Reklama

Rodzina

Wnuki

Niedziela Ogólnopolska 18/2017, str. 47

[ TEMATY ]

dziadek

wnuczka

David Pereiras/Fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mówią, że wnuki kocha się jeszcze bardziej niż dzieci. Gradacje miłości są jednak nieczytelne. Miłość albo jest, albo jej nie ma.

Już samo myślenie o miłości jest przyjemne. To tak jak powiew orzeźwiającego wiatru w skwarny dzień. To tak jak na brzegu morza łagodna bryza albo pasat na oceanie. To delikatne uczucie, jeśli chodzi o dzieci i w ogóle najbliższych, nieuchwytne, miękkie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wnuki powinny być przede wszystkim przy rodzicach. Tamtej więzi trzeba dać pole, dziadkowie muszą ustąpić, ale z pewnego dystansu, wcale nie musi to być wyłącznie obserwacja. Dziadkowie, jeśli już są, to powinni być zawsze i wszędzie. Oczywiście, nie ma potrzeby ich stałej obecności fizycznie. Ta obecność to tak jak Internet – błyskawiczna, na hasło zaraz wyraziście pojawiająca się i przykuwająca uwagę.

Reklama

Relacje nie są takie same. W drugą stronę jest inaczej. Dziadkowie to jednak dodatek. Trzeba, by rodzice sami decydowali o wszystkim. Babcia i dziadek mogą tylko służyć radą i muszą rozumieć dobrze, na czym polegają granice ich interwencji. Musi im wystarczyć, że po prostu są, że nikogo nie zastępują. Nawet gdy pełnią dyżury opiekuńcze, to jest to nie tylko dozór i zapewnienie bezpieczeństwa. Ich obecność to ważna część ogólnej edukacji dziecka. Dziadkowie wypełniają pewne białe plamy, które tylko oni mogą wypełnić. W wielkich trzypokoleniowych rodzinach jest inaczej, ale gdy kontakty są na przychodne, można mieć równie znaczący wpływ na wnuki. To ważne spotkania, bo bezpośrednie. Powinny być przygotowywane, przemyślane.

Wnuki czekają i trzeba temu oczekiwaniu sprostać – nie zdawkowo, sztampowo. Ale właśnie tak trzeba to zrobić, jakbyśmy przygotowywali się do przeprowadzenia lekcji albo wykładu. Wtedy spotkanie jest obopólnie pożyteczne. Musimy sobie przypomnieć różne rzeczy, ułożyć to przejrzyście, zastanowić się, co i jak mamy powiedzieć, zrobić. Forma zabawy to też ciąg przemyślanych zdarzeń i wypowiedzi.

Dzieci mają czyste główki i uważnie słuchają. Dlatego musimy mieć zawsze naprawdę coś ciekawego do powiedzenia. One zapamiętają wszystko bardzo dobrze. Informacje zapuszczą korzenie w ich pamięci nawet na całe życie. Po prostu dlatego, że są przyjmowane z wielkim zaciekawieniem, temat jest odbierany pierwszy raz w życiu.

Wspaniale, gdy od razu pojawiają się pytania: dlaczego? po co? Trzeba koniecznie znać na te pytania odpowiedzi.

Reklama

Rodzice naszych wnuków, czyli nasze dzieci, dawno już oddaliły się w swoich codziennych troskach. A tu pojawia się wszystko „da capo al fine”. Znowu słyszymy te same co przed laty pytania. Nie można zawieść, trzeba wiedzieć, co mówią i co myślą. Dziadkowie potrafią doradzić, choć nie są od nachalnego propagowania i „reperowania”. Rodzice mogą być lepiej wykształceni, po prostu mądrzejsi – ale i tak dziadkom pozostanie bardzo wielkie pole. To tak jak jest z uprawianiem bardzo potrzebnych pól zbożowych i warzywnych, a z drugiej strony ogrodów – by cieszyć oko barwami i doświadczać przebogatych zapachów. Dziadek ogrodnik, babcia ogrodniczka mogą mieć we wnukach wdzięcznych pomagierów. Wcale nie będą bierni, będą nawet bardzo niecierpliwi, by jak najszybciej się nauczyć i zastępować nauczycieli.

Wnuki dają szansę. To sprzężenie zwrotne. Wracają zapomniane obrazy. Aby były ostrzejsze w pamięci, trzeba sobie wszystko dokładnie przypomnieć. Jak to było. Bystre oczka to obserwują. Jeśli powrócisz do tematu i zmienisz relacje – zaraz ci przypomną: babciu, dziadku, to nie tak było, to nie tak się robi, choć jeszcze przed chwilą nic mądrala o sprawie nie wiedziała.

