Raperzy Bęsiu i Dj Yonas tworzą skład Rymcerze. Mają wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu spotkań z młodzieżą i dzieleniu się swoim świadectwem życia. Grają koncerty w kraju i za granicą. Niedawno odwiedzili wrocławski Zespół Szkół Salezjańskich Don Bosco
Współczesna młodzież jest pogubiona, jeśli nie mają właściwych autorytetów i zasad moralnych, jeśli nie znają swojej wartości i nie dostrzegają swoich silnych stron, mogą zmarnować swój potencjał i talent. Pod wpływem złego towarzystwa, buntu, doświadczenia rozwodu rodziców, trudności wynikających z okresu dojrzewania, młodzi są skłonni sięgać po używki takie, jak papierosy, alkohol, narkotyki czy dopalacze – to może ich nieodwracalnie zniszczyć – mówią zgodnie i dodają rypsem: „My im mówimy: Nie Zmarnuj Swojego Życia! Nie zmarnuj czasu, talentów, relacji. Żyj wartościami. Bądź sobą”.
Młodzi to chwytają, rozumieją. Podczas spotkań raperzy dzielą się swoim doświadczeniem życiowym oraz walką z nałogami. Przekazują treści profilaktyczne i pozytywny komunikat, bez zadęcia i patosu, moralne kręgosłupy próbują kształtować również za pomocą hip-hopowych kawałków. Cele mają jasne: profilaktyka uzależnień, uświadomienie zagrożeń związanych z używkami, zachęcenie do rozwijania swoich zainteresowań, przedstawienie wartości chrześcijańskich. – Zależy nam, aby każdy nastolatek w Polsce usłyszał przekaz: Nie Zmarnuj Swojego Życia! – mówią.
– Nigdy nie słyszałem, aby ktoś w taki sposób zniechęcał do używek – mówi jeden z uczniów liceum. – Gdy Bęsiu opowiadał o tym, jak jako nastoletni chłopak spróbował już wszystkiego i stał nad przepaścią, a mama podstępem zabrała go do Medjugorie, to nie mogłem uwierzyć. Tam zaczęło się jego nawrócenie, od Różańca, od adoracji i od bardzo długiej spowiedzi, na którą nie chciał się zgodzić, ale na wielkim placu, gdzie spowiadano w różnych językach tylko do księdza z Polski nie było żadnej kolejki. Teraz jest czysty i mówi o tym, dlaczego nie warto próbować. Uwierzyłem mu od razu – dodaje.
Nawrócenie Bęsia i Yonasa rzeczywiście należą do wstrząsających historii, to prawdziwe przejście od śmierci do życia. Na projekt „Nie Zmarnuj Swojego Życia!” składają się 90-minutowe spotkania, w których opowieść o rewolucji i przemianie jest punktem najważniejszym.
We wrocławskim Salezie Rymcerze spotkali się z uczniami klas 6, 7 i 8 szkoły podstawowej oraz z licealistami. – Uczniowie słuchali – mówi ks. Jerzy Babiak, dyrektor wrocławskiego Zespołu Szkół Salezjańskich – nieprawdopodobne opowieści przeplatane rapsami powodowały, że słuchanie i zainteresowanie młodych było zdecydowanie większe i aktywniejsze niż zwykle. Podczas dwugodzinnego spotkania dzielili się swoim doświadczeniem życiowym oraz walką z nałogami. Podkreślali, jak wielką wartość i znaczenie w życiu człowieka ma wiara, modlitwa i Bóg. Na zakończenie chętni uczniowie mogli zaśpiewać wraz z prowadzącymi, a także sami powiedzieć, dlaczego warto nie marnować życia. Taka forma mówienia o wartościach bardzo pomaga nam, pedagogom w kształtowaniu postaw, w formowaniu uczniów – dodaje Ksiądz Dyrektor.
Fragmenty spotkania zostały umieszczone w filmiku Rymcerzy na ich fanpage. Księża, nauczyciele i uczniowie chętni do wzięcia udziału w projekcie „Nie Zmarnuj Swojego Życia!” mogą zaprosić Rymcerzy do swoich parafii czy szkół. Wszystkie informacje są dostępne na stronie www.rymcerze.pl .
Są ludzie, którzy choć obracają się wśród celebrytów, ot, w blasku reflektorów, to jednak cenią sobie nie tylko pozostawanie w cieniu, ale wręcz anonimowość. Kimś takim jest Jacek Sylwin. Książka Spowiedź menadżera to coś więcej niż zapis jego życia.
