Reklama

Niedziela Sandomierska

W anielskim Centrum

Stosunkowo od niedawna na terenie naszej diecezji zagościło Zgromadzenie Sióstr od Aniołów. Swoje miejsce odnalazły w Jeżowem, podejmując się tworzenia i prowadzenia centrum integracyjnego, czyli Domu Pomocy Społecznej „U Aniołów” oraz Niepublicznego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi. Siostry, szybko rozpoznawalne w swoim środowisku, na co dzień nie odróżniają się od innych, chociażby tradycyjnym strojem, do którego przywykliśmy, widząc siostry zakonne

Niedziela sandomierska 9/2019, str. IV

[ TEMATY ]

zgromadzenie

Ks. Adam Stachowicz

Dzieci wraz z seniorami przeżywają ważniejsze uroczystości

Dzieci wraz z seniorami przeżywają ważniejsze uroczystości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zgromadzenie Sióstr od Aniołów zostało założone w 1889 r. przez ks. Wincentego Kluczyńskiego przy współudziale matki Bronisławy Stankowicz. Jak piszą o sobie siostry: „Główną ideą towarzyszącą zakładaniu zgromadzenia było werbowanie i formowanie światłych niewiast, które bez zwracania na siebie uwagi, będą pomagać kapłanom w ewangelizacji”. Praca sióstr ma więc polegać na aktywizowaniu świeckich do apostolstwa. Zgodnie z charyzmatem siostry w Jeżowem podjęły cichą, ale skuteczną posługę wobec najmłodszych, czyli przedszkolaków i najstarszych – seniorów. Dzieło i posługę zawierzyły Królowej Aniołów z Gietrzwałdu.

Całkiem nowy dom

Odwiedzając to miejsce, daje się zauważyć, że pachnie ono jeszcze świeżością. Zaprojektowane jest i wykonane w nowoczesnym stylu, i w dużej części już wyposażone. Jak informują siostry: – Pod względem technicznym zastosowane zostały nowoczesne technologie. Są to budynki niskoenergetyczne z wykorzystaniem zasobów naturalnych: wodnych pomp ciepła i paneli fotowoltaicznych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowo wybudowany budynek ma służyć dzieciom i seniorom jeszcze wiele lat. Ważne, że obiekt posiada kaplicę z Najświętszym Sakramentem, gdzie sprawowana jest Eucharystia. To dla rozwoju osobistej duchowości jest bardzo ważne. Wszystko jest funkcjonalne i dostosowane do wieku oraz możliwości korzystających z placówki.

Postawiły na integrację

Reklama

Takie niecodzienne połączenie dzieci i seniorów może na pierwszy rzut oka dziwić, ale kiedy wchodzimy w myśl pomysłodawców zaskakuje bogactwem treści. Rozwiązanie takie jest miejscem spotkania kilku pokoleń – tego wchodzącego w życie i ich rodziców oraz pokolenia ustępującego. Dzieci i seniorzy to dwa przeciwległe skrzydła społeczeństwa, które potrzebują najwięcej uwagi i wsparcia. Jak podkreślają siostry: – Dzieci i seniorzy spotykają się na wspólnych zajęciach, warsztatach, imprezach i w ogrodzie.

Należy mocno podkreślić, że – odwiedzając to miejsce – da się zauważyć, iż pensjonariuszom niczego nie brakuje ani pod względem materialnym, ani duchowym, a dzieci chętnie przygotowują się do okolicznościowych wydarzeń i swoją radością dzielą się z seniorami. Siostry oraz pracownicy obu placówek tak koordynują akcję, aby pobyt kogokolwiek nie przeszkadzał innym, a zarazem by maksymalnie wykorzystać bogactwo takiego integracyjnego rozwiązania.

Skierowane do najmłodszych

Przedszkole prowadzone przez zgromadzenie przeznaczone jest dla dzieci zdrowych i niepełnosprawnych, i samo w sobie ma charakter integracyjny. – Przedszkole jako placówka katolicka za postawę wychowania przyjmuje chrześcijański system wartości w ujęciu Kościoła katolickiego. Służy budowaniu i pogłębianiu więzi rodzinnych, podtrzymaniu tożsamości narodowej, uczeniu miłości do Boga i Ojczyzny oraz opiera się na chrześcijańskiej wizji osoby, głoszonej przez Kościół katolicki – zaznacza s. Aneta Sroka CSA i dodaje: – Każdemu dziecku zapewnia się w przedszkolu szacunek dla jego godności i respektowanie tożsamości. Przedszkole sprawuje opiekę nad dziećmi odpowiednio do ich potrzeb oraz możliwości placówki; wspiera rodziny w wychowaniu dzieci, troszcząc się o ich harmonijny rozwój w sferze fizycznej, emocjonalnej, poznawczej, społecznej i religijnej.

Reklama

Dlatego warto podkreślić, iż siostry na wzór swoich świętych patronów chcą towarzyszyć dzieciom w odkrywaniu świata, pomóc rodzicom w kształtowaniu dziecięcych sumień według wartości katolickich i prowadzić do Boga.

Bogato i wszechstronnie

Mieszkańcami i użytkownikami domu opieki są osoby w podeszłym wieku i niepełnosprawne. W domu dla seniorów siostry dysponują 18 miejscami na pobyt całodobowy. Mogą w nim przebywać zarówno osoby w podeszłym wieku, jak i z niepełnosprawnością fizyczną. Ponieważ placówka sama musi się utrzymać, więc pobyt jest odpłatny. – Do dyspozycji mieszkańców mamy pokoje 2-osobowe z łazienką, z możliwością korzystania z telewizji, radia i Internetu, pokój dziennego pobytu, świetlicę zajęć terapeutycznych, biblioteczkę, kuchnię podręczną, stołówkę i kaplicę. Wokół domu rozciąga się rozległy teren wyposażony w ławki i alejki spacerowe. Dom jest placówką zapewniającą mieszkańcom całodobową opiekę oraz zaspokojenie ich niezbędnych potrzeb opiekuńczych, bytowych, wspomagających, edukacyjnych, społecznych i religijnych w zakresie i formach wynikających z indywidualnych potrzeb na poziomie obowiązującego standardu. Organizacja, zakres i poziom usług świadczonych przez placówkę uwzględnia w szczególności: wolność, intymność, godność i poczucie bezpieczeństwa mieszkańców domu – zaznacza s. Katarzyna Szcześniak CSA.

Docelowo istnieje dodatkowo możliwość przyjęcia 10 osób na pobyt dzienny od poniedziałku do piątku. Siostry oferują również możliwość krótkotrwałego pobytu osobom potrzebującym opieki.

Siostry od Aniołów, chcą, jak piszą o sobie: „Wraz z Archaniołem Rafałem stanąć u boku człowieka w jego ostatniej drodze, zapewnić poczucie bezpieczeństwa, pomoc w chorobie i cierpieniu, wypełniać wolny czas dostosowanymi do możliwości aktywnościami, aby seniorzy czuli się nadal wartościowi i potrzebni”.

Ponieważ jest to świeżo otwarta placówka, siostry mają jeszcze możliwość przyjęcia nowych pensjonariuszy do Domu Pomocy Społecznej oraz otwierania kolejnych oddziałów dla dzieci w wieku przedszkolnym. Każdego kto byłby zainteresowany odsyłam do prowadzonej przez siostry strony internetowej, gdzie znaleźć można więcej informacji oraz skontaktować się z siostrami telefonicznie.

2019-02-27 11:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sługi Boga i ubogich dziewcząt

Niedziela przemyska 43/2015, str. 6

[ TEMATY ]

zgromadzenie

Archiwum Zgromadzenia Sług Jezusa

Pierwszy dom Zgromadzenia Sług Jezusa w Przemyślu

Pierwszy dom Zgromadzenia Sług Jezusa w Przemyślu
Zgromadzenie Sług Jezusa powstało w Warszawie, 8 grudnia 1884 r., z inicjatywy Honorata Koźmińskiego i m. Eleonory Motylowskiej. Bł. Honorat Koźmiński, który w młodości „przez nieszczęśliwe szkolne wychowanie” utracił wiarę, postawił sobie za cel – poprzez ukryte życie zakonne oraz ich apostolską misję w różnych środowiskach społecznych – odnowę moralną i polityczną całego Narodu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin liczy na zakończenie sporu wokół przedsoborowej liturgii

2026-03-26 15:17

[ TEMATY ]

liturgia

kard. Pietro Parolin

Vatican Media

Watykański sekretarz stanu liczy na zakończenie kościelnego sporu wokół przedsoborowej liturgii. „Trzeba znaleźć rozwiązanie, które zaspokoi uzasadnione potrzeby. Wierzę, że jest to możliwe, bez zamieniania liturgii w pole bitwy” – powiedział kard. Pietro Parolin.

Kard. Parolin odniósł się do papieskiego przesłania na otwarcie sesji plenarnej Episkopatu Francji. To właśnie w tym kraju nadzwyczajna forma rytu rzymskiego cieszy się największą popularnością. Ceni ją 25 proc. praktykujących katolików. Chętnie uczęszczają na nią ludzie młodzi. Mimo to możliwość sprawowania tej liturgii została w ostatnich latach drastycznie ograniczona.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję