Reklama

Dzieło Biblijne

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Wiara w konsulacie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stałem w tłumie przy drugim filarze u wejścia do chóru, na prawo po stronie zakrystii. Wtedy to zdarzył się fakt, który przesądził o całym moim życiu. W mgnieniu oka serce moje zostało porażone i uwierzyłem. Uwierzyłem z taką mocą przekonania, z takim porywem całego jestestwa, z przeświadczeniem tak dogłębnym, z taką oczywistością niedopuszczającą cienia wątpliwości, że od tej chwili żadne książki, żadne dowodzenia, żadne przygody burzliwego życia nie zdołały zachwiać mojej wiary czy też choćby jej naruszyć”. Był grudzień 1886 r. Paul Claudel miał wtedy zaledwie osiemnaście lat. Ta jedna chwila w katedrze Notre Dame w Paryżu całkowicie odmieniła jego życie.

Claudel dawał wyraz głębokiej wierze w Chrystusa w poezji i dramatach, w wywiadach i prelekcjach. Mówił o niej w prywatnych rozmowach i podczas oficjalnych spotkań, gdy pracował jako konsul Francji w Czechosłowacji, Niemczech i Chinach. W swej twórczości wciąż sięgał po Biblię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przyjście do wiary francuskiego symbolisty i dyplomaty, choć było gwałtowne, nie obyło się bez długich zmagań. Od chwili uwierzenia w Chrystusa jako Syna Bożego minęły cztery lata, zanim zdobył się na odwagę, by pójść do spowiedzi. Ziarno wiary wrzucone w jego serce w Boże Narodzenie w katedrze Notre Dame wydało swój pierwszy dostrzegalny owoc również w Boże Narodzenie, 25 grudnia 1890 r., gdy po raz pierwszy od dnia I Komunii św. na nowo przystąpił do Stołu Pańskiego.

„Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!», a byłaby wam posłuszna” (Łk 17, 6). Wiara w sercu Paula Claudela z każdym dniem stawała się coraz silniejsza. A on do końca swych dni narzekał, że wciąż jest bardzo mała.

2016-09-28 08:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Iskra szczęścia

Niedziela Ogólnopolska 4/2015, str. 31

[ TEMATY ]

Dzieło Biblijne

Magdalena Pijewska/Niedziela

Eksperyment wyglądał następująco: ze ściany jednego z amerykańskich college’ów zdjęto piętnastoletnie tableau ze zdjęciami około pięćdziesięciu absolwentów. Studenci mieli wybrać siedem osób, które wydają im się najszczęśliwsze. Kryteria były różne. Uśmiech, błysk w oku, siła spojrzenia, spokój emanujący z postaci. Po miesiącu udało się dotrzeć niemal do wszystkich osób, które piętnaście lat wcześniej kończyły szkołę. Dwie trzecie z nich było po jednym lub dwóch rozwodach. Kilka osób nigdy nie założyło rodziny. Życie różnie im się poukładało. Niektórzy szukali szczęścia za granicą. Największą niespodzianką jednak było odkrycie, że wśród owych siedmiu osób, które wyglądały na szczęśliwe w maturalnej klasie, nie było ani jednego rozwodu. Wciąż trwały w tych samych, pierwszych związkach, określając swoje małżeństwa jako „piękne”, „bardzo udane”, „wspierające się”. Osoby te jako maturzyści marzyły o założeniu rodziny, ale były szczęśliwe jeszcze przed ślubem. Nie patrzyły na małżeństwo jako na „drogę do szczęścia”. Po prostu tę iskrę szczęścia, którą nosiły w sobie, wniosły w nowo zakładaną rodzinę.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej

2026-07-21 07:44

[ TEMATY ]

pogrzeb

Arch. Krakowska

– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.

– Ta śmierć niespodziewana i nagła uczy nas z pewnością jednego – trzeba byśmy czuwali na przyjście Pana, które może być i często bywa przyjściem niespodziewanym. Wierzymy gorąco, że świętej pamięci Kazimierz był przygotowany na to spotkanie z Panem i dlatego modlimy się szczególnie o miłosierdzie Boga nad nim – mówił na początku Mszy św. kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski senior zaznaczył, że liturgia jest okazją do podziękowania Bogu za „jego życie pełne zaangażowania i misji, którą pełnił wobec rodziny, wobec dzieł, które prowadził, wobec Kościoła, także wobec parafii”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nie zostawiajmy ubogich i osób starszych samych

2026-07-22 15:12

Vatican Media

Wakacje nie mogą być czasem zapomnienia o tych, którzy cierpią. Nie zostawiajcie swoich osób starszych samych - apeluje Leon XIV w odpowiedzi na list jednego z czytelników włoskiej gazety „Piazza San Pietro”. Papież zachęca, by letni wypoczynek stał się szkołą braterstwa, prostoty i solidarności oraz okazją do pogłębienia wiary.

Odpowiadając na pytanie Maurizia z Rzymu o to, jak przeżywać wakacje, aby umacniały wiarę, Leon XIV podkreśla, że lato nie powinno być jedynie czasem odpoczynku od codziennych obowiązków. To także okazja do zatrzymania się, odnowienia relacji z Bogiem i doświadczenia autentycznej wspólnoty z drugim człowiekiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję