Filmowa sława Quentina Tarantino regularnie ściąga do kina tłumy widzów, a każdy jego film jest szeroko komentowany i dyskutowany. „Pewnego razu... w Hollywood”, z gwiazdorską obsadą (występują w nim m.in. Brad Pitt, Leonardo DiCaprio i Al Pacino), też będzie przedmiotem dyskusji, w której rację będą mieli jednak ci, którzy uważają, że „mistrzowi” Quentinowi tym razem nie wyszło. A tyle było wcześniej hałasu o nic! Hałas – mówiło się o tym, że w filmie wykorzystany jest wątek tragicznej historii Romana Polańskiego i Sharon Tate, co miało przyciągnąć ludzi do kin – zrobił swoje, tym większe więc rozczarowanie. Tarantino już zapowiedział, że „Pewnego razu...” będzie jego przedostatnim filmem, co może oznaczać, iż zaczyna podsumowywać swoją karierę. Przy odrobinie wysiłku da się to zobaczyć w tym filmie, sporo w nim bowiem cytatów i autocytatów, zapożyczeń itp. Niezłe są dialogi, estetyka i gra aktorska, ale trudno szukać ciekawej fabuły.
Taka para – reżyser Danny Boyle i scenarzysta Richard Curtis – powinna zapewnić sukces filmowi „Yesterday”. Wszak pierwszy wyreżyserował m.in. znane kinomanom filmy: „Trainspotting”, „127 godzin”, „Slumdog. Milioner z ulicy” i „Steve Jobs”, a wizytówką drugiego są scenariusze do głośnych obrazów: „Cztery wesela i pogrzeb”, „Notting Hill”, „To właśnie miłość” i dwóch części przygód Bridget Jones. A jednak po zapoznaniu się z historią Jacka, pracownika hurtowni, który po godzinach gra i marzy o staniu się gwiazdą muzyki, czujemy niedosyt. Gdy pewnego dnia dochodzi do awarii prądu, Jack budzi się w rzeczywistości, w której nikt nie zna piosenek Beatlesów – tylko on. Świetna okazja na zrobienie kariery, prawda? Stąd tylko krok do podpisania tłustego kontraktu ze znaną wytwórnią płytową, do miana „Szekspira muzyki pop” i zachwytu Eda Sheerana (w filmie we własnej osobie), który proponuje wspólną trasę koncertową... Wielkie kino to nie jest, ale na lato w sam raz.
Krzyż nie jest znakiem przegranej. Jest znakiem miłości, która poszła do końca. To na nim Chrystus oddał swoje życie za każdego człowieka. Dlatego 14 września Kościół zatrzymuje się przy tajemnicy Krzyża i przypomina, że to, co po ludzku wygląda na klęskę, w Chrystusie może stać się drogą do życia. Przez dziewięć dni chcemy przybliżać się do Krzyża nie tylko myślą, ale przede wszystkim własnym życiem. Każdego dnia zatrzymamy się przy innej tajemnicy: miłości, cierpieniu, przebaczeniu, nadziei, samotności, wierze, wspólnocie i zaufaniu.
Zacznijmy tę modlitwę 5 września, aby 14 września stanąć razem pod Krzyżem Chrystusa.
Pomnik św. Katarzyny w Rzymie. Wygląda tak, jakby święta całowała kopułę Bazyliki św. Piotra
Dokładnie 650 lat temu, 13 września 1376 r., Grzegorz XI opuścił Awinion i rozpoczął podróż, która miała przywrócić papieża Rzymowi. Do podjęcia tej historycznej decyzji przekonywała go młoda kobieta bez urzędu i politycznej władzy: Katarzyna ze Sieny. Dziś jej pomnik w Rzymie znów przyciąga uwagę. Turyści fotografują go z perspektywy, z której święta wygląda, jakby całowała kopułę Bazyliki św. Piotra.
13 września 1376 r. Grzegorz XI wyruszył z Awinionu. Był ostatnim papieżem okresu, który przeszedł do historii jako niewola awiniońska. Od początku XIV wieku kolejni następcy św. Piotra rezydowali bowiem nie w Rzymie, ale nad Rodanem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.