Noblista (1978), pisarz Isaac Bashevis Singer (pamiętajmy, że urodzony w 1902 r. w mazowieckim Leoncinie) kiedyś podczas rozmowy z młodym amerykańskim pisarzem powiedział doń: „Nie wymyślaj, nie zmyślaj, nie twórz fikcji. Opisz zamiast tego kawałek swojego życia lub jego fragment. Będziesz mieć pewność, że nie ma, nie było i nie będzie drugiej takiej historii na świecie”. Gdy wczytuję się w tę wciągającą biografię Sylwina, każde słowo potwierdza słuszność twierdzenia Singera. Znamy się z Jackiem od lat, zawsze wiedziałem, że to gruba ryba polskiego show-biznesu, jednak swoją aktywność prowadził w ciszy. Bez medialnego rozgłosu, z dala od skandali, plotek, całego tego blichtru wpisanego w kino, muzykę, rozmaite gale pękające od VIP-ów, rauty, wręczenia nagród, a wszystko to na styku tego, co wpisane w kulturę wysoką i masową popkulturę. A nierzadko i w politykę. Jestem pewien, że większość z Państwa nigdy o nim nie słyszała. I na tym polega praca kogoś takiego jak Jacek. Czy to Pianista Romana Polańskiego (w tym gala wręczenia Złotego Berła), pierwsze poważne aktywności na targach muzycznych MIDEM w Cannes, współpraca z Tomkiem Stańką i Grzegorzem Ciechowskim czasu Obywatela G.C., nagrania kultowych płyt polskiej muzyki, kontakty z tuzami muzycznego show-biznesu, współprodukcja projektu Krzysztofa Herdzina z orkiestrą St Martin in the Fields w londyńskim studiu Abbey Road, promowanie polskich artystów na całym świecie (gigantyczny projekt Chopin2010), czy praca z Wojciechem Kilarem – to jego naturalne środowisko. Ludzie tacy jak on mają fenomenalną pamięć, która w tym zawodzie jest nie mniej ważna niż zeszyt pełen numerów telefonów, o których marzą dziennikarze i krytycy. To wreszcie niezbędna miłość do muzyki i sztuki, wrażliwość i wyobraźnia (był przez wiele lat producentem telewizyjnym). A był moment, że mógł osiąść do końca życia w Nowej Zelandii (trafił tam na fali emigracji doby PRL i spędził szmat czasu), odcinać kupony od tego, co zbudował w czasie lat w Polsce (w szczególności wiedzy, pracowitości, solidności i doświadczenia; Nowozelandczycy zachwyceni byli nagraniami Obywatela G.C. i zespołu Laboratorium), popijać tamtejsze wino i przekraczać kolejne granice muzycznej doskonałości w Module 8 Studio, a później innowacyjnym Uptown Studio u boku wizjonera muzyki Alana Janssona. Ale nie, gdy tylko nadarzyła się okazja, wrócił do Polski. W opisie promującym książkę czytamy: „W Spowiedzi menadżera Jacka Sylwina rock and roll spotyka się z Chopinem, a wyjście z filharmonii prowadzi prosto w błocko przed festiwalową sceną, w którym tłum młodych ludzi szaleje w pogo”. I w istocie takie jest życie Jacka, wypełnione muzyką bez sztywnych granic stylistycznych. Co ważne, on sam pięknie o tym pisze, nie stroniąc nawet od drażliwych tematów, jak chociażby problemów Tomka Stańki z używkami, w tym twardymi narkotykami. Zapewne przepustką do podjęcia tych niełatwych kwestii był fakt, że Tomek sam w pewnym momencie stał się orędownikiem czystego życia, a mroczne strony nałogu osobiście opisał m.in. w wybitnej książce Desperado (Księżyk/Stańko). Rzecz w tym, że Sylwin nigdy nie przekracza granicy dobrego smaku, nie buduje dramaturgii na sensacji, cudzym bólu, tragedii. Bo Jacek jest również człowiekiem mocno uduchowionym. Dość wspomnieć, że książkę zamyka ważny rozdział Bonus track – przypowieści o mądrości, a w nim m.in.: Mt 22, 37-40 („Jezus wyznacza Największe Przykazanie”) i inne fragmenty Ewangelii Mateuszowej oraz np. List św. Pawła Apostoła do Rzymian, a jak na człowieka związanego z muzyką rockową i hipiserką przystało (Sylwin to m.in. współinicjator festiwalu w Jarocinie i Rockowiska), nie brak tu Dezyderaty.
O śmierci dwóch Polaków w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.
Informacja o zejściu lawiny nadeszła po południu od turystów. W akcji uczestniczyli ratownicy ze Starego Smokowca oraz lekarz, których spuszczono ze śmigłowca na linie. Pierwszego mężczyznę zasypanego przez lawinę wydobyto jeszcze przed przybyciem ratowników, ale próby reanimacji były nieudane. Nie udało się przywrócić jego życiowych funkcji także po przybyciu lekarza.
Prace nad nadzwyczajną konserwacją arcydzieła Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej postępują sprawnie i mają się zakończyć jeszcze przed Wielkim Tygodniem - okresem, kiedy tradycyjnie najwięcej osób zwiedza Kaplicę Sykstyńską.
Realizacja harmonogramu nadzwyczajnych prac konserwacyjnych przy „Sądzie Ostatecznym” przebiega zgodnie z planem. Konserwatorzy z Muzeów Watykańskich weszli na imponującą, siedmiokondygnacyjną metalową konstrukcję, która obejmuje całą powierzchnię fresku liczącą 180 metrów kwadratowych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.