Reklama

Porady

Życie w zachwycie

Prostota serca

Niedziela Ogólnopolska 4/2019, str. 48

prasewcream/fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Empatia to modne słowo. Podobnie jak asertywność czy samorozwój od lat niezmiennie należy do czołówki sformułowań powtarzanych w mediach i w codziennych rozmowach. Wszyscy wiemy, że spojrzenie na rzeczywistość w ogóle lub partykularną sprawę z czyjejś perspektywy jest niezwykle ważne, a przyjęcie właściwej optyki przynosi wiele korzyści nie tylko tej drugiej stronie, ale i nam. Rozebraliśmy to pojęcie na czynniki pierwsze, obejrzeliśmy z każdej strony, a jego znaczenie znają już nawet przedszkolaki.

Wiemy, wiemy i... jakoś nic z tego nie wynika.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mam wrażenie, że jak nigdy wcześniej, z coraz większym trudem przychodzi nam zaangażować się w relacje, zainteresować się kimś, wyjść naprzeciw jego potrzebom, okazać wsparcie, ale tak naprawdę, a nie tylko za pomocą uniesionego kciuka na którymś z portali społecznościowych. Niby jesteśmy coraz bliżej z coraz większą liczbą ludzi, a jednak jesteśmy samotni jak nigdy wcześniej.

Wiecie, czego nam potrzeba? Więcej prostoty serca. Bycia tak po prostu, bez nadbudówki teoretyczno-filozoficzno-psychologicznej.

Kilka dni temu odwiedziła mnie przyjaciółka. Siedziałyśmy na kanapie w salonie pogrążone w rozmowie. Miała trudny dzień, więc gdy skończyła opowiadać, podsumowałam jej wypowiedź westchnieniem:

– Ale jesteś biedna!

Reklama

Córka, która dotąd bawiła się przy choince, wstała nagle i wyszła. Po chwili wróciła, ściskając w dłoni cały swój dobytek, czyli dziesięć złotych.

– Masz, ciociu – powiedziała, bez wahania podając mojej przyjaciółce pognieciony, wilgotnawy banknot. – To dla ciebie.

Popatrzyłyśmy po sobie zdziwione, nie rozumiejąc jej zachowania.

– Weź, weź – zachęcała tymczasem moja córka. – To dużo pieniędzy. Nie będziesz już biedna.

Oddała wszystko, co miała. Bez chwili wahania. Bez zastanowienia. Z szerokim uśmiechem.

Widzicie, tu nie potrzeba wielkich, skomplikowanych, wieloznacznych słów, uczonych teorii czy dziesiątków warsztatów, a jedynie prostoty serca i pełnego miłości spojrzenia na bliźniego, zwłaszcza tego żyjącego tuż obok nas.

Maria Paszyńska
Pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

2019-01-23 11:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało Nagrodę Specjalną „Niedzieli” na 100-lecia tygodnika

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku. Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej dla "Niedzieli" zaplanowane jest na 15 października w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.
CZYTAJ DALEJ

Słuchanie siebie i innych według św. Hildegardy

[ TEMATY ]

Hildegarda

św. Hildegarda

eSPe

Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.

Słyszeć a słuchać
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana…

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję