Reklama

Niedziela Sandomierska

Jezus w Sandomierzu

Dużym przedsięwzięciem ewangelizacyjnym była akcja „Jezus w Sandomierzu”. W dniach 28-30 lipca Sandomierz stał się miejscem głoszenia orędzia o Jezusie Chrystusie i dzielenia się świadectwem obecności Boga w życiu ludzi wierzących

Niedziela sandomierska 32/2017, str. 1, 4-5, 8

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Sandomierz

Ks. Adam Stachowicz

Podczas marszu ewangelizacyjnego

Podczas marszu ewangelizacyjnego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewangelizacja to również bogaty czas modlitwy. Od piątku do niedzieli uczestniczyliśmy w wydarzeniach, które przypominały o wielkiej miłości Boga do człowieka. Każdego dnia ewangelizatorzy poprzez konferencje, uwielbienie i Eucharystię przygotowywali się do wyjścia na ulice miasta, aby przekazywać własne doświadczenie Boga innym.

Każdy dzień był podzielony na trzy części. W pierwszej, dopołudniowej, była modlitwa przed ewangelizacją. Godziny popołudniowe to czas świadectw i głoszenia kerygmatu zakończone tańcem uwielbienia. Wieczór zaś wypełniony był kinem ewangelizacyjnym, osobistymi świadectwami i modlitwą.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biskup Krzysztof Nitkiewicz przez Ojców Palotynów zaprosił wspólnotę „Gaudete” z Krakowa. Dużo wcześniej jej członkowie prowadzili w kościele Świętego Ducha Seminarium Odnowy Wiary. Z tych spotkań zrodziła się wspólnota sandomierzan, która spotyka się na modlitwie i formacji własnej każdego tygodnia. W ramach przygotowań do akcji ewangelizacyjnej przeprowadzone zostały rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży szkół średnich. Duża część młodzieży, szczególnie związana z Ruchem Światło-Życie, która zamierzała pomóc przy działaniach ewangelizacyjnych, uczestniczyła w kursie „Nowe Życie z Bogiem” oraz warsztatach muzycznych.

Bezpośrednie przygotowanie

Reklama

– W sandomierskim seminarium trwają warsztaty dla ewangelizatorów. Są tu głównie ludzie młodzi, którzy chcą podzielić się świadectwem tego, jak działa Jezus w ich życiu. Będą dzielić się nim z mieszkańcami Sandomierza i napotkanymi turystami. Dzień skupienia jest po to, żeby nabrać duchowych sił i aby przygotować się poprzez warsztaty oraz konferencje do głoszenia Jezusa – zaznacza Natalia Bełz. Wcześniejsze spotkanie ma na celu zintegrowanie grupy i duchowe, modlitewne oraz organizacyjne przygotowanie się do przedsięwzięcia. – Celem ewangelizacji jest doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem i zaproszenie do trwania we wspólnocie. Jezus pokazuje, że wspólnota jest wielkim darem. Jezus działa przez ludzi, których zaprasza do życia ze sobą i w sobie. Chcemy zachęcić mieszkańców Sandomierza do życia we wspólnocie. Pierwszą wspólnotą jest rodzina, ale jesteśmy też zaproszeni, żeby tworzyć wspólnoty przy parafii – podkreśla koordynator akcji, ks. Marek Kuliński.

Oprócz ewangelizatorów do przedsięwzięcia przygotowywała się również sekcja muzyczna. – Przygotowania zaczęliśmy już wcześniej. Spotkaliśmy się z grupą z Krakowa, która jest odpowiedzialna za stronę muzyczną. Przewodzi jej Miłosz Konarski wspierany przez Tomasza Filipka. Przygotowali oni zespół, w który się włączamy. Większość osób w grupie muzycznej to oazowicze i animatorzy muzyczni. Mamy trzy głosową sekcję muzyczną i jesteśmy wspierani przez band z Krakowa – zaznacza Karolina Trębacz.

Wydarzenie ruszyło

Zanim ponadsiedemdziesięcioosobowa grupa ewangelizatorów wyruszyła na ulice Sandomierza, zgromadzili się oni w kościele Ducha Świętego, na – jak to podkreślali, „ładowaniu akumulatorów”. Była to wspólna modlitwa z adoracją Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie i konferencją. Ostatnie przygotowania zwieńczone zostały Mszą św. z posłaniem. W dzieło czynnie włączyła się wspólnota Gaudete z Krakowa. – Przygotowaliśmy osoby do posługi na zewnątrz, do ewangelizacji. Przygotowaliśmy też pomniki ewangelizacyjne i pantomimy. Będziemy na scenie prowadzić modlitwę i będzie czas zabaw, natomiast wszystkimi kwestiami logistycznymi zajmują się osoby z Sandomierza. Jest tu sporo pracy, ale widzimy, że ludzie szukają takiej wspólnoty – zaznacza lider Gaudete, Robert Ziętara.

Reklama

Popołudnie w Sandomierzu należało do tych, którzy z entuzjazmem i odwagą dzielili się doświadczeniem wiary. Wszędzie podążali ewangelizatorzy w swoich charakterystycznych koszulkach. Słowem, modlitwą, śpiewem i na każdy możliwy sposób starali się oni dzielić swoją wiarą. – Posługuję w diakonii muzycznej. Pomagamy ludziom modlić się śpiewem. Przygotowujemy śpiew na Msze św., adorację i inne momenty. Śpiewając, pomagamy ludziom modlić się, wyciszyć i wejść w atmosferę czuwań modlitewnych. Uważam, że poprzez muzykę najlepiej uwielbia się Pana Boga – zaznacza Natalia Wójcicka.

Jednym z ciekawszych elementów podczas ewangelizacji była gra kerygmatyczna. Nawiązywała ona do czterech praw życia duchowego. Forma gry miała zachęcić ludzi do ich głębszego poznania. – W pierwszym punkcie uczestnicy otrzymywali kwiatka symbolizującego życie człowieka ukochanego przez Boga. Drugi punkt był tym, który niszczył kwiatka, tak jak my jesteśmy niszczeni przez grzech. Kolejny punkt pokazywał, że wychodząc z grzechu, odradzamy się, dlatego dostaliśmy nowy piękny kwiat. Ostatni punkt dążył do tego, aby Ci, którzy wzięli w tym udział, powierzyli się Panu Jezusowi i przyjęli Go jako swojego Pana i Zbawiciela – relacjonuje przebieg Anastazja Maśloch. Ola Niekurzak dodaje: – Posłużyłam w grze kerygmatycznej przy ostatniej – czwartej stacji. Podczas rozgłaszania Dobrej Nowiny, jaką jest fakt, że Jezus jest naszym Panem i Zbawicielem, podeszła do mnie rodzina; rodzicie i czwoto małych dzieci. Wszyscy mieli koszulki z napisem ,,Jezus w Polsce mieszka od 966 r.”. To było coś niesamowitego, ujrzeć rodzinę uradowaną tym, że mogą przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela oraz głosić z nami radosną Nowinę.

Nie brakowało osób prowadzących rozmowy indywidualne. W kilku miejscach stali uczestnicy przedsięwzięcia, tworząc tzw. żywe pomniki, a przy nich były osoby rozdające ulotki z zaproszeniem na wspólną modlitwę.

Reklama

W Godzinie Miłosierdzia jakby wszystko ucichło i stanęło, aby poprzez modlitwę do Jezusa Miłosiernego zawierzyć całe dzieło Bogu. Młodzież odegrała okolicznościową pantomimę, można było usłyszeć świadectwa przeplatane modlitwą uwielbienia. Cała popołudniowa część została zwieńczona tańcami lednickimi. Dobrym akcentem akcji ewangelizacyjnej była pomoc finansowa, jaką uczestnicy przedsięwzięcia mogli przekazać ks. Wiesławowi Podgórskiemu, misjonarzowi w Ekwadorze. – To wielki wspólny dar serca dla naszego misjonarza, który właśnie w Ekwadorze prowadzi działa ewangelizacyjne, napotykając często duże problemy. Mam nadzieję, że nasza wspólna pomoc pomoże mu w dalszej pracy – zaznacza ks. Marek Kuliński.

Na wieczór organizatorzy przygotowali modlitwę z konferencją w bazylice katedralnej oraz część koncertową na starym rynku. Przed zebranymi wystąpił Michał Bukowski i zespół Muode Koty. W katedrze odbyła się projekcja filmu pt. „Cyrk motyli” oraz świadectwo Marcina Kaczmarzyka. W sobotę natomiast wystąpił teatr św. Jana Pawła II ze sztuką „Cierpiący-sprawiedliwy” i film „Most”.

Zwieńczenie dzieła

W niedzielę Mszy św. w bazylice katedralnej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z księżmi zaangażowanymi w organizację ewangelizacji. Biskup nawiązał w homilii do przypowieści z Ewangelii o znalezionym w roli skarbie. Powiedział, że dla każdego chrześcijanina takim skarbem, którego znalezienie zmienia całkowicie życie, jest Jezus Chrystus. – Obierając Chrystusa za Pana swojego życia, nie sposób jednak zatrzymać Go dla siebie. Nie można oddzielić Pana Jezusa od rzeczywistości ziemsko-ludzkiej, przyjmującej wielorakie formy i obecnej w różnych miejscach. On – Syn Boży w niej żył, przyjąwszy ludzkie ciało. Jest w niej nadal obecny, i będzie dalej przebywał, aż do końca świata. Taki jest sens Bożego Wcielenia. Dlatego nie możemy oddzielać Chrystusa od Kościoła, gdyż jak przypomina Ojciec Święty Franciszek: „Bez Kościoła Jezus Chrystus sprowadza się ostatecznie do jakiejś idei, pewnej moralności, do jakiegoś sentymentu. Bez Kościoła nasza relacja z Chrystusem byłaby na łasce i niełasce naszej wyobraźni, naszych interpretacji, naszych nastrojów” – mówił biskup. – Nie możemy jednocześnie odrzucać inaczej myślących i żyjących. Pan Jezus przyszedł również do nich, także za nich umarł na krzyżu i dla nich zmartwychwstał. Dlatego radując się Chrystusem, mamy iść z Nim i z Jego Dobrą Nowiną do świata. Do ludzi myślących podobnie jak my, do naszych współwyznawców, abyśmy się wzajemne umacniali, utwierdzali w wierze. Powinniśmy iść do tych, którzy się z nas naśmiewają, upokarzają, przeszkadzają czy przypisują najgorsze zbrodnie. Podobnie jak niegdyś w starożytnym pogańskim Rzymie, kiedy działo się coś złego, winni byli chrześcijanie. Mamy iść również do naszych sióstr i braci, nie znających jeszcze z różnych powodów Chrystusa. Iść i dzielić się skarbem, który przypadł nam w udziale – zachęcał kaznodzieja. – Taka była przewodnia myśl ewangelizacji, odbywającej się pod hasłem: „Jezus w Sandomierzu”. Ileż dobrego ziarna Bożego Słowa wysialiście już drodzy misjonarze Jezusa Chrystusa. Cierpliwie i radośnie, bez robienia komukolwiek konkurencji. Są różne hit parade, listy preferencji, ale u was Ewangelia zajmuje niezmiennie pierwsze miejsce – podkreślał. – Mówi św. Paweł: „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. Jestem przekonany, że nasze trzydniowe zaangażowanie ewangelizacyjne spodobało się Bogu i przyniesie obfite owoce. Jako ludzie wierzący, nie możemy mieć innego pragnienia, niż to, aby Sandomierz był „miastem Jezusa Chrystusa”. Wtedy stanie się jeszcze piękniejszy, lepszy, bardziej przyjazny dla mieszkańców i przybywających tutaj gości. Pojawią się jednocześnie nowe i zupełnie niespodziewane perspektywy rozwoju, „nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg” – wskazywał biskup.

Młodzi ewangelizatorzy, radośni i pełni entuzjazmu, byli obecni na placach, spacerowali ulicami miasta i pojawili się pod centrami handlowymi. Zapraszali do rozmowy i wspólnej modlitwy, proponowali różne formy ewangelizacyjne. Wiele osób wzięło czynny udział w nabożeństwach, koncertach, pokazach filmowych, a także wysłuchało świadectw. Autentyczna wiara ewangelizatorów pociągała bardziej, niż inne wydarzenia odbywające się w tym samym czasie w mieście. Całość przedsięwzięcia zakończyła się modlitwą Koronki do Bożego Miłosierdzia. Po niej, o swoim nawróceniu opowiadał Arkadiusz Onoszko, były bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski. Końcowym punktem programu ewangelizacyjnego były żywiołowe śpiewy i tańce. Przed rozesłaniem, biskup ordynariusz podziękował organizatorom i grupie ewangelizacyjnej i udzielił wszystkim błogosławieństwa.

W przyszłym tygodniu oddamy głos uczestnikom wydarzenia.

2017-08-03 11:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mural The Chosen w Dąbrowie Górniczej

[ TEMATY ]

ewangelizacja

świadectwo

archiwum Kamila Mańki

Wyjątkowe dzieło artystyczne powstaje na naszych oczach w Dąbrowie Górniczej - ewangelizacyjny mural serialu The Chosen. Specjalnie dla naszych Czytelinków - publikujemy wyjątkowe świadectwo pomysłodawczyni akcji - Agnieszce z parafii NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej.

Świadectwo Agnieszki:
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent RP nadał odznaczenia za pielęgnowanie pamięci o męczeństwie duchowieństwa

2026-04-29 19:48

[ TEMATY ]

Kalisz

odznaczenie Prezydenta RP

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu/facebook.com

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w pielęgnowaniu pamięci o męczeństwa duchowieństwa polskiego w okresie II wojny światowej.

za zasługi w działalności na rzecz kształtowania postaw patriotycznych
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję