maryja od wieków króluje jako Matka Boża Pocieszenia. W progach tego barokowego kościoła, pod troskliwą opieką Ojców Kapucynów, składamy wszystkie trudy, radości i owoce naszej pielgrzymki szlakiem franciszkańskich sanktuariów.
Kiedy stajemy przed cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, nasze oczy spotykają wizerunek, który przetrwał pożary, wojny i kasaty zakonu. To obraz pełen królewskiego dostojeństwa, a jednocześnie matczynej bliskości. Maryja w Orchówku od XVII wieku jest dla mieszkańców nadbużańskich krain prawdziwą ostoją. Jej oczy, pełne spokoju, zdają się mówić każdemu z nas: „Nie lękaj się, Ja jestem z tobą”. To tutaj, po przejściu setek kilometrów, odnajdujemy najgłębsze pocieszenie – pewność, że żadna modlitwa nie pozostała bez odpowiedzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.