Musi być na to wszystko czas, musi być dobrze wybrane miejsce do rozmów i opowieści. To taka logistyka wspólnego działania – ożywcza i przyjemna. To przecież Papież wspomniał niedawno o wylegiwaniu się na kanapie. Właśnie wnuki choć przez chwilę mogą cię trochę pomiętosić, a zaraz potem chcą ruszać do jakiegoś konkretnego działania.

Z wiekiem sprawki zamieniać się będą w coraz poważniejsze sprawy. Zgodnie z przysłowiem: małe dzieci – mały kłopot, większe – większy. Zresztą i tak wszystko będzie, jak ma być. To jednak nie zwalnia z konieczności pomagania zwyciężyć dobremu. Będzie dobrze, ale pomóc temu trzeba. Nie jest to czas nudny albo stracony. Szkoda tylko, że tak szybko mija i jeśli się go nie wykorzysta, to ta możliwość już nie wróci. Nie stój, nie czekaj. Działaj.

Wnuki nie ustoją ani chwili. One biegną przed siebie. Babcie i dziadkowie podążają wolniej, ale też nie powinni się zatrzymywać. Nie muszą się spieszyć, ale niech szanują czas spędzony z wnukami. Nie powinni również koniecznie oczekiwać wdzięczności. Ta cała rodzinna podróż jest jak „one way ticket”. Od starszych ku młodym idzie pełną parą, ale w odwrotną stronę jest już inaczej.

* * *

Stefan Truszczyński
Dziennikarz, reporter, publicysta, dokumentalista filmowy, wieloletni korespondent wojenny, działa w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich

2017-04-26 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska: Dzień Babci i Dziadka obchodzimy codziennie

[ TEMATY ]

Caritas

babcia

dziadek

Adobe Stock

Przez cały rok Caritas Polska prowadzi programy senioralne, takie jak „Na codzienne zakupy”, które docierają do tysięcy ubogich i potrzebujących osób starszych. Organizacja nieustannie aktywizuje seniorów i zachęca do traktowania ich z szacunkiem i życzliwością. W 2023 roku wśród podopiecznych Caritas są także seniorzy z ogarniętej wojną Ukrainy. 21 stycznia obchodzony jest Dzień Babci, a 22 stycznia - Dzień Dziadka.

– Dla mnie wielką radością jest to, że wnuki o mnie pamiętają, że zostałam zaproszona do przybranej wnuczki Martuni z Ukrainy na jej występy w przedszkolu – mówi Jagoda, podopieczna Caritas Polska. – Dorosły wnuk zaprosił mnie na obiad, opowiada mi o wydarzeniach ze swojego życia. Mam nadzieję, że w Dzień Babci też tak będzie. Zawsze dziękuję Panu Bogu za to, że dał mi doczekać następnego roku, cieszyć się i uśmiechać.
CZYTAJ DALEJ

Podkarpackie: Prokuratura zwróciła się do Ukrainy o dokumentację i przesłuchanie matki Ihora M.

2026-10-08 13:24

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Adobe Stock

Prokuratura wystąpiła do Ukrainy o przesłuchanie matki Ihora M. i dokumentację dotyczącą jego zdrowia oraz ewentualnego leczenia psychiatrycznego. Materiały mają pomóc w ocenie poczytalności podejrzanego o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa czterech osób w Jarosławiu oraz ustaleniu motywu ataku.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała w czwartek na konferencji prasowej, że wniosek o międzynarodową pomoc prawną obejmuje przesłuchanie w charakterze świadka matki Ihora M. oraz zabezpieczenie dokumentów dotyczących jego stanu zdrowia, ewentualnego leczenia psychiatrycznego i możliwej motywacji. Śledczy zwrócili się również o informacje o jego karalności w Ukrainie. Według rzeczniczki Ihor M. nie był karany w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Kawa na dobry początek. Duszpasterstwa akademickie zapraszają

2026-10-08 17:26

[ TEMATY ]

kawa

duszpasterstwo akademickie DA5

DA5

Adobe Stock

Jesteśmy wspólnotą studentów dla studentów - mówi Jan Baj z Politechniki Łódzkiej, który uczestniczy w spotkaniach Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka”. DA5 w Łodzi to miejsce, w którym młodzi ludzie mogą znaleźć zarówno przestrzeń do odpoczynku i budowania relacji, jak i okazję do pogłębienia wiary.

1 października rozpoczął się rok akademicki. Do Łodzi wrócili studenci, którzy na państwowych i prywatnych uczelniach zdobywają wiedzę i rozwijają umiejętności. Wielu z nich czas studiów traktuje nie tylko jako okres kształtowania umysłu, ale też czas formowania życia duchowego. W Łodzi pomaga im w tym kilka duszpasterstw akademickich.